Audi A8 L 4.0 V8 60 TFSI 460 KM. Test, wrażenia z jazdy, spalanie, ceny i wyposażenie

Kamil Rogala
Czy ocena Audi A8 L może być tylko celująca? Nie do końca, choć auto urzeka na wiele sposobów, imponuje i czasami wręcz zachwyca, ale jak wspomniałem, nie jest idealne. Kolorystyka i konfiguracja to oczywiście kwestia gustu i jednym fortepianowa czerń może się podobać, inni będą kręcili nosem. Predyktywne aktywne zawieszenie działa wyśmienicie, ale tylko wtedy…, gdy działa. Kamery i czujniki nie zawsze wychwytują nierówności, progi zwalniające itp. albo ja nie wiedziałem, jakie warunki trzeba spełnić (prędkość, kąt podjazdu, hamowanie lub nie?), ale chyba nie o warunki powinno chodzić w takim aucie, a o kompletną przewidywalność i pewność, że system zadziała zawsze, a nie w 80%. Poza tym Audi A8 L to limuzyna kompletna, klasyczna, pod kilkoma względami niemal staroświecka, ale w najlepszym tego słowa znaczeniu, bo z drugiej strony jest naszpikowana gadżetami i nowymi technologiami. Sęk w tym, że konkurencja nie śpi i coraz trudniej jest przekonać wybrednego klienta z niezwykle grubym portfelem.
Czy ocena Audi A8 L może być tylko celująca? Nie do końca, choć auto urzeka na wiele sposobów, imponuje i czasami wręcz zachwyca, ale jak wspomniałem, nie jest idealne. Kolorystyka i konfiguracja to oczywiście kwestia gustu i jednym fortepianowa czerń może się podobać, inni będą kręcili nosem. Predyktywne aktywne zawieszenie działa wyśmienicie, ale tylko wtedy…, gdy działa. Kamery i czujniki nie zawsze wychwytują nierówności, progi zwalniające itp. albo ja nie wiedziałem, jakie warunki trzeba spełnić (prędkość, kąt podjazdu, hamowanie lub nie?), ale chyba nie o warunki powinno chodzić w takim aucie, a o kompletną przewidywalność i pewność, że system zadziała zawsze, a nie w 80%. Poza tym Audi A8 L to limuzyna kompletna, klasyczna, pod kilkoma względami niemal staroświecka, ale w najlepszym tego słowa znaczeniu, bo z drugiej strony jest naszpikowana gadżetami i nowymi technologiami. Sęk w tym, że konkurencja nie śpi i coraz trudniej jest przekonać wybrednego klienta z niezwykle grubym portfelem. Kamil Rogala
Klasyczna, czarna limuzyna z wielkim silnikiem V8 o ogromnej mocy, oferująca wyśmienity komfort, mnóstwo przestrzeni i prestiż. Czy kiedyś będzie to tylko śpiew przeszłości i czeka nas elektryczna rewolucja również w tym topowym segmencie? Zapewne tak, dlatego też warto doceniać takie auta jak Audi A8 L, póki jeszcze są.

Spis treści

Audi A8 L 2023. Nadwozie i wnętrze

Wiadomo, że takie samochody jak Audi A8 L nie są i zapewne nie będą zbyt częstym widokiem na ulicach, ale czy to oznacza, że trzeba obok nich przechodzić obojętnie? Nie trzeba być wielkim miłośnikiem motoryzacji, aby obejrzeć się za Mercedesem Klasy S, BMW Serii 7 czy też Audi A8. A jeśli jest to odmiana przedłużona, w czarnym kolorze i z przyciemnianymi szybami, wyobraźnia podpowiada, że w środku jedzie ktoś, kto nie przejmuje się ekologią, ekonomią i elektromobilnością. Przynajmniej na jakiś czas, bo gdy takie limuzyny staną się elektryczne, nawet miliarder będzie stał z innymi w kolejce do ładowarki i nic na to nie poradzi. Ale do tego momentu może wsiąść na tylny fotel i nie martwić się praktycznie o nic, bowiem ten samochód w sposób niesamowity izoluje od otoczenia. Dosłownie i w przenośni.

Przedłużone Audi A8 L mierzy 5302 mm długości, 1945 mm szerokości i 1473 mm wysokości. Rozstaw osi tego krążownika szos to niebagatelne 3128 mm. Sporo ponad trzy metry! Tych gabarytów nie widać na zdjęciach. Ba! Nie widać nawet, gdy auto stoi np. z daleka od innych samochodów, bowiem proporcje i sylwetka są zadziwiająco lekkie i zgrabne. Ale wystarczy zaparkować obok auta z segmentu C lub D, aby dosłownie zobaczyć różnicę. Zazwyczaj miejsca parkingowe są zdecydowanie za krótkie i trzeba się postarać, aby za bardzo nie wystawać z tyłu lub z przodu. Ale to kolejny problem, który nie będzie zakrzątał głowy właściciela – w końcu to nie on kieruje. Tak, Audi A8 L nie jest samochodem dla kierowcy, ale dla pasażerów, szczególnie tych z tyłu. Mają mieć wygodnie i niczym się nie przejmować.

