Porsche Cayenne. Pierwsza jazda, wrażenia, dane techniczne, ceny i wersje

Kamil Rogala
Porsche przez ostatnie kilkanaście lat doświadczyło kilku kluczowych momentów, które stanowiły wyzwanie dla jego historii. Na pierwszy rzut oka można było je uznać za gwoździe do trumny. Wierni fani marki, którzy trzymali się tradycji, wielokrotnie przepowiadali jej upadek, snuli teorie, twierdząc, że firma skupia się jedynie na zyskach i zaniedbuje swoje wartości. Ale jak się okazuje, rzeczywistość jest zupełnie inna. Podczas premiery i pierwszych jazd odświeżonym modelem Porsche Cayenne, ponownie przekonałem się, że przyszłość tej marki jest niezagrożona.
Porsche przez ostatnie kilkanaście lat doświadczyło kilku kluczowych momentów, które stanowiły wyzwanie dla jego historii. Na pierwszy rzut oka można było je uznać za gwoździe do trumny. Wierni fani marki, którzy trzymali się tradycji, wielokrotnie przepowiadali jej upadek, snuli teorie, twierdząc, że firma skupia się jedynie na zyskach i zaniedbuje swoje wartości. Ale jak się okazuje, rzeczywistość jest zupełnie inna. Podczas premiery i pierwszych jazd odświeżonym modelem Porsche Cayenne, ponownie przekonałem się, że przyszłość tej marki jest niezagrożona. materiały prasowe
Porsche przez ostatnie kilkanaście lat doświadczyło kilku kluczowych momentów, które stanowiły wyzwanie dla jego historii. Na pierwszy rzut oka można było je uznać za gwoździe do trumny. Wierni fani marki, którzy trzymali się tradycji, wielokrotnie przepowiadali jej upadek, snuli teorie, twierdząc, że firma skupia się jedynie na zyskach i zaniedbuje swoje wartości. Ale jak się okazuje, rzeczywistość jest zupełnie inna. Podczas premiery i pierwszych jazd odświeżonym modelem Porsche Cayenne, ponownie przekonałem się, że przyszłość tej marki jest niezagrożona.

Spis treści

Porsche Cayenne. Wygląd zewnętrzny i wnętrze

Porsche przez ostatnie kilkanaście lat doświadczyło kilku kluczowych momentów, które stanowiły wyzwanie dla jego historii. Na pierwszy rzut oka można
Porsche przez ostatnie kilkanaście lat doświadczyło kilku kluczowych momentów, które stanowiły wyzwanie dla jego historii. Na pierwszy rzut oka można było je uznać za gwoździe do trumny. Wierni fani marki, którzy trzymali się tradycji, wielokrotnie przepowiadali jej upadek, snuli teorie, twierdząc, że firma skupia się jedynie na zyskach i zaniedbuje swoje wartości. Ale jak się okazuje, rzeczywistość jest zupełnie inna. Podczas premiery i pierwszych jazd odświeżonym modelem Porsche Cayenne, ponownie przekonałem się, że przyszłość tej marki jest niezagrożona. materiały prasowe

Opisując zmiany Cayenne na rok 2023 w skrócie wystarczy napisać, że z zewnątrz dokonano drobnej kosmetyki, we wnętrzu zaś przeprowadzono małą rewolucję. Nowe Cayenne prezentuje jeszcze bardziej wyrazisty i atletyczny wygląd. Zmiany w przedniej części, takie jak bardziej wysklepione błotniki, nowa maska i technicznie wyglądające reflektory, podkreślają szerokość samochodu. Tył nowego Cayenne wyróżniają trójwymiarowe światła, uporządkowane powierzchnie oraz nowy tylny zderzak ze zintegrowanym uchwytem tablicy rejestracyjnej. Dodatkowo, rozszerzona paleta kolorów o trzy nowe barwy, lekkie pakiety sportowe, które pozwalają zaoszczędzić do 33 kilogramów dla modelu Cayenne Coupé, oraz szeroki wybór 20-, 21- i 22-calowych kół – to przepis na jeszcze większą możliwość personalizacji nowego Cayenne. A przecież w takich autach, to właśnie o to chodzi. Co jeszcze?

