Polecane używane auta za 15-20 tys. zł

Bartosz Gubernat
fot. Bartosz Gubernat
fot. Bartosz Gubernat
Udostępnij:
Polscy kierowcy twardo stąpają po ziemi. Na rynku wtórnym najbardziej poszukiwane są oszczędne, solidne i proste w obsłudze serwisowej modele, których eksploatacja nie będzie nadmiernie obciążała domowego budżetu. Prezentujemy kilka aut z różnych segmentów wartych uwagi.

Chociaż rynek wtórny obfituje w tysiące ofert, znalezienie dobrego auta z udokumentowanym, niskim przebiegiem i bezwypadkową historią jest bardzo trudne. Ponieważ ceny w zachodniej Europie są zbliżone do tych w Polsce, handlarze, by zarobić na sprzedaży, przywożą samochody pełne wad, które następnie są skrzętnie tuszowane przed nabywcą. Ryzyko kosztownych awarii można jednak ograniczyć wybierając sprawdzony, zbierający pochlebne opinie model samochodu. Mniej słabych punktów – to mniej kłopotów. Wraz z mechanikiem, Stanisławem Płonką wybraliśmy po najlepsze naszym zdaniem samochody różnych segmentów.

Segment B


fot. Bartosz Gubernat
fot. Bartosz Gubernat

Opel Corsa czwartej generacji

, znany też jako Corsa D, był produkowany w latach 2006-2014. Taki samochód można kupić za niecałe 10 tys. zł. Będzie to jednak powypadkowy egzemplarz lub auto z firmowej floty, które pokonało nawet 300-400 tys. km. Na zasługujący na rekomendację egzemplarz trzeba przeznaczyć 15-20 tys. zł. Taka kwota wystarczy na zakup aut po liftingu, które weszły na rynek na początku 2011 r. Gama silników Corsy D to benzyniaki 1.0 (60 KM), 1.2 (70-85 KM), 1.4 (87-120) oraz montowane w usportowionych wersjach 1.6 Turbo (150-211 KM). Ze względu na kiepskie osiągi i niską kulturę pracy odradzamy trzycylindrowe 1.0. Najlepszy wybór to 86-konne 1.2 oraz 90 i 101-konne 1.4. Paletę diesli tworzą motory 1.3 CDTI (75-90 KM) i 1.7 CDTI (125-130 KM). Wszystkie wykorzystują technologię Common Rail. Chociaż na forach internetowych zbierają pochlebne recenzje i są trwałe, w naszej ocenie lepszym wyborem będą benzyniaki, które także rzadko się psują, są bardziej odporne na kiepskiej jakości paliwo, a do tego okazują się znacznie tańsze w naprawach.


fot. Bartosz Gubernat
fot. Bartosz Gubernat

Honda Jazz.

Trzecia generacja samochodu, wypełniającego lukę między klasycznymi reprezentantami segmentu B oraz mikrovanami, była produkowana w latach 2008-2014. Jazz pozostaje jednym z najładniejszych samochodów klasy miejskiej na rynku. Ponadczasową, dynamiczną sylwetkę łączy z solidnie wykonanym wnętrzem i znakomitymi silnikami benzynowymi - 1.2 (90 KM) oraz 1.3 (99 KM). W ofercie nie ma diesla, ale dla oszczędnych kierowców przygotowano hybrydę 1.3 IMA, w której silnik elektryczny działa na zasadzie kompresora, dostarczającego w razie potrzeby jednostce spalinowej dodatkową moc. Na zakup Jazza 1.2 trzeba przeznaczyć przynajmniej 20 tys. zł.Co istotne, w przedziale 20-22 tys. zł można znaleźć auta z polskich salonów, z udokumentowaną historią. 15-20 tys. zł wystarczy natomiast na zakup Jazza poprzedniej generacji. Nie będzie już tak ładny, ale także nie powinien sprawiać kłopotów pod względem mechanicznym - w rankingach niezawodności wypada nawet lepiej od "trójki".

[page_break]

Segment C


fot. Bartosz Gubernat
fot. Bartosz Gubernat

Toyota Auris I

była produkowana w latach 2007-2012. To następca cieszącej się niezwykłą popularnością Corolli w wersji hatchback. Odważniej stylizowany i ciekawszy wewnątrz Auris miał przekonać do siebie nieco młodszą klientelę, zachowując typowe atuty Toyoty - łatwość obsługi czy ponadprzeciętną solidność. Auto oferuje 354 l przestrzeni bagażowej oraz ciekawe wnętrze przypominające w środkowej części kokpitu panel sterowania w statku kosmicznym. Najpopularniejsze w Polsce silniki to oszczędny diesel 1.4 D-4D (zużywający w cyklu mieszanym 6 l/100km) oraz benzynowe 1.6 (124-132 KM), 1.4 (97 KM) i 1.33 (99-101 KM). Ceny używanych egzemplarzy zaczynają się od ok. 16 tys. zł, ale chcąc kupić auto z rozsądnym przebiegiem, bogatym wyposażeniem i udokumentowana historią serwisową przygotować przynajmniej 20 tys. zł.

