Nowy Opel Astra 2021. Pierwsza jazda, wrażenia, zapowiedzi i ceny

Kamil Rogala
Z jazdami modelami przedprodukcyjnymi, jeszcze w fazie przygotowania jest tak, że… w praktyce niewiele mówią o danym aucie. Możemy co prawda poczuć to, co inżynierowie mają na myśli, ale testowany egzemplarz daleki jest od modelu produkcyjnego. Podobnie było z nową Astrą, która miała zadebiutować we wrześniu na targach motoryzacyjnych w Monachium, ale… ujrzy światło dzienne o wiele wcześniej. Jest na co czekać?Fot. Opel
Z jazdami modelami przedprodukcyjnymi, jeszcze w fazie przygotowania jest tak, że… w praktyce niewiele mówią o danym aucie. Możemy co prawda poczuć to, co inżynierowie mają na myśli, ale testowany egzemplarz daleki jest od modelu produkcyjnego. Podobnie było z nową Astrą, która miała zadebiutować we wrześniu na targach motoryzacyjnych w Monachium, ale… ujrzy światło dzienne o wiele wcześniej. Jest na co czekać?Fot. Opel
Udostępnij:
Z jazdami modelami przedprodukcyjnymi, jeszcze w fazie przygotowania jest tak, że… w praktyce niewiele mówią o danym aucie. Możemy co prawda poczuć to, co inżynierowie mają na myśli, ale testowany egzemplarz daleki jest od modelu produkcyjnego. Podobnie było z nową Astrą, która miała zadebiutować we wrześniu na targach motoryzacyjnych w Monachium, ale… ujrzy światło dzienne o wiele wcześniej. Jest na co czekać?

Oczywiście, że tak, bo to Astra. Po prostu. Jeden z najpopularniejszych modeli Opla oraz całego koncernu Stellantis. Nawet obecnie oferowany model Astry nadal sprzedaje się przyzwoicie, choć oczywiście wszyscy wyczekują nowej generacji. O ile w przypadku poprzednich wcieleń tego modelu, z generacji na generację obserwowaliśmy raczej głęboką ewolucję, tak tutaj szykuje się prawdziwy skok, głównie pod względem stylistycznym.

Opel Astra 2021. Stylistyka nadwozia i wnętrze

Z jazdami modelami przedprodukcyjnymi, jeszcze w fazie przygotowania jest tak, że… w praktyce niewiele mówią o danym aucie. Możemy co prawda poczuć to,
Z jazdami modelami przedprodukcyjnymi, jeszcze w fazie przygotowania jest tak, że… w praktyce niewiele mówią o danym aucie. Możemy co prawda poczuć to, co inżynierowie mają na myśli, ale testowany egzemplarz daleki jest od modelu produkcyjnego. Podobnie było z nową Astrą, która miała zadebiutować we wrześniu na targach motoryzacyjnych w Monachium, ale… ujrzy światło dzienne o wiele wcześniej. Jest na co czekać?
Fot. Kamil Rogala

Przypadkowo nowa Astra 2021 pojawia się na rynku po 30 latach od rynkowego debiutu tego modelu na rynku. W 1991 roku do sprzedaży trafiła pierwsza generacja, która zastąpiła w ofercie cieszącego się ogromną popularnością i sentymentem Kadetta. Wracając do tematu, trudno jeszcze oceniać stylistykę nowej Astry, ale na pierwszych zdjęciach projektowych oraz po linii auta testowego, który skrzętnie zakrywał kamuflaż można wywnioskować, że będzie to auto zwarte, dynamiczne i ze sportowym pierwiastkiem pod względem stylistyki. W porównaniu do poprzednika, mamy nieco mniej łagodnych linii. Z przodu oczywiście pojawi się nowy grill tj. Opel Vizor, który stanie się elementem stałym w modelach tego producenta. W przypadku Mokki i odświeżonych modeli Crossland oraz Grandland, wygląda to naprawdę dobrze. Z tyłu pojawią się nachodzące na klapę bagażnika klosze lamp, zapewne podobne do tych, które zastosowano w Mocce. Co ciekawe, klapa bagażnika zostanie wykonana z tworzyw sztucznych, co zdaniem inżynierów ma same zalety: dowolność w projektowaniu szczegółów stylistycznych, lekkość, sztywność i redukcja kosztów.