Dość istotnym ulepszeniem są reflektory Matrix LED, które teraz są standardowym wyposażeniem nowego Cayenne, a opcjonalnie można wybrać reflektory HD-Matrix LED. Dzięki dwóm modułom o wysokiej rozdzielczości i ponad 32 000 pikseli na reflektor, kierowcy mogą jechać zawsze na światłach drogowych, nie martwiąc się o oślepienie innych użytkowników dróg, ponieważ system precyzyjnie kontroluje snop światła. Moduły reflektorów mogą być regulowane w ponad 1000 poziomach, dostosowując się do różnych sytuacji na drodze. To w sumie najważniejsze zmiany w wyglądzie zewnętrznym, więc teraz czas przejść do wnętrza, a tutaj zmiany są o wiele szersze.

Porsche przez ostatnie kilkanaście lat doświadczyło kilku kluczowych momentów, które stanowiły wyzwanie dla jego historii. Na pierwszy rzut oka można
Porsche przez ostatnie kilkanaście lat doświadczyło kilku kluczowych momentów, które stanowiły wyzwanie dla jego historii. Na pierwszy rzut oka można było je uznać za gwoździe do trumny. Wierni fani marki, którzy trzymali się tradycji, wielokrotnie przepowiadali jej upadek, snuli teorie, twierdząc, że firma skupia się jedynie na zyskach i zaniedbuje swoje wartości. Ale jak się okazuje, rzeczywistość jest zupełnie inna. Podczas premiery i pierwszych jazd odświeżonym modelem Porsche Cayenne, ponownie przekonałem się, że przyszłość tej marki jest niezagrożona. materiały prasowe

Tak, zmiany we wnętrzu, zwłaszcza w kokpicie, są bardzo głębokie. Jednak istnieją również zmiany, które sięgają jeszcze głębiej, ale o nich wspomnę za chwilę. Co do nowości na desce rozdzielczej, mam mieszane uczucia. Byłem przyzwyczajony do nieco staroświeckiego, klasycznego charakteru Cayenne, ale rozumiem potrzebę szerokiej aktualizacji modelu. Jestem jednak lekko zawiedziony faktem, że zamiast elegancko wyglądającej "stacyjki" po lewej stronie, pojawił się niezbyt estetyczny przycisk Start/Stop, a zamiast pięknie zaprojektowanego lewarka automatycznej skrzyni biegów w centralnej części mamy niewielki przełącznik po prawej stronie kierownicy. Te dwa elementy, które znamy z modelu Taycan, osobiście mnie nie przekonują. Coś jeszcze? No dobrze, może jeszcze ekran zamiast zegarów jest trochę nijaki, ale cała reszta – na plus!

Przeprojektowany kokpit Cayenne został wyposażony we w pełni cyfrowy, zakrzywiony zestaw wskaźników o przekątnej 12,6 cala, oferujący różnorodne opcje wyświetlania. Dodatkowo jako opcja dostępny jest zoptymalizowany wyświetlacz head-up. Standardowy centralny wyświetlacz Porsche Communication Management (PCM) o przekątnej 12,3 cala został płynnie zintegrowany z nową deską rozdzielczą, umożliwiając dostęp do wszystkich istotnych funkcji pojazdu. W Cayenne po raz pierwszy znajduje się również wyświetlacz o przekątnej 10,9 cala po stronie pasażera. Jest to innowacyjne rozwiązanie, które wzbogaca wrażenia pasażera z przodu, umożliwiając wyświetlanie danych dotyczących osiągów pojazdu oraz zapewniając oddzielny dostęp do elementów sterujących systemem informacyjno-rozrywkowym. W niektórych regionach rynkowych istnieje również możliwość przesyłania strumieniowego wideo podczas jazdy. Reasumując, muszę się przyzwyczaić do nowego wnętrza Cayenne, ale pomijając kilka elementów, które wprowadzają zbyt surowy, techniczny klimat, w środku jest naprawdę przyjemnie, a jakość wykonania i wykończenia – bez zarzutu.

