Bezpieczna jazda trasami szybkiego ruchu - jakich pułapek unikać (GRAFIKI)

Bartosz Gubernat
Autostrada A2 pod WarszawąZdjęcie (autostrada A2)fot. jo.sau/flickr.com na licencji CC BY 2.0
Autostrada A2 pod WarszawąZdjęcie (autostrada A2)fot. jo.sau/flickr.com na licencji CC BY 2.0
Na drogach dwujezdniowych – szczególnie autostradach i ekspresówkach – ryzyko wypadków jest najmniejsze, ale ich skutki z reguły są poważne. Na co uważać jadąc trasami szybkiego ruchu?

Polskie autostrady i drogi ekspresowe mierzą ponad 3129**km. Dla wielu kierowców ciągle są nowością. Nie wszyscy potrafią sobie z nią poradzić, skutki błędów bywają tragiczne. - Na trasie szybkiego ruchu pozornie trudno o wypadek, ale samochodu jeżdżą tu znacznie szybciej niż po zwykłych drogach, a duże prędkości w przypadku nieprzewidzianego manewru często skutkują poważnymi wypadkami – ostrzega Robert Drozd, egzaminator nadzorujący w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Rzeszowie.

Autostrady i drogi ekspresowe - pamiętaj o ograniczeniach prędkości
Zgodnie z prawem autostradą można jechać z prędkością maksymalnie 140 km/h, na dwujezdniowej drodze ekspresowej limit ten wynosi 120 km/h, a na jednojezdniowej ekspresówce i dwujezdniowej szosie poza obszarem zabudowanym – 100 km/h. Ze względów bezpieczeństwa na autostradę można wjechać tylko autem lub motocyklem, który na równej i prostej drodze rozpędza się co najmniej do 40 km/h. Za złamanie tego przepisu grozi 250 zł mandatu.

2. Wypadek na trasie szybkiego ruchuinfografiki: Liliana Kosakowska
2. Wypadek na trasie szybkiego ruchu

infografiki: Liliana Kosakowska

Dopuszczalna prędkość na autostradzie bywa ograniczana w rejonie węzłów, odcinków remontowanych i przed bramkami poboru opłat.  Limitów prędkości warto bezwzględnie przestrzegać, bo przy dużych szybkościach droga zatrzymania niebezpiecznie się wydłuża, także dlatego, że auto pokonuje większa odległość w krótszym czasie, a od zauważenia przeszkody do rozpoczęcia hamowania mija zazwyczaj około sekundy. Auto rozpędzone do 140 km/h w ciągu sekundy pokonuje dystans prawie 40 m. Na suchej nawierzchni zatrzymuje się po pokonaniu 140- 150 m. Po przyspieszeniu do 150 km/h urośnie o kolejnych kilkanaście metrów. Do tego prędkość przy hamowaniu nie spada liniowo, auto zwalnia najmocniej tuż przed zatrzymaniem.

– Załóżmy, że obok siebie jadą dwa samochody. Jeden ma na prędkościomierzu 140 km/h, drugi 150 km/h. Jeśli zaczną hamować w tym samym momencie, gdy ten pierwszy się zatrzyma, drugi będzie miał na liczniku jeszcze 70 km/h – mówi Radosław Jaskulski, instruktor bezpiecznej jazdy w Szkole Auto.

Dlatego korki i wypadki na trasach szybkiego ruchu są tak niebezpieczne, zwłaszcza gdy widoczność jest ograniczona. Jadący za szybko kierowcy uderzają w stojące auta i doprowadzą do karambolu. Robert Drozd przypomina więc, że nie zawsze należy jechać z maksymalną dopuszczalną prędkością. - Trzeba zwracać uwagę na warunki atmosferyczne, na przykład deszcz, mgłę czy boczny wiatr, oraz na natężenie ruchu i utrzymywać prędkość bezpieczną – podkreśla egzaminator.

Bezpieczny odstęp jest kluczowy - nie siedź innym na zderzaku
Druga kluczowa kwestia to bezpieczna odległość między samochodami. Chociaż w polskich przepisach nie jest precyzyjnie określona, należy o niej pamiętać. Policjanci mówią, że musi być dostosowana do warunków panujących na drodze, aby w razie potrzeby nagłego hamowania kierowca zdążył zatrzymać samochód przed przeszkodą. Kluczowe jest też zachowanie bezpiecznego odstępu między pojazdami. Polskie przepisy nie określają go precyzyjnie – musi być taki, aby w razie potrzeby, kierowca był w stanie zatrzymać auto przed przeszkodą. W innych krajach przepisy są bardziej restrykcyjne. - W Austrii czy Niemczech na drogach malowane są specjalne znaki pozwalające zachować bezpieczny dystans. Są to dwa lub trzy znaki. Za nieprzestrzeganie tej zasady grożą mandaty – mówi Jaskulski.

Radzi też, by w dobrych warunkach drogowych utrzymywać co najmniej 2 sekundy od poprzednika, a gdy warunki są trudne co najmniej 3 sekundy. Sposób, by zmierzyć odstęp jest od prosty – gdy jadące przed nami auto minie jakiś punkt, np. znak drogowy, zaczynamy odliczać: 121, 122, 123. Gdy dojdziemy do ostatniej liczby i będziemy na wysokości tego punktu, dystans jest bezpieczny. 

Inna często stosowana zasada mówi o odległości równej prędkości. Jadąc 140 km/h trzeba się trzymać 140 metrów za poprzedzającym autem. Na lewym pasie nie należy poganiać wolniejszego samochodu, ale jeśli kierowca widzi w lusterku szybsze auta, nie powinien ich zwalniać. Najlepiej zjechać wówczas w bezpieczny sposób na prawy pas.

Nie blokuj lewego pasa, lepiej nie wyprzedzaj z prawej
Każdą zmianę pasa na trasie szybkiego ruchu trzeba sygnalizować z dużym wyprzedzeniem i upewnić się w lusterku, że nie zajedziemy drogi innym kierowcom. Dobrze pamiętać o martwym polu lusterek i upewnić się odwracając głowę, że nie spowodujemy zagrożenia. Z uwagi na duże prędkości osiągane na autostradach i ekspresówkach nawet otarcie się samochodów o siebie może być bardzo niebezpieczne.

Lewy pas służy do wyprzedzania. Nie wolno więc jechać nim, gdy prawy pas jest wolny. Za to wykroczenie grozi 150 zł mandatu i 2 punkty karne. Niedozwolone jest też poganianie wolniej jadących kierowców – gdy dojdzie do wypadku taki kierowca może zostać uznany winnym. Kodeks drogowy nie zabrania wyprzedzania z prawej na autostradach i dwujezdniowych ekspresówkach. Lepiej jednak unikać tego manewru, bo narażamy się na to, że nieostrożny kierowca zajedzie nam drogę.

1. Zabronione cofanie na autostradzieinfografiki: Liliana Kosakowska
1. Zabronione cofanie na autostradzie

infografiki: Liliana Kosakowska

Na autostradzie i drodze ekspresowej nie wolno też cofać ani zawracać. Grozi za to 300 zł mandatu i 5 punktów. Na autostradzie nie wolno też holować innych pojazdów (kara – 200 zł grzywny). Może to robić tylko pomoc drogowa, ale wyłącznie do najbliższego zjazdu. Nie wolno też zatrzymywać się ani na jezdni ani poza nią łącznie pasem awaryjnym. Postój jest możliwy tylko w wyznaczonych miejscach (parkingi i stacje benzynowe). Za złamanie tego zakazu grozi 300 zł mandatu.

Awaria na autostradzie - wzywamy pomoc i czekamy za barierą
Jeżeli samochód się zepsuje, należy zjechać na pas awaryjny lub prawe pobocze, włączyć światła awaryjne i ustawić trójkąt ostrzegawczy 100 m za pojazdem (na pozostałych drogach poza miastem to 30-50 m). Jeżeli tego nie zrobimy, możemy dostać 300 zł mandatu. Kierowca i pasażerowie auta powinni czekać na pomoc za barierami lub ekranami. Przed wyjściem z auta warto założyć kamizelki odblaskowe.

Dojeżdżając do końca korka albo ostro hamując z innych przyczyn, warto włączyć światła awaryjne, by ostrzec innych kierowców. Trzeba też zachować większy od standardowego odstęp od poprzedzających pojazdów i obserwować sytuację za sobą w lusterkach. Trzeba być przygotowanym na unik. Stojąc w korku trzeba ustawić się przy zewnętrznej krawędzi pasa, tak by na środku został korytarz dla służb ratowniczych. Jazda pasem awaryjnym jest bezwzględnie zabroniona.

Zestawienie niebezpiecznych sytuacji na drogach dwujezdniowych i sposoby na zmniejszenie ryzyka kolizji lub wypadku (kliknij, aby przejść do galerii rysunków):

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak kupić używany samochód i nie dać się oszukać? Zobacz 3 sposoby NA

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na motofakty.pl Motofakty
Dodaj ogłoszenie