Wolne obroty w piasku

Jerzy Iwaszkiewicz
Na piaszczystych plażach nad Wisłą w Modlinie pokazano samochody terenowe. Wojciech Sierpowski, który od lat organizuje takie pokazy, wybrał piękne miejsce. Narew wpada tu do Wisły i są tu miejsca, gdzie można jeździć po rzece.

 

W Polsce oferowanych jest ok. 30 modeli samochodów terenowych. Najlepiej sprzedaje się Toyota RAV4, Honda CR-V i Suzuki Grand Vitrara. Najtańszy jest Fiat Panda (60 tys.), który z napędem na 4 koła ma też walory terenowe. Najdroższe pojazdy to 10-cylindrowy VW Touareg oraz Range Rover w wersji Autobiography 4,2 l/400 KM za pół miliona złotych.

Wolne obroty w piasku

 

Pokazano też Defendery (120 tys.), najnowsze modele legendarnych Land Roverów, które jako jedyne samochody na świecie jeżdżą w Afryce od przeszło 50. lat i ciągle są na chodzie. Ciekawostką okazał się Fiat Sedici, pierwszy samochód terenowy Fiata skonstruowany razem z Suzuki. Jest to także pierwszy Fiat silniejszy od słupka drogowego. Wpadliśmy, słupka nie ma, a na Sedici żadnych śladów.

 

Powstała cała klasa samochodów, które udają terenowe, tak wyglądają jak np. Honda CR-V, czy Chevrolet Captiva, a są to raczej samochody "terenowopodobne" do jazdy w mieście. Prawdziwych terenówek z blokadą mostu i reduktorem jest o wiele mniej. Takie walory spełnia m.in. Toyota Land Cruiser, Mercedes G 320 CDI, Mitsubishi Pajero a także, o dziwo, mały wyglądający jak maskotka Suzuki Jimny.

 

Po włączeniu reduktora zwalnia się obrót kół i samochód może wyjechać z każdego błota. Wjechaliśmy Defenderem w wielkie piaski na plaży i też wyjechał. Nie należy naciskać sprzęgła ani dodawać gazu. Sam wyjeżdża na wolnych obrotach.

 

Parę lat temu jeździliśmy Jeepem Grand Cherokee po specjalnych trasach w Parku Krugera w Republice Południowej Afryki. Trzeba było przejechać po skałach przez rzekę, a potem po tak stromej ścianie pod górę, że nie widać było drogi tylko maskę samochodu. Lwy z ciekawością obserwowały co z tego wyniknie. Takie samochody jeżdżą tak jak alpiniści, dopóki nie odpadną od ściany.

 

W Polsce sprzedaje się ok. 10 tys. samochodów terenowych i jest to tzw. rynek rosnący. Najwięcej takich aut, aby było ciekawiej, kupują nie myśliwi czy leśnicy, ale kobiety, które jak siedzą wyżej, to czują się bezpieczniej i ładniej.

od 7 lat
Wideo

Od dzisiaj kierowcy Ubera i Bolta muszą mieć polskie prawo jazdy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na motofakty.pl Motofakty