Porsche Cayenne. Silniki i zmiany w układzie napędowym

Porsche przez ostatnie kilkanaście lat doświadczyło kilku kluczowych momentów, które stanowiły wyzwanie dla jego historii. Na pierwszy rzut oka można
Porsche przez ostatnie kilkanaście lat doświadczyło kilku kluczowych momentów, które stanowiły wyzwanie dla jego historii. Na pierwszy rzut oka można było je uznać za gwoździe do trumny. Wierni fani marki, którzy trzymali się tradycji, wielokrotnie przepowiadali jej upadek, snuli teorie, twierdząc, że firma skupia się jedynie na zyskach i zaniedbuje swoje wartości. Ale jak się okazuje, rzeczywistość jest zupełnie inna. Podczas premiery i pierwszych jazd odświeżonym modelem Porsche Cayenne, ponownie przekonałem się, że przyszłość tej marki jest niezagrożona. materiały prasowe

W Europie zadebiutował nowy Cayenne, oferujący trzy różne wersje silnikowe. Wersja Cayenne S została wyposażona w gruntownie zmodyfikowany 4,0-litrowy silnik V8 biturbo opracowany przez Porsche, zastępując tym samym poprzedni silnik V6. Nowa wersja silnika generuje imponującą moc 474 KM oraz moment obrotowy wynoszący 600 Nm, co oznacza wzrost o 34 KM i 50 Nm w porównaniu z poprzednikiem. Wersja konwencjonalna oraz Coupe osiągają przyspieszenie od 0 do 100 km/h w czasie 4,7 sekundy. Maksymalna prędkość wynosi 273 km/h. W bazowym modelu Cayenne zastosowano zoptymalizowany 3,0-litrowy silnik V6 z turbodoładowaniem. Teraz generuje on moc 353 KM i moment obrotowy 500 Nm, co stanowi wzrost o 13 KM i 50 Nm w porównaniu do poprzedniej wersji. Ten sam sześciocylindrowy silnik stanowi również podstawę układu napędowego Cayenne E-Hybrid. W połączeniu z nowym silnikiem elektrycznym o mocy zwiększonej o 30 kW do 130 kW (176 KM), łączna moc systemowa wzrasta do 470 KM. Nowy Cayenne E-Hybrid został również wyposażony w akumulator wysokonapięciowy o zwiększonej pojemności z 17,9 kWh do 25,9 kWh, co zapewnia zasięg w trybie czysto elektrycznym sięgający nawet 90 kilometrów.
Dodatkowo, nowa pokładowa ładowarka o mocy 11 kW skraca czas ładowania z odpowiedniego źródła zasilania do mniej niż dwóch i pół godziny, mimo zwiększonej pojemności akumulatora.

Hybrydowy układ napędowy z zasięgiem elektrycznym nawet do 90 kilometrów (realnie będzie to pewnie około 70 – wciąż całkiem nieźle) przyciąga uwagę dzięki swojej kulturze pracy i komfortowi podczas jazdy w trybie elektrycznym. Jednak miałem pewne obserwacje odnośnie działania systemu, które wpływały nieco na przyjemność z jazdy i natychmiastową reaktywność. Kiedy jeździłem w trybie hybrydowym, wykorzystując tylko silnik elektryczny, zauważyłem opóźnienie przed przyspieszeniem po gwałtownym wciśnięciu pedału gazu. Rozumiem, że system wymaga czasu na uruchomienie silnika i załączenie odpowiedniego biegu, więc nie jest to wina Porsche, ale nieodzowna cecha takiego układu. Wybierając tę wersję, trzeba być świadomym, że w trybie hybrydowym domyślnie nie będziemy mieli natychmiastowej reakcji przy nagłym przyspieszaniu. Dopiero przełączenie w tryb Sport lub Sport Plus wymaga ciągłej pracy silnika benzynowego, co zapewnia znacznie szybszą reakcję na pedał gazu. To kompromis, który trzeba zaakceptować. A pomijając specyfikę hybrydy, jak prowadzi się Cayenne? Sprawdziłem też wersję Cayenne S i tam układ hybrydowy mnie nie rozpraszał, więc mogłem skupić się na tym, co najważniejsze – prowadzenie i frajda z jazdy.

