Wrzucając do internetu film z kamerki samochodowej łatwo złamać prawo

Jacek Wierciński
Fot. Archiwum Polskapresse
Fot. Archiwum Polskapresse
Udostępnij:
Kamerki samochodowe biją rekordy popularności. Dziesiątki nagrań z przejazdów drogami i ulicami Pomorza, każdego dnia trafia na popularne portale. Jednak Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych przestrzega, że takie wrzucanie filmów może mieć poważne konsekwencje.
Fot. Archiwum Polskapresse
Fot. Archiwum Polskapresse

Rosnąca popularność kamerek wynika m.in. z tego, że kierowcy liczą, że w razie stłuczki lub wypadku dzięki nagraniom będą mogli udowodnić swoją niewinność.

Potencjał rejestratorów szybko zauważyli również policjanci. Na początku sierpnia Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku uruchomiła specjalną skrzynkę e-mailową dla chętnych, by zgłaszać łamanie przepisów na pomorskich drogach. Według relacji mundurowych, adres internetowy stopagresjidrogowej@pomorska.policja.gov.pl cieszy się niesłabnącą popularnością.

Coraz częściej jednak filmiki, zatytułowane np. "Pijany kierowca..." czy "Pirat drogowy...", zamiast do policjantów trafiają bezpośrednio do sieci. Jak tłumaczy dr Wojciech Wiewiórowski, generalny inspektor ochrony danych osobowych, samo nagrywanie nie jest nielegalne, ale problemy zaczynają się, kiedy materiał prezentujemy nie grupce znajomych, ale np. jako dowód w sprawie sądowej. Dla nagrywającego może się to okazać problemem, rejestrujący powinien bowiem wcześniej... zgłosić zbiór danych osobowych do GIODO.

Poważniejsze mogą się okazać konsekwencje umieszczania nagrań w internecie, umożliwiające odczytanie tablic rejestracyjnych samochodów lub identyfikację kierowcy.

- Wówczas musimy sobie zdawać sprawę z tego, że nawet jeśli robiliśmy nagranie pierwotnie na prywatne potrzeby, a teraz zaczynamy je udostępniać, wpadamy nie tylko w reżim ustawy o ochronie danych osobowych, ale przede wszystkim w reżim kodeksu cywilnego. Osoba, która uzna, że poprzez taką publikację naruszone zostały jej dobra osobiste, może nas pozwać do sądu - wyjaśnia Wojciech Wiewiórowski szef GIODO.

                                                                                                 Źródło: Dziennik Bałtycki

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Premier zapowiada wzmożone kontrole

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Motofakty
Dodaj ogłoszenie