Z jazdami modelami przedprodukcyjnymi, jeszcze w fazie przygotowania jest tak, że… w praktyce niewiele mówią o danym aucie. Możemy co prawda poczuć to,
Z jazdami modelami przedprodukcyjnymi, jeszcze w fazie przygotowania jest tak, że… w praktyce niewiele mówią o danym aucie. Możemy co prawda poczuć to, co inżynierowie mają na myśli, ale testowany egzemplarz daleki jest od modelu produkcyjnego. Podobnie było z nową Astrą, która miała zadebiutować we wrześniu na targach motoryzacyjnych w Monachium, ale… ujrzy światło dzienne o wiele wcześniej. Jest na co czekać?
Fot. Opel

Wnętrze nowej Astry również przejdzie prawdziwą rewolucję. Dotychczasowe modele marki pod tym względem wypadały dość przeciętnie. Wszyscy doceniali oczywiście prostotę obsługi, ergonomię i funkcjonalność, ale pod względem stylistyki modele Opla mocno odstawały konkurencji. Teraz to się zmienia – znów przykład nowej Mokki – a nowa Astra ma być tego najlepszym przykładem. Zupełnie nowy system info-rozrywki, opcjonalny duży szklany panel z dwoma ekranami o przekątnej 10 cali, bezprzewodowa obsługa Android Auto i Apple CarPlay, nowoczesny wygląd, ale podstawowe funkcje nadal sterowane za pomocą tradycyjnych przycisków, zupełnie nowa kierownica i wiele więcej. Owszem, tu i ówdzie mamy do czynienia z elementami z połyskującego plastiku i mamy nadzieję, że ta niezrozumiała moda szybko przeminie.

Przy okazji nie sposób nie wspomnieć o wymiarach, które dość mocno się zmieniły, a co za tym idzie, poprawie uległa przestrzeń wewnątrz. Auto bazuje na platformie EMP2, która pojawi się również w Peugeocie 308 oraz DS 4. Szerokość auta to 1860 mm (+51 mm w stosunku do poprzednika), długość to 4374 mm (+4 mm), rozstaw osi to obecnie 2675 mm (+13 mm) a przedni zwis to zaledwie 906 mm (-54 mm). Wysokość auta zmniejszyła się o 15 mm i wynosi teraz 1470 mm, natomiast fotel powędrował w dół o 12 mm. Zwiększył się również bagażnik, poprawiła się także jego funkcjonalność. Teraz do dyspozycji dostaniemy konfigurowalną podłogę ze schowkami wewnątrz, szerokość przestrzeni ładunkowej to 1020 mm, a pojemność bagażnika w standardowej konfiguracji to 422 litry. Oczywiście podczas krótkich jazd testowych trudno to sprawdzić, ale gdy tylko nadarzy się kolejna okazja, z pewnością to zweryfikujemy.

Opel Astra 2021. Silniki, napędy i wrażenia z jazdy

Z jazdami modelami przedprodukcyjnymi, jeszcze w fazie przygotowania jest tak, że… w praktyce niewiele mówią o danym aucie. Możemy co prawda poczuć to,
Z jazdami modelami przedprodukcyjnymi, jeszcze w fazie przygotowania jest tak, że… w praktyce niewiele mówią o danym aucie. Możemy co prawda poczuć to, co inżynierowie mają na myśli, ale testowany egzemplarz daleki jest od modelu produkcyjnego. Podobnie było z nową Astrą, która miała zadebiutować we wrześniu na targach motoryzacyjnych w Monachium, ale… ujrzy światło dzienne o wiele wcześniej. Jest na co czekać?
Fot. Opel

Pod maską nowej Astry wylądują zarówno znane jednostki z innych modeli koncernu Stellantis, jak również świeża odmiana napędu hybrydowego. Będą to jednostki 1.2 PureTech o mocy 110 i 130 KM, jak również jednostka wysokoprężna 1.5 generująca 130 KM. Nowością w gamie Astry będą naturalnie napędy hybrydowe plug-in w dwóch wersjach. Najmocniejsza wygeneruje 225 KM i to będzie dość ciekawa propozycja, która być może będzie dostępna w odmianie GSi. Słabsza odmiana generuje 180 KM i również zapewnia sporo dynamiki. Oczywiście dokładne dane techniczne i osiągi nie są jeszcze znane, ale było mi dane przejechać się wersją benzynową o mocy 130 KM i 180-konną hybrydą.

