Proste urządzenie wynalezione przez uczonych w USA pozwala zaoszczędzić nawet 19 proc. paliwa w samochodach z silnikiem Diesla.
Wynalazek skonstruowany na Temple University w Filadelfii kosztuje zaledwie 200 dol. Składa się tylko z metalowej tulejki, przez którą płynie słaby prąd elektryczny. Urządzenie montuje się tuż przed wtryskiem paliwa. Pole elektryczne zmniejsza lepkość cieczy, co sprawia, że w chwili wtrysku powstają w cylindrze mniejsze kropelki paliwa, które są spalane efektywniej.
Sekret tkwi w tym, że naładowane cząsteczki paliwa słabiej się nawzajem przyciągają.
- To najlepszy sposób na podniesienie wydajności silnika od czasu wynalezienia wtrysku paliwa - zachwala prof. Rongjia Tao, szef Wydziału Fizyki na Temple University. Licencja na produkcję wynalazku należy obecnie do kalifornijskiej firmy Save The World Air, która prowadzi dalsze testy.
Konstruktorzy sprawdzili działanie wynalazku na sześcioletnim aucie Mercedes Benz 300D. W ciągu półrocznych testów ustalili, że pozwala on ograniczyć zużycie ropy o 12-15 proc. w jeździe miejskiej i nawet o 19 proc. na szosie.
Konstruktorzy uważają, że wynalazek pozwoli zmniejszyć zużycie także w silnikach wykorzystujących inne rodzaje cieczy - benzynę, biopaliwo, a także naftę lotniczą.
Prof. Tao i jego zespół pracują obecnie nad ulepszeniem, które będzie zmieniać wartość pola elektrycznego stosownie od tempa przepływu paliwa, co pozwoli jeszcze ograniczyć jego spalanie podczas dynamicznej jazdy miejskiej.
Polski przemysł motoryzacyjny, szanse i zagrożenia - debata
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?