Moja konfiguracja była do bólu klasyczna. Żadnych sportowych dodatków (oprócz pakietu foteli S line w środku), wielkich felg (choć te wyglądające na małe i z oponami o dużym profilu, to wciąż olbrzymie 20-tki), a jedynie mnóstwo chromu, czerni z metalowymi połyskiem i przyciemnianych szyb z dodatkowymi roletkami przeciwsłonecznymi. Jeśli ktoś chce trochę sportu, sięga po odmianę S8, a wtedy w grę wchodzi np. niebieski lakier, czarne felgi itp. W tym aucie prezes może poczuć się elegancko i bez przesadnej ostentacji, choć podróżowanie po mieście ponad 5-metrowym czarnym krążownikiem do anonimowych nie należy.

Anonimowo i luksusowo można poczuć się w środku. Przepiękna skórzana, pikowana w romby tapicerka o musztardowym odcieniu genialnie kontrastuje z czarnym lakierem, zamszową podsufitką oraz przeszyciami w kolorze szarego srebra. Na zdjęciach ten odcień może wydawać się nieco zbyt jaskrawy, wręcz pomarańczowy, ale to zasługa ostrego słońca. W rzeczywistości owszem, kolor jest żywy, ale nie do przesady. Czasami miałem wrażenie, że nawiązuje nieco do mody sprzed kilku/kilkunastu lat na takie jasne, jaskrawe wręcz skórzane wykończenia. Cieszy, że tylko fotele są w takim kolorze, a boczki drzwi i cała reszta pozostała w stonowanej czerni. Jest też jednak pewien zgrzyt. Nie podobały mi się liczne elementy w kolorze fortepianowej czerni. Było ich za dużo i drażniły mniej nie tylko odbijającym słońcem, ale widocznym wszędzie kurzem, mikroryskami itp. Skoda, że nie było to np. ciemne, niemal czarne drewno a’la mahoń, heban itp. z ledwo widocznymi słojami, wykończone na wysoki połysk. To oczywiście kwestia gustu, ale mam wrażenie, że wyglądałoby lepiej niż czarny fortepianowy plastik w takiej ilości. Zresztą w opcji jest nawet możliwość wybrania ciemnoszarego drewna na górne panele.

O miejscu z tyłu nie ma co dyskutować, bowiem jest go pod dostatkiem. Co prawda nie da się rozprostować nóg, a testowany egzemplarz nie miał rozkładanego podparcia pod łydki, ale wystarczy podnóżek, rozłożony mocno fotel, aby poczuć się jak w pierwszej klasie. Ale za komfort podróży odpowiada nie tylko świetne wykończenie, materiały i projekt, ale również niesamowite predyktywne, aktywne zawieszenie.

Przy okazji wypada wspomnieć, że podobnie jak większość średnich i dużych modeli Grupy Volkswagena m.in. Audi A4, A6, Q5, Porsche Macan, Bentley Bentayga czy Lamborghini Urus, tak samo Audi A8 produkowany jest na bazie platformy MLB. Auto jest montowane w niemieckim Neckarsulm.

Audi A8 L 2023. Silnik i wrażenia z jazdy

O silniku, osiągach i spalaniu napiszę niżej, a tymczasem co nieco o zachwalanym zawieszeniu aktywnym, które potrafi dobrać prześwit do nierówności na drodze. Nie będę zgłębiał się w szczegóły i niuanse techniczne, bo zainteresowani bez trudu znajdą wszystko w sieci włącznie z filmami, ale nadmienię tylko, że nie jest to zawieszenie pneumatyczne, a elektromechaniczne, wyposażone w siłowniki odpowiadające za sztywność i wysokość nadwozia. Dlaczego nie pneumatyczne? Pneumatyka nie jest w stanie zareagować tak szybko i precyzyjnie, jak siłowniki elektromechaniczne. Widać to już podczas wsiadania, gdy zawieszenie momentalnie się unosi. Trwa to ułamek sekundy. W zawieszeniu pneumatycznym trzeba chwilę poczekać, aż miechy nabiorą powietrza itp.