Muszę przyznać, że prowadzenie wersji „S” sprawiło mi prawdziwą frajdę - poczułem się jakbym jechał w zwinnym hot hatch-u, w nie w wielkim i ciężkim SUV-ie. Podczas normalnej jazdy jest komfortowo, przyjemnie i płynnie, ale układ kierowniczy nie pozwala zapomnieć, że to Porsche. Wystarczy nieco mocniejsze skręcenie kierownicy, aby auto odpowiedziało z charakterystycznym temperamentem. Kiedy przełączamy się w tryb Sport, nie tylko silnik i automatyczna skrzynia biegów dają nam do zrozumienia, że pod maską wiele się dzieje. Zawieszenie staje się sztywne, ale nie twarde jak beton. Nie odczuwa się, że każda nierówność nawierzchni przenosi się na fotel i nie jest to bolesne doznanie dla kręgosłupa i pośladków. Nie wiem, jak to jest osiągnięte, jak to działa, ale czułem niemal każdy kamień na drodze, każdy subtelny detal asfaltu, jednocześnie nie czując się jak w pralce podczas wirowania. Przechodzenie przez zakręty to czysta przyjemność, a nadwozie nie przechyla się nawet o milimetr, dając poczucie pełnej kontroli nad samochodem. Dosłownie jak w mocnym hot hatchu! Nie mogę się nadziwić, jak Porsche osiąga takie efekty!

Porsche Cayenne. Ceny i wersje

Porsche przez ostatnie kilkanaście lat doświadczyło kilku kluczowych momentów, które stanowiły wyzwanie dla jego historii. Na pierwszy rzut oka można
Porsche przez ostatnie kilkanaście lat doświadczyło kilku kluczowych momentów, które stanowiły wyzwanie dla jego historii. Na pierwszy rzut oka można było je uznać za gwoździe do trumny. Wierni fani marki, którzy trzymali się tradycji, wielokrotnie przepowiadali jej upadek, snuli teorie, twierdząc, że firma skupia się jedynie na zyskach i zaniedbuje swoje wartości. Ale jak się okazuje, rzeczywistość jest zupełnie inna. Podczas premiery i pierwszych jazd odświeżonym modelem Porsche Cayenne, ponownie przekonałem się, że przyszłość tej marki jest niezagrożona. materiały prasowe

Bazową wersję Porsche Cayenne z silnikiem 3.0 V6 o mocy 353 KM kupimy za 428 000 złotych. Za odmianę E-Hybrid trzeba zapłacić 458 000 złotych, a za topową obecnie Cayenne S – 529 000 złotych. Jeśli ktoś woli nadwozie w stylu Coupe, za topową odmianę S zapłaci 555 000 złotych. Za co dopłacimy i ile?

  • 22-calowe felgi – od 11 204 do 18 850 zł;
  • wnętrze wykończone skórą klubową – 24 200 zł;
  • adaptacyjne fotele sportowe z przodu – 7 087 zł;
  • wentylowane fotele z przodu z funkcją masażu – 9 058 zł;
  • pakiet Sport optymalizujący masę własną – 79 220 zł;
  • skrętna tylna oś – 8 410 zł;
  • adaptacyjne zawieszenie pneumatyczne (PASM) – 11 174 zł;
  • Porsche Dynamic Chassis Control Sport (PDCC) – 16 173 zł;
  • sportowy układ wydechowy – 14 056 zł;
  • reflektory LED Matrix HD – 11 144 zł.

