Zaczęło drożeć

Jerzy Iwaszkiewicz
Udostępnij:
Zaczęły drożeć samochody. Honda Civic, za którą jeszcze dwa tygodnie temu trzeba było zapłacić 53 tys. złotych, kosztuje już przeszło 56 tys. Drobne podwyżki zaczęli też wprowadzać inni producenci. Rynek zaczyna się spieszyć do Unii Europejskiej.

Od maja, kiedy nas przyjmą do Unii, ceny samochodów w Polsce będą musiały się zbliżyć do cen zachodnich. W krajach Unii są one obecnie średnio o 15 procent wyższe, więc i u  nas musi podrożeć.

 

fot. archiwum
fot. archiwum

Różnie się szacuje. Opel przewiduje, iż w pierwszym okresie ceny wzrosną o ok. 7 procent. Analitycy od Forda obliczyli z kolei, że w przyszłym roku należy spodziewać się dwóch podwyżek, jednej do maja i drugiej w grudniu, w sumie o 10-12 procent. Przy założeniu, że cena euro może dojść do 5 złotych, można się spodziewać, że podwyżki będą realnie jeszcze wyższe.

 

Wszystko, co będzie działo się u nas, zależy od rynku niemieckiego. Niemcy wyznaczają poziom cen w Europie i na pewno nie pozwolą, aby

w Polsce było znacznie taniej, bo inaczej - jak już od dawna twierdzę - każdy Niemiec wsiadałby na rower i jechał do Polski po samochód.

Do Volkswagena należą też Skoda i Seat, a więc duża część polskiego rynku.

 

Podwyżki są nieuniknione, sprawą otwartą pozostaje kwestia proporcji. W Niemczech jest co

najmniej 5

-

krotnie wyższy poziom życia

,

więc i ceny mogą być wyższe. Wydaje się, że na polskim rynku może w nowej sytuacji umocni się ta firma, która uwzględni polskie realia, a więc wprowadzać będzie podwyżki spokojnie, nie stosując mechanicznie cen zachodnich.

 

Jest w tej sprawie wszakże element pocieszający. Kiedy już wjedziemy do Unii, producenci będą musieli poprawić wyposażenie standardowe samochodów; to za co płacimy teraz w  tzw. opcjach, jak np. wspomaganie czy ABS, powinno należeć się nabywcy w ramach ceny. Fiat Panda bez wspomagania produkowany jest tylko na rynek polski, bo na zachodzie nikt takiej by nie kupił. Obecnie, aby wyjechać samochodem ze sklepu, trzeba dopłacić do ceny w ramach tak zwanych opcji 5-8 tys. złotych. Po wejściu do Unii dopłaty te powinny być znacznie mniejsze. Piszę od dawna, że samochody zdrożeją, ale ich standardowe wyposażenie powinno się poprawić. Trudno powiedzieć, czy wyjdziemy na zero. Każda okazja jest dobra, aby na nas klientach zarobić, ale podwyżki cen może jednak nie będą tak dotkliwe.

 

Zmienia się nasze spojrzenie na świat, o czym na ogół nie mamy czasu pomyśleć. Kiedyś zastanawialiśmy się, czy wejdą, czy nie wejdą, czyli czy wkroczy Armia Czerwona. Teraz kombinujemy, co będzie, jak wejdą nowe ceny. Historycznie wydaje się to jednak trochę mniej dokuczliwe.

 

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska coraz bardziej rowerowa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Motofakty
Dodaj ogłoszenie