Oczywiście taka błyskawiczna reakcja na impulsy z jednostki sterującej daje niesamowite efekty podczas jazdy. Najlepszym testem jest oczywiście przejazd przez próg zwalniający lub wyniesione przejście dla pieszych i przyznam, że gdy wszystko zadziała zgodnie z planem, efekt jest co najmniej ekscentryczny. Samochód jakby przelatywał nad wzniesieniem i jedynie lekko się kołysze zamiast podskakiwać. Czasami miałem wrażenie, że próg zwalniający tzw. „śpiący policjant” wykonany jest z miękkiej pianki. Kierowca i pasażerowie odczuwają, że po czymś przejechali, ale po czym? Czasami trudno to określić. Jest jednak pewna rysa na nieskazitelnym zawieszeniu Audi A8 L – predyktywne aktywne zawieszenie nie zawsze jest… predyktywne. Kilkukrotnie przejeżdżałem tą samą drogą i czasami system nie rozpoznał nierówności, przez co auto przejechało po niej w zwykły sposób. Po prostu nic się nie wydarzyło, auto zwyczajnie podskoczyło. Nie wiem, od czego to zależy. Trochę szkoda, że system działa na 80%, a nie na 100%, ale cóż, nic nie jest doskonałe.

O doskonałość ociera się jednak jednostka napędowa 4.0 V8 o mocy 460 KM i momencie obrotowym 660 Nm. Pracuje aksamitnie, niemal niezauważalnie się uruchamia, ale czuć, że drzemie w niej ogromny potencjał i jeśli zostanie podrażniona pedałem gazu, odzywa się cichym, ale sugestywnym pomrukiem rozpędzając ważące sporo powyżej dwóch ton monstrum w imponującym tempie. Automatyczna 8-biegowa przekładnia i napęd quattro zapewniają pewność prowadzenia, stabilność i świetną przyczepność, a to wszystko owocuje przyspieszeniem od 0 do 100 km/h w 4,4 sekundy oraz prędkością maksymalną 250 km/h. Co ciekawe, przyspieszanie jest na tyle płynne, że ciężko wyczuć prędkość i można się zdziwić, gdy na prędkościomierzu zamiast 40-50 jest 70-80 km/h. Zawieszenie stara się, aby wszystko było w ryzach, ale charaktery limuzyny nie udało się (w sumie na szczęście) wyzbyć, dzięki czemu na zakrętach czujemy masę i lekkie przechyły. Ale ponownie – od sportowej jazdy (względnie) jest S8, a nie A8 L. A spalanie?

Prezes się o to nie martwi, bardziej drażnią go częste postoje i strata czasu, ale w tym aucie, jeśli kierowca będzie jechał przepisowo, te postoje nie będą zbyt częste. Zresztą zbiornik paliwa ma ponad 80 litrów, więc postój co kilka godzin jest nawet wskazany. A spalanie jest zaskakująco niskie, jak na takie auto:

  • spalanie w trasie 120-140 km/h: 9,5-11 l/100km;
  • spalanie na drogach podmiejskich 70-100 km/h: 8-9 l/100km;
  • spalanie w mieście 50 km/h: 13-15 l/100km.

W mieście pali dużo, ale rozkręcenie wielkiej V8-ki i ruszenie z miejsca ponad dwóch ton wymaga sporej ilości paliwa, lecz z drugiej strony, nikt tym autem codziennie po mieście jeździł nie będzie, bo zostało on stworzone do pożerania setek tysięcy kilometrów.

Audi A8 L 2023. Ceny i wyposażenie

Jak to zwykle w Audi i innych markach premium bywa, przygodę z podstawowym modelem zaczynamy od względnie rozsądnej kwoty, ale gdy zaznaczymy w konfiguratorze kilka opcji, które są zależne od kolejnych opcji i pakietów, cena rośnie w zastraszającym tempie. Tak czy inaczej, bazowe Audi A8 kosztuje 448 900 złotych, ale mówimy tu o „krótkiej” wersji z silnikiem wysokoprężnym 3.0 50 TDI o mocy 286 KM. Wersja L (Long) z tą samą jednostką to koszt 469 100 złotych, a za testowaną odmianę 4.0 V8 60 TFSI trzeba wydać już 565 100 złotych. To jest kwota wyjściowa, którą powiększymy o takie dodatki, jak:

  • pakiet promocyjny Comfort (elektryczne domykanie drzwi, audio Bang&Olufsen, wyświetlacz head-up i wiele więcej) – 55 370 złotych;
  • opcjonalny lakier – od 9 220 do 29 050 złotych;
  • opcjonalne felgi 20- lub 21-calowe – od 8 250 do 15 910 złotych;
  • cyfrowe reflektory Matrix LED – 10 730 złotych;
  • dodatkowe elementy dekoracyjne pokryte czarnym lakierem fortepianowym – 8 670 złotych;
  • pakiet zewnętrzny chrom – 3 480 złotych;
  • panoramiczny dach szklany – 10 350 złotych;
  • szyby z izolacją termiczną i akustyczną – 7 080 złotych;
  • pakiet indywidualnych foteli z funkcją rozkładania – 40 420 złotych.

Tyle chyba wystarczy, a trzeba zaznaczyć, że to tylko niewielka część wszystkich opcji. Konfiguracja za 700, 800 tysięcy złotych? Chyba nie ma większego problemu.

Audi A8 L 2023. Podsumowanie

Czy ocena Audi A8 L może być tylko celująca? Nie do końca, choć auto urzeka na wiele sposobów, imponuje i czasami wręcz zachwyca, ale jak wspomniałem, nie jest idealne. Kolorystyka i konfiguracja to oczywiście kwestia gustu i jednym fortepianowa czerń może się podobać, inni będą kręcili nosem. Predyktywne aktywne zawieszenie działa wyśmienicie, ale tylko wtedy…, gdy działa. Kamery i czujniki nie zawsze wychwytują nierówności, progi zwalniające itp. albo ja nie wiedziałem, jakie warunki trzeba spełnić (prędkość, kąt podjazdu, hamowanie lub nie?), ale chyba nie o warunki powinno chodzić w takim aucie, a o kompletną przewidywalność i pewność, że system zadziała zawsze, a nie w 80%. Poza tym Audi A8 L to limuzyna kompletna, klasyczna, pod kilkoma względami niemal staroświecka, ale w najlepszym tego słowa znaczeniu, bo z drugiej strony jest naszpikowana gadżetami i nowymi technologiami. Sęk w tym, że konkurencja nie śpi i coraz trudniej jest przekonać wybrednego klienta z niezwykle grubym portfelem.

Audi A8 L 2023 – zalety:

  • fantastyczny silnik 4.0 V8 o aksamitnej kulturze pracy;
  • rewelacyjne osiągi, płynność jazdy i rozsądne spalanie;
  • fenomenalny komfort jazdy mimo nieidealnego zawieszenia predyktywnego;
  • mnóstwo dodatków i elementów personalizacyjnych;
  • klasyczny wygląd i dodatkowa dawka prestiżu wersji „Long”.

Audi A8 L 2023 – wady:

  • predyktywne zawieszenie działa wybiórczo i nie za każdym razem;
  • skrzynia biegów czasami (bardzo rzadko) potrafi szarpnąć;
  • połacie połyskującego fortepianowego plastiku (kwestia gustu).

Porównanie Audi A8 L 4.0 V8 60 TFSI 460 KM (AT8) do wybranych konkurentów:

 

Audi A8 L 4.0 V8 60 TFSI 460 KM (AT8)

Mercedes-Benz Klasa S 580 L 4.0 V8 503 KM (AT9)

BMW Seria 7 750e 3.0 PHEV 489 KM (AT8)

Cena (zł, brutto)

od 565 100

od 652 300

od 620

Typ nadwozia/liczba drzwi

sedan/5

sedan/5

sedan/5

Długość/szerokość (mm)

5302/1945

5289/1954

5391/1950

Rozstaw kół przód/tył (mm)

1645/1633

1660/1688

b.d./b.d.

Rozstaw osi (mm)

3128

3216

3215

Pojemność bagażnika (l)

505/b.d

535/b.d.

525/b.d.

Liczba miejsc

5

5

5

Masa własna (kg)

2145

2040

2380

Pojemność zbiornika paliwa (l)

82

76

65

Układ napędowy

spalinowy

spalinowy

spalinowy PHEV

Rodzaj paliwa

benzyna bezołowiowa

benzyna bezołowiowa

benzyna bezołowiowa

Pojemność (cm3)

3996

3982

2998

Liczba cylindrów

8

8

6

Napędzana oś

4x4

4x4

4x4

Skrzynia biegów typ/liczba przełożeń

automatyczna, 8-stopniowa

automatyczna, 9-stopniowa

automatyczna, 8-stopniowa

Osiągi

 

 

 

Moc (KM)

460

503

489

Moment obrotowy (Nm)

660

700

450 (silnik spalinowy)

Przyspieszenie 0-100 km/h (s)

4,4

4,4

4,8

Prędkość maksymalna (km/h)

250 

250

250

Średnie spalanie (l/100 km) - dane fabryczne

11,2 (WLTP)

10,4 (WLTP)

1.0 (WLTP) – zasięg elektr. do 86 km

Emisja CO2 (g/km)

246

236

22

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak kupić używany samochód i nie dać się oszukać? Zobacz 3 sposoby NA

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na motofakty.pl Motofakty
Dodaj ogłoszenie