Przywileje w pakiecie. Felieton Ryszarda M. Perczaka

Ryszard M. Perczak
Fot. Archiwum
Fot. Archiwum
Udostępnij:
Nie jest dla nikogo tajemnicą, że każdy kupowany w salonie nowy samochód możemy wzbogacić o szereg wyjątkowych dodatków. Na liście tzw. opcji są np. specjalne lakiery nadwozia, wyższej klasy sprzęt audio czy też wyjątkowe rodzaje skóry bądź drewna. Czasami jednak odnoszę wrażenie, iż niektórzy właściciele wyobrażają sobie, że kupując bardzo drogie auto wraz z nim w pakiecie dostają także specjalne przywileje.

Kilka dni temu policja zatrzymała na autostradzie luksusowe auto, które pędziło ok. 250 km/h. Zanim się to stało, jego kierowca zmieniał gwałtownie pasy, wyprzedzał poboczem innych i ryzykując jazdę na zderzaku naciskał za „maruderów”. Kiedy w końcu został zatrzymany, usprawiedliwiając swoje zachowanie wyjaśniał, co następuje: mając 500 koni pod nogą, nie mogę jeździć wolno. Tym bardziej na autostradzie. To inni powinni uważać, przecież ten wóz naprawdę wiele może. Koniec cytatu.

Charakterystyczne, choć tu mogę się trochę mylić jest także to, że tego rodzaju wyobrażenie o swojej szczególnej pozycji w drogowej hierarchii i tym samym uprzywilejowaniu mają zazwyczaj kierowcy wprawdzie luksusowych, ale mocno leciwych maszyn. Tacy zresztą kupują właśnie auta, uważane za luksusowe i tym samym drogie aby się najzwyczajniej w świecie nimi dowartościować.

Zajmowanie miejsc dla niepełnosprawnych, czy dwóch miejsc na parkingu to również bardzo częsty obrazek, w którym główną rolę gra auto z najwyższej półki. Szczytem było zachowanie jednego z kierowców takiego samochodu, gdy próbował zmusić najpierw prośbą, potem grożąc ochroniarzowi przed supermarketem za to, że ten nie chciał mu pilnować jego terenowego arystokraty. Auto oczywiście stanęło prawie przy wejściu.

Tymczasem, może to czasami trzeba uświadomić tym w swoim mniemaniu kierowcom „wybranym”, że rzeczywistość jest dla nich dość brutalna. Na drodze bowiem wszyscy, no może prawie wszyscy, mają RÓWNE prawa i takież obowiązki. Zarówno ten, który jedzie trzydziestoletnim Wartburgiem, jak i ten siedzący za kierownicą Maybacha. Jeśli się zatem komuś wydaje się, że kupując samochód nawet za milion złotych dostaje do niego w pakiecie zestaw specjalnych uprawnień to jest po prostu w błędzie, albo...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska coraz bardziej rowerowa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Motofakty
Dodaj ogłoszenie