Wysyp nowości

Krzysztof Gołata
Fot. Maciej Pobocha
Fot. Maciej Pobocha
Receptą na zastój na motoryzacyjnym rynku jest zwiększenie liczby samochodowych premier. Tę oczywistą prawdę powtarzają od lat szefowie motoryzacyjnych koncernów. W tym roku, na polskim rynku, może się ona sprawdzić jak nigdy dotychczas.

Receptą na zastój na motoryzacyjnym rynku jest zwiększenie liczby samochodowych premier. Tę oczywistą prawdę powtarzają od wielu lat szefowie motoryzacyjnych koncernów. W tym roku, na polskim rynku, może się ona sprawdzić jak nigdy dotychczas. Każdy z liczących się producentów przygotował propozycję, która może być lokomotywą marki w danym segmencie.

 

Czy ok. 60 premier zmieni układ sił na naszym rynku motoryzacyjnym? Trudno o jednoznaczną odpowiedź, gdyż zależy ona od wielu czynników.

Fot. Maciej Pobocha
Fot. Maciej Pobocha

 

Od tego, czy nadal będziemy bardziej preferowali stare samochody niż nowe. Od tego, ile będzie kosztowała benzyna. Od tego, ile pojawi się nowych propozycji łatania budżetowych dziur z kieszeni kierowców. Od tego, kiedy nowe modele pojawią się na rynku. I od tego wreszcie (a może trzeba było od tego rozpocząć wyliczankę), ile będą kosztowały nowe modele. To ważne, gdyż nowości nikt nie będzie sprzedawał po promocyjnej cenie (na zachętę można sprzedać taniej kilkadziesiąt samochodów).

 

Pozostawmy na razie ceny nowych aut, gdyż te w wielu przypadkach są jeszcze niewiadomą. Ważny będzie termin premiery. Wszystko wskazuje na to, że rok 2007 będzie stał pod znakiem walki Fiata o odzyskiwanie utraconego rynku. Gdyby premiera kultowego Fiata 500 odbyła się już wiosną, to szanse Włochów na dobry wynik sprzedaży byłyby duże. Czy jesienią znajdzie się wystarczająco dużo chętnych na nowe auto, aby skutecznie zamieszać na rynku?

 

W pierwszej połowie roku włoską lokomotywą będzie nowy model Bravo. W tym samym czasie do walki o polskiego klienta przystąpi nowa Skoda Fabia. Od kilku tygodni nasz rynek podbija kolejna wersja Toyoty Corolli, a pierwsze rynkowe sygnały są dla Japończyków pozytywne. Czy do tej rywalizacji włączy się nowy Ford Modeno oraz Opel Astra w wersji sedan?

 

Rewolucji nie przewidujemy. Najlepiej sprzedającymi się nowościami 2007 roku będą zapewne: Skoda Fabia, Fiat Bravo, Toyota Corolla i być może Fiat 500. Ten ostatni, pod warunkiem że klienci zdecydują się na jego zakup, zanim go zobaczą. Możemy się jednak mylić, bo nasz rynek jest nieprzewidywalny i lubi zaskakiwać. Żaden z producentów nie obraziłby się, gdyby zaskoczył gwałtownym wzrostem popytu. Na to się jednak nie zanosi.

 

Producenci samochodów - zachęceni sukcesem Dacii Logan - wydają coraz więcej pieniędzy na konstrukcję tanich samochodów. To może doprowadzić do rynkowej rewolucji już za 2-3 lata. 

 

PS. Czytajmy dokładnie oferty, gdyż nie ma kredytu zero procent (ktoś słusznie powiedział, że najdroższe są darmowe lunche). Czy producenci samochodów za darmo rozdają samochody? Oczywiście nie, więc dlaczego banki miałyby za darmo rozdawać pieniądze?

od 7 lat
Wideo

Od dzisiaj kierowcy Ubera i Bolta muszą mieć polskie prawo jazdy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na motofakty.pl Motofakty