Nietrzeźwym ulżyło...

Mieczysław Teer
Fot. Maciej Pobocha
Fot. Maciej Pobocha
W Sejmie trwają intensywne prace nad nowelizacją ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.

 

W trakcie prac nad ustawą rząd zmniejszył proponowany pierwotnie odpis 20 proc. zebranej składki OC, która miała być przekazywana na leczenie ofiar wypadków komunikacyjnych do 12 proc.

 

Istotna zmiana w porównaniu z projektem przygotowanym przez Ministerstwo Zdrowia zaszła jednak poza Sejmem, do którego projekt dotarł już w okrojonej wersji. Otóż w projekcie

Fot. Maciej Pobocha
Fot. Maciej Pobocha

nowelizacji firmowanym przez prof. Religę znalazł się zapis, że właściciel pojazdu, który został prawomocnie skazany lub ukarany za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości albo w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, w tym pod wpływem środków odurzających, lub substancji psychotropowych, ma płacić przez 5 lat składkę OC w potrójnej wysokości. Fakt skazania lub ukarania miał być potwierdzony w oświadczeniu składanym przez właściciela pojazdu przy zakupie polisy OC.

 

Jak poinformowało nas Biuro prasowe Ministerstwa Zdrowia, "w wyniku konsultacji społecznych ze środowiskami opiniotwórczymi oraz uzgodnień międzyresortowych, Minister Zdrowia wycofał się z powyższych regulacji.

 

Rezygnacja z proponowanych uprzednio regulacji spowodowana była przedstawionymi zastrzeżeniami co do konstytucyjności i wykonalności projektowanych przepisów. (...) W ramach uzgodnień resortowych uwagi zgłosił również Główny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, którego opinia została wzięta pod uwagę."

 

Rzecznik GIODO wyjaśnił nam, że zastrzeżenia Generalnego Inspektora - nie kwestionującego zasadności składania oświadczeń przez zawierających umowy OC -  dotyczyły mało precyzyjnych zasad, jakie proponował ustawodawca, niezgodnych z przepisami ustawy o ochronie danych osobowych.  Między innymi projektodawca pominął kwestię zakresu danych osobowych posiadacza pojazdu mechanicznego, jakie powinny znaleźć się w oświadczeniu. Organ ochrony danych osobowych zakwestionował także przepis, przyznający zakładom ubezpieczeń, uprawnienia polegające na weryfikowaniu prawdziwości składanych oświadczeń w oparciu o dane zgromadzone przez szeroko określone organy władzy państwowej, bez enumeratywnego wyliczenia kręgu tych podmiotów.

 

Ponieważ projekt nowelizacji ustawy był pilny, (pierwotnie miała ona wejść w życie od 1 kwietnia)  zaniechano prac nad poprawieniem zapisu, o którym mowa, lecz wycofano go w całości.

 

Jednak, jak poinformował nas rzecznik prasowy Ministra Zdrowia "Wycofanie się z proponowanych rozwiązań legislacyjnych nie eliminuje jednak dyskusji oraz rozważań nad ewentualnością ich wprowadzenia w przyszłości."

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Kraków: testy miniautobusu elektrycznego PEV6 marki King Long

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na motofakty.pl Motofakty