Na jazdach wstępnych mogłem sprawdzić w boju model z silnikiem 1.2 PureTech o mocy 130 KM z manualną 6-biegową przekładnią oraz wersję z hybrydą plug-in o mocy 180 KM i skrzynią automatyczną. W modelu 130-konnym silnik wydawał się wystarczający, choć moim zdaniem o wiele lepszym połączeniem będzie zestawienie go z przekładnią automatyczną. Manualna skrzynia biegów jest dość przeciętna, niezbyt precyzyjna, zaś elastyczność przy wyższych prędkościach nie zachwyca i wymaga dość częstego sięgania do lewarka. Sam silnik legitymuje się przyzwoitą charakterystyką, choć kultura pracy przy wyższych obrotach (już od około 3000-3500 obr./min) nie zachwyca. Prowadzenie to na chwilę obecną zagadka. Inżynierowie mocno zaznaczali, że jest jeszcze wiele do zmiany. Mam nadzieję, bowiem prowadzenie pozostawiało wiele do życzenia. Układ kierowniczy miał zdecydowanie zbyt mocne wspomaganie, co przekładało się na praktyczny brak wyczucia auta w zakrętach. Również zawieszenie było odrobinę za miękkie. Bardzo komfortowe, kulturalnie wybierające nierówności, ale nie dające pewności w szybszych łukach.

Z jazdami modelami przedprodukcyjnymi, jeszcze w fazie przygotowania jest tak, że… w praktyce niewiele mówią o danym aucie. Możemy co prawda poczuć to,
Z jazdami modelami przedprodukcyjnymi, jeszcze w fazie przygotowania jest tak, że… w praktyce niewiele mówią o danym aucie. Możemy co prawda poczuć to, co inżynierowie mają na myśli, ale testowany egzemplarz daleki jest od modelu produkcyjnego. Podobnie było z nową Astrą, która miała zadebiutować we wrześniu na targach motoryzacyjnych w Monachium, ale… ujrzy światło dzienne o wiele wcześniej. Jest na co czekać?
Fot. Opel

Co ciekawe w odmianie hybrydowej plug-in o mocy 180 KM było nieco lepiej, zarówno pod względem układu kierowniczego, jak i zawieszenia. Być może to kwestia wyższej wagi, zestawienia z mocniejszym napędem czy zbieg okoliczności, ale kierownica dawała mi nieco więcej podpowiedzi na temat nawierzchni, zawieszenie również nie wydawało się aż tak „pływające”. Pomijam kwestie dynamiki, bo ta była nieporównywalnie lepsza, ale w końcu to 50 KM różnicy + responsywność silnika elektrycznego.
Inżynierowie w rozmowach zapewniali, że samochody testowe są skonfigurowane i zaprogramowane w inny sposób, niż auta, które trafią do produkcji. Problem zbyt dużego wspomagania zostanie naprawiony, podobnie jak układ zawieszenia, choć zaznaczali, że nie zależy im na sportowych doznaniach. Ma być komfortowo, ale stabilnie i pewnie.

Podsumowanie

Reasumując. Nowa Astra wydaje się być bardzo ciekawym modelem, który z pewnością spotka się z pozytywnym przyjęciem. Zakres zmian może być dla niektórych sporym szokiem, ale pozostawienie tradycyjnych przycisków i zwiększenie przestrzeni wewnątrz to duży plus. Zaletą jest także ciekawa oferta silnikowa z dwiema mocnymi hybrydami plug-in. Odmiana 225-konna wreszcie wprowadzi do Astry pierwiastek sportu, za którym tęskniliśmy. Na chwilę obecną jest jeszcze wiele do poprawy, ale przed premierą jest jeszcze dużo czasu. Mówi się, że ceny będą nieznacznie niższe, niż w przypadku nowego Peugeota 308. Na potwierdzenie musimy jeszcze chwilę zaczekać.

Zobacz także: Jeep Compass w nowej odsłonie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Topex

Topex Zestaw 135 elementów 38D215

244,77 zł141,33 zł-42%
miejsce #2

Makita

Makita Zestaw Akcesoriów 92Szt. (46470)

300,00 zł182,70 zł-39%
miejsce #3

Bosch

Bosch Zestaw Narzędzi X-line All In One 111 2607017394

380,95 zł245,70 zł-36%
miejsce #4

Fieldmann

Fieldmann Zestaw narzędzi 138 Szt. (FDG 5013-138R)

204,00 zł175,69 zł-14%
Materiały promocyjne partnera

Jakub Wiech: Ceny ropy naftowej wracają do poziomu sprzed wojny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Motofakty
Dodaj ogłoszenie