Zatrzymanie prawa jazdy za prędkość nielegalne? Policja stawia sprawę jasno

OPRAC.:
Mariusz Michalak
Mariusz Michalak
Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł w rozmowie z PAP powiedział, że aby dostosować prawo do orzeczenia TK nie będzie zmiany przepisów.
Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł w rozmowie z PAP powiedział, że aby dostosować prawo do orzeczenia TK nie będzie zmiany przepisów. Fot. Tomasz Hołod
W przypadku przekroczenia prędkości o więcej niż 50 km/h w obszarze zabudowanym lub przewożenia niedozwolonej liczby osób, policjant jest zobligowany do zatrzymania prawa jazdy i poinformowania o tym starosty. Czy wyrok Trybunału Konstytucyjnego coś zmienił w tej kwestii?

Spis treści

Zatrzymanie prawa jazdy. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego

W połowie grudnia Trybunał Konstytucyjny orzekł, że niezgodne z konstytucją są przepisy dotyczące zatrzymywania przez starostów prawa jazdy za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h lub przewożenie niedozwolonej liczby osób na podstawie wyłącznie nieweryfikowalnej informacji policji. Wyrok już obowiązuje, został opublikowany 19 grudnia w Dzienniku Ustaw.

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł w rozmowie z PAP powiedział, że aby dostosować prawo do orzeczenia TK nie będzie zmiany przepisów. Jego zdaniem to starostowie muszą dostosować się do zaleceń Trybunału przy wydawaniu decyzji. Innego zdania jest Związek Powiatów Polskich, według którego należy znowelizować przepisy.

Zatrzymanie prawa jazdy. Policja zajęła stanowisko

Komenda Głowna Policji, która odniosła się do orzeczenia TK wskazała, że rozstrzygnięcie to dotyczy kwestii proceduralnych związanych z prowadzonym przez starostę postępowaniem administracyjnym.

"Podstawą do zatrzymania krajowego prawa jazdy jest art. 135 ustawy Prawo o ruchu drogowym, który nie był przedmiotem rozważań Trybunału w kontekście zgodności z Konstytucją RP" - zaznaczyła Policja. KGP dodała, że w świetle tego wyroku "dotychczasowe postępowanie policjantów nie budzi wątpliwości", a co za tym idzie nadal będą zatrzymywać prawa jazdy w przypadku przekroczenia prędkości o więcej niż 50 km/h w obszarze zabudowanym lub przewożenia niedozwolonej liczby osób i informować o tym starostów.

Policja uważa to za "poważne wykroczenie"

Nadkom. Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji zaznaczył, że "prędkość o ponad 50 km/h większa od dopuszczalnej w obszarze zabudowanym jest niewątpliwie poważnym wykroczeniem, a skutki zdarzeń, do których przyczyniła się nadmierna, niedostosowana do warunków prędkość, są najczęściej szczególnie tragiczne" - powiedział.

Dodał, że w minionym roku policjanci ujawnili 28 976 wykroczeń polegających na przekroczeniu prędkości o więcej niż 50 km/h w obszarze zabudowanym, a według wstępnych danych odnotowano 1883 ofiary śmiertelne wypadków drogowych. Rok wcześniej policjanci ujawnili 55 545 wykroczeń i zanotowali 2 245 ofiar śmiertelnych wypadków.

Na początku stycznia do wyroku TK odniósł się wiceminister resortu infrastruktury Rafał Weber. W jego ocenie Trybunał Konstytucyjny nie zakwestionował idei zatrzymania prawa jazdy, a jedynie samą procedurę.

Co uznano za niekonstytucyjne?

Za niekonstytucyjny TK uznał przepis wprowadzony nowelizacją Kodeksu karnego z marca 2015 r., który zobowiązuje starostę - po otrzymaniu informacji od policji - do zatrzymania prawa jazdy.

W uzasadnieniu wyroku sędzia sprawozdawca Piotr Pszczółkowski wskazał, że starosta nie dokonuje samodzielnie ustaleń faktycznych co do rzeczywistego przebiegu zdarzenia. "Jest związany treścią informacji organu kontroli ruchu drogowego. Treść informacji sporządzonej przez funkcjonariusza policji lub innej uprawnionej służby korzysta ze swoistego domniemania prawdziwości, które nie może być przez stronę podważone w toku postępowania administracyjnego w sprawie zatrzymania prawa jazdy" - mówił sędzia.

W związku z tym - według TK - zakwestionowany przepis nie wyklucza zatrzymania prawa jazdy w sytuacji, w której w rzeczywistości nie doszło do naruszenia przepisów Prawa o ruchu drogowym. "Strona nie ma zatem gwarancji rozstrzygnięcia jej sprawy administracyjnej zgodnie ze standardami sprawiedliwej i rzetelnej procedury" - argumentował TK. Dodano przy tym, że aby procedura spełniała te warunki musi zapewniać wszechstronne i staranne zbadanie okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy oraz gwarantować wszystkim stronom prawo do wysłuchania.

Wniosek do TK w tej sprawie złożyła w kwietniu 2021 r. I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska.

Źródło:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rząd planuje finansową pomoc dla PKP Intercity

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Ciekawe kiedy policja zacznie zabierać prawka swoim kundelkom którzy rozbijają anonimowe radiowozy, którymi nierzadko przekraczają dopuszczalną prędkość. Tym też należy się zająć!! Zero litości dla policjantów łamiących PORD!!!
Wróć na motofakty.pl Motofakty
Dodaj ogłoszenie