Segment D

[b]
fot. Bartosz Gubernat
fot. Bartosz Gubernat

Audi A4 B6

[/b]jest jednym z najczęściej wyszukiwanych w serwisach ogłoszeniowych aut z drugiej ręki. Nieprzypadkowo. Model oferowany w latach 2000-2004 łączy elegancką linię nadwozia z solidnością wykonania, dobrze zestrojonym zawieszeniem oraz trwałymi silnikami. Nadwozia A4 są ocynkowane i raczej nie korodują. Samochód można wybrać z silnikiem benzynowym 1.6, 1.8 lub 2.0, a diesle to 1.9 i 2.5 V6 TDI. W zależności od wersji silnikowej manualna skrzynia biegów może mieć pięć lub sześć przełożeń. A4 występuje także z bezstopniową przekładnią automatyczną Multitronic, która przy wysokich przebiegach może wymagać drogich napraw. Silniki benzynowe rzadko się psują, ale w wersji 1.8T (150-190 KM) i 2.0 (130-150 KM) w cyklu miejskim trzeba się przygotować na zużycie paliwa na poziomie powyżej 10 litrów na setkę. Dlatego najbardziej polecana wersja to 1.9 TDI. Sześciocylindrowy diesel jest bardziej awaryjny i droższy w naprawach. Silniki benzynowe - poza 2.0 FSI - nieźle współpracują z instalacjami LPG. Lepiej nie wierzyć w okazje i przebiegi poniżej 190 tys. km; szczególnie w cieszących się wzięciem odmianach TDI. W Niemczech, wśród najtańszych egzemplarzy - a takie najczęściej sprowadzane są do Polski - na porządku dziennym są przebiegi 350-450 tys. km. Zdarzają się też auta, które pokonały 500-700 tys. km i wciąż wyglądają dobrze. Rozstrzał cen jest ogromny. Na jeżdżące A4 B6 wystarczy niecałe 10 tys. zł. Za mocne, dobrze wyposażone i zadbane egzemplarze z ostatnich lat produkcji trzeba zapłacić przeszło 20 tys. zł - nie dotyczy to sportowych odmian S4 (344 KM), jak również A4 Cabriolet, które są jeszcze droższe.

[page_break]


fot. Bartosz Gubernat
fot. Bartosz Gubernat

Honda Accord siódmej generacji

(2002-2008) jest jednym z najgroźniejszych konkurentów niezwykle popularnego, ale nie do końca udanego Volkswagena Passata B6. Japoński samochód może się podobać dzięki dynamicznej, sportowej sylwetce, zarówno w wersji sedan jak i kombi. Silniki benzynowe występują w wersjach 2.0 (155 KM) i 2.4 (190 KM.) 2,2-litrowy diesel oferuje 140 KM. To bardzo solidna jednostka, wykorzystująca technologię Common Rail. Jej atutem jest cicha praca i niskie zużycie paliwa, które w mieście może spaść nawet do 7 litrów na 100 km. Słabe punkty? W wersji sprzed liftingu, produkowanej w latach 2004-2006 może pękać kolektor wydechowy. Używając kiepskiego oleju i przeciągając terminy jego wymiany w dieslach trzeba się liczyć także z koniecznością wymiany łańcucha rozrządu, który normalnie jest częścią niewymienną. Accorda można kupić już za 12-15 tys. zł, ale do ładnego egzemplarza z pewną historią i niskim przebiegiem trzeba dołożyć kilka tysięcy złotych. 

Minivany


fot. Ryszard Polit
fot. Ryszard Polit

Volkswagen Touran.

Zbudowane na płycie podłogowej Golfa V auto jest praktyczniejsze od kompaktowego kombi, tańsze od SUV-a i bardziej poręczne od pełnowymiarowego vana. Zyska uznanie większych rodzin czy osób prowadzących aktywny tryb życia - po złożeniu tylnych siedzeń zapakowanie do wnętrza rowerów nie stanowi problemu. Tourana można kupić w wersjach pięcio- lub siedmioosobowej. Pojemność bagażnika Tourana to wyjściowo 695 litrów, które można powiększyć do 1989 l. W autach z pierwszych lat produkcji najłatwiej o silnik 1.9 TDI (90-105 KM). Volkswagen oferował też motor 2.0 TDI, który w początkowej fazie produkcji cierpiał na usterki głowicy i układu wtryskowego. Naprawy nie należą do tanich. Paletę silników benzynowych tworzą 1.6 (102 KM; najbezpieczniejszy wybór) oraz wyposażone w bezpośredni wtrysk paliwa 1.6 FSI (115 KM) i 2.0 FSI (150 KM). Od 2006 oferowany był motor 1.4 TSI (140-170 KM). To wydajne, ale podatne na poważne awarie silniki z podwójnym doładowaniem (turbosprężarką i kompresorem). Najtańsze Tourany kosztują 10-12 tys. zł. Im więcej dołożymy, tym lepszy egzemplarz otrzymamy. 20 tys. zł może jednak nie wystarczyć na egzemplarz po pierwszym faceliftingu (przełom 2006 i 2007 r.). Uwaga na samochody z deklarowanym wysokim przebiegiem i idealnym lakierem. Ich faktyczny przebieg może być jeszcze wyższy, a kondycja lakieru bywa zasługą folii, którą oklejano nadwozia Touranów pełniących rolę taksówki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska coraz bardziej rowerowa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Motofakty
Dodaj ogłoszenie