Zdjęcia z fotoradarów - sprawdź, czy są przerabiane

Czesław Wachnik
Zdjęcia z fotoradarów - sprawdź, czy są przerabiane
Zdjęcia z fotoradarów - sprawdź, czy są przerabiane
Udostępnij:
Kierowcy, których namierzył fotoradar, bo jechali zbyt szybko, często narzekają, że policja czy straż miejska, przerabiała zdjęcie. - A wtedy nie może ono być dowodem w sądzie - przekonywał nas jeden z Czytelników.
Zdjęcia z fotoradarów - sprawdź, czy są przerabiane
Zdjęcia z fotoradarów - sprawdź, czy są przerabiane

Marek Seweryński, szef firmy Meron z Gdańska, która współpracuje z ponad 30 strażami gminnymi w Polsce, zaprzecza, by jego pracownicy ingerowali w zdjęcia, zrobione przez fotoradar i nie sądzi, by policjanci, inspektorzy transportu drogowego czy strażnicy to czynili.

Zresztą jakakolwiek ingerencja nie ma logicznego uzasadnienia. Ponadto większość fotoradarów używanych w Polsce, ma zabezpieczenia, które nie pozwalają na jakąkolwiek ingerencję w oryginały zdjęć

- Obecnie mamy w Polsce dwa rodzaje urządzeń do mierzenia prędkości, jedne robią zdjęcie które jest w dwóch wersjach (jasnej i ciemnej), drugie - tylko w jednej wersji. I takie zdjęcia w oryginale trafiają do sądu, o ile zachodzi taka potrzeba.

Seweryński dodaje, że z każdego oryginalnego zdjęcia, za pomocą programu graficznego wyciąga się’ widok tablicy rejestracyjnej i taki zestaw trafia jako wezwanie do kierującego, który popełnił wykroczenie. Ponadto w przypadku słabo widocznych liter lub cyfr, przy pomocy tegoż oprogramowania wyostrza się, rozjaśnia lub przyciemnia widok tablicy rejestracyjnej, by poprawić jej czytelność.

- To nie jest ingerencja w zawartość oryginalnego zdjęcia tylko poprawienie jego czytelności. I taka obróbka - o ile można to nazwać obróbką - jest zgodna z przepisami. Takie też zdjęcie, wydrukowane jest wysyłane kierującemu - podkreśla nasz rozmówca. 

Dodaje, że jeśli na zdjęciu jest niewyraźny lub niewidoczny numer rejestracyjny, wtedy trafia ono bazy fotografii wybrakowanych. Na ich podstawie nie wystawia się mandatów.

 

Potwierdza to szef lubuskiej drogówki młodszy inspektor Wiesław Widecki.

- Dyskusja o ingerencji w zdjęcia jest pozbawiona sensu. Fotoradary mają zabezpieczenia na dyskach twardych, stąd jakiekolwiek przeróbki są niemożliwe. Natomiast wyciąganie numeru rejestracyjnego czy poprawianie jakości, poprzez rozjaśnianie za pomocą specjalnego programu, jest zgodne z prawem i stosowane zarówno przez policję, straże miejskie czy Inspekcję Transportu Drogowego.

 

Widecki dodaje też, że straż miejska może mierzyć prędkość za pomocą fotoradarów od 1 lipca. Od tego też dnia miejsca, gdzie znajduje się fotoradar obsługiwany przez straż miejską, zarówno stacjonarny jak też przenośny, są uzgadniane z policją. I dodatkowo oznakowane.

Inspektor Widecki prostuje też wielokrotnie powtarzane przez prasę informacje, że urządzenia, by móc legalnie robić zdjęcia, powinny być oznakowane na żółto.

 

- Na żółto powinny być pomalowane czy też oznakowane, jedynie te fotoradary, które są stawiane jako nowe. Natomiast te istniejące, mogą być szare. Dopiero od 1 lipca 2014 roku wszystkie urządzenia muszą mieć barwę żółtą - dodał Widecki.

Czesław Wachnik 

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska coraz bardziej rowerowa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Motofakty
Dodaj ogłoszenie