Winogrona w czekoladzie

Jerzy Iwaszkiewicz
Kto pyta ile kosztuje Rolls-Royce, tego na ten samochód nie stać – powiedziano mi kiedyś na salonie w Paryżu. Na dziedzińcu Zamku Królewskiego odbyła się ostatnio impreza pod hasłem „Auto Arystokracja” i też nie wypadało pytać o cenę.

 

Pokazano luksusowe samochody, futra oraz kobiety przyodziane w brylanty. Zamek można wynająć na dowolne cele. Pokazano więc Maybacha - 6 l, 600 KM, Maserati, kultowego Mercedesa-McLarena - 6 l, szybkość 335 km/h, przyspieszenie 0-100 km/h - 3.8 sekundy, a także Bentleya Continentala Coupe oraz Porsche Cabrio - 3,8 l, 480 KM, przyspieszenie - 3,6 sekundy.

Winogrona w czekoladzie

Korzystnie prezentowała się również Lancia Thesis, do niedawna samochód rządowy, auto tak luksusowe, że parę osób pozakładało partie polityczne i weszło do rządu, aby chociaż kawałek przejechać się tym samochodem. Pokaz nie trwał długo. Padał deszcz, żałowano paru złotych na namiot, ale za to podawano winogrona w czekoladzie.

 

Samochody luksusowe produkuje się nie po to, aby ktoś nim jeździł tylko posiadał. Mają budzić marzenia. Każdy, kto kupuje Fiata ma nadzieję, że kiedyś przejedzie się Porsche. Jest to zresztą radością względną. W Porsche na polskich drogach trzęsie jak w traktorze marki Ursus. Kuba Wojewódzki na co dzień jeździ Porsche i z tego z jakim wrzaskiem prowadzi swoje programy telewizyjne widać wyraźnie, że jest mocno utrzęsiony. Porsche pali 18-20 l na 100 km, ale podobno ma duszę.

 

Samochody luksusowe nadają się na salony, ale nie zawsze nadają się do życia. Znana jest historia, chętnie ją przypominamy, kiedy król Hiszpanii przybył zapolować na żubra w Puszczy Boreckiej. Żubra wyszykowano, był mocno schorowany więc było mu wszystko jedno, ale jak zobaczył luksusowe, terenowe, czarne BMW 5, którym nadjechał król ze strzelbą, to chociaż schorowany, ale dał jednak nogę. Sprawę uratował stary leśniczy, który poradził, aby luksusowe BMW zamienić na jego starą, odrapaną Nivę, którą żubry znają, bo dowozi im pożywienie. Tak było. Nivę w nocy odmalowano i wyremontowano, a żubr stał spokojnie i czekał aż go zastrzelą.

 

W Polsce jeździ pięć Maybachów po pół miliona dolarów (krótszy) i 700 tys. (dłuższy). Dwa kupiono w salonie w Polsce, a trzy sprowadzono z Niemiec