Jak to w Porsche, dodatków jest mnóstwo, więc wywindowanie ceny wysoko ponad 800 000 złotych w wersji S nie jest problemem.

Podsumowanie

Porsche przez ostatnie kilkanaście lat doświadczyło kilku kluczowych momentów, które stanowiły wyzwanie dla jego historii. Na pierwszy rzut oka można
Porsche przez ostatnie kilkanaście lat doświadczyło kilku kluczowych momentów, które stanowiły wyzwanie dla jego historii. Na pierwszy rzut oka można było je uznać za gwoździe do trumny. Wierni fani marki, którzy trzymali się tradycji, wielokrotnie przepowiadali jej upadek, snuli teorie, twierdząc, że firma skupia się jedynie na zyskach i zaniedbuje swoje wartości. Ale jak się okazuje, rzeczywistość jest zupełnie inna. Podczas premiery i pierwszych jazd odświeżonym modelem Porsche Cayenne, ponownie przekonałem się, że przyszłość tej marki jest niezagrożona. materiały prasowe

Porsche postanowiło ponownie zaryzykować i ulepszyć swój drugi bestseller (Macan zajmuje oczywiście pierwsze miejsce), wprowadzając elementy, które niekoniecznie przypadną do gustu ortodoksyjnym fanom. Zamiast tradycyjnych zegarów, zdecydowano się na ekran, stacyjka została zastąpiona przyciskiem, a dla pasażera dodano dodatkowy wyświetlacz. Jednakże, w zamian za te „niekonwencjonalne” dodatki, oferowane są elementy o wiele bardziej istotne - udoskonalone prowadzenie, poprawiony silnik V8 oraz mnóstwo opcji personalizacyjnych, które są esencją marki Porsche. Nowe Cayenne ma doskonale sprawować się na drodze, dostarczać radości z jazdy i podkreślać styl kierowcy. W tych kategoriach jest nie do pobicia!

Porównanie Porsche Cayenne S 4.0 V8 474 KM (AT8) do wybranych konkurentów:

 

Porsche Cayenne S 4.0 V8 474 KM (AT8)

BMW X5 M60i 4.4 530 KM (AT8)

Mercedes-Benz GLE 53 AMG 3.0 435 KM (AT9)

Cena (zł, brutto)

od 529 000

od 520 000

od 488 300

Typ nadwozia/liczba drzwi

crossover/5

crossover/5

crossover/5

Długość/szerokość (mm)

4930/1983

4935/2004

4924/2018

Rozstaw osi (mm)

2895

2975

2995

Pojemność bagażnika (l)

772/1708

650/1870

630/2055

Liczba miejsc

5

5

5

Masa własna (kg)

2160

2345

2230

Pojemność zbiornika paliwa (l)

90

83

85

Układ napędowy

spalinowy

spalinowy

spalinowy

Rodzaj paliwa

benzyna bezołowiowa

benzyna bezołowiowa

benzyna bezołowiowa

Pojemność (cm3)

3996

4395

2999

Liczba cylindrów

8

8

6

Napędzana oś

4x4

4x4

4x4

Skrzynia biegów typ/liczba przełożeń

automatyczna, 8-stopniowa

automatyczna, 8-stopniowa

automatyczna, 9-stopniowa

Osiągi

 

 

 

Moc (KM)

474

530

435

Moment obrotowy (Nm)

600

750

520

Przyspieszenie 0-100 km/h (s)

4,8

4,3

5,3

Prędkość maksymalna (km/h)

273

250

250

Średnie spalanie (l/100 km) - dane fabryczne

12,4 (WLTP)

11,6 (WLTP)

10,6 (WLTP)

Emisja CO2 (g/km)

281

261

242

od 7 lat
Wideo

Od dzisiaj kierowcy Ubera i Bolta muszą mieć polskie prawo jazdy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na motofakty.pl Motofakty