System punktowy zamiast bezdusznej instrukcji egzaminatora?

gazeta.pomorska
System punktowy zamiast bezdusznej instrukcji egzaminatora?
System punktowy zamiast bezdusznej instrukcji egzaminatora?
Zamiast bezdusznej instrukcji egzaminowania- czyhania na każdy błąd kandydata na kierowcę - system punktowy. Czy uzdrowi sytuację w egzaminowaniu na „prawko”?
System punktowy zamiast bezdusznej instrukcji egzaminatora?
System punktowy zamiast bezdusznej instrukcji egzaminatora?

Fachowcy twierdzą, że tak, że to prawdziwa rewolucja. Pomysł na uzdrowienie przybrał formę pachnącej jeszcze farbą drukarską broszury, która wkrótce zostanie wysłana do Ministerstwa Infrastruktury, wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego, stowarzyszeń szkół jazdy. Przyjdzie czas na dyskusję.

 

Fatalna instrukcja Teraz egzamin na prawo jazdy kategorii ,,B” zdaje tylko co czwarty kandydat. Tak przynajmniej jest w Bydgoszczy, a nieco tylko lepiej w Toruniu i Włocławku, gdzie znajdują się WORD-y.

- Bywają takie sytuacje, że osoba egzaminowana dość dobrze sobie radzi, a i tak trzeba ją oblać, bo popełniła dwa kolejne błędy - ujawnia chcący zachować anonimowość bydgoski egzaminator. - Błędy nieistotne z mojego punktu widzenia, ale nic nie mogę zrobić, bo tak mówi instrukcja egzaminowania. To zła rzecz. I nic nie mogę zrobić - wszystko nagrywają kamery. Decyzję o tym, czy dana osoba zdała czy nie, powinienem podejmować na podstawie ogólnego oglądu sytuacji, swojej wiedzy i doświadczenia, a nie jakiejś bezdusznej instrukcji.

Nasz informator dodaje, że zamontowanie kamer w autach egzaminacyjnych tak usztywniło niektórych egzaminatorów, że z dobrej statystyki, grubo powyżej 50 - 60 procent, nagle ,,zeszli” do 30-25-procentowej.

Naprawić to, co popsuto Pomysł na uzdrowienie sytuacji ma Władysław Drozd, egzaminator WORD w Zielonej Górze.

- System egzaminowania zapożyczyliśmy z Niemiec, ale traktujemy go zbyt dosłownie - uważa Drozd. - U naszych zachodnich sąsiadów owszem - egzaminator odhacza poszczególne zadania wykonywane przez kandydata na kierowcę, ale decyzję o wyniku podejmuje arbitralnie na podstawie ogólnego oglądu. My w sztywnej ocenie egzaminowanego doszliśmy do absurdu. To już kres wytrzymałości tego systemu.

Zdaniem naszego rozmówcy, znacznie lepszy jest system punktowy: egzaminator będzie obciążał kierującego punktami negatywnymi, informując go na bieżąco o stanie konta. Jeśli ten przekroczy dozwoloną liczbę punktów karnych, dowie się o wyniku negatywnym. Wszystko jasne, bez haków.

 

Marek Weckwerth **[b] [/b][b] [/b]**

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Piknik motocyklowy w Zduńskiej Woli

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na motofakty.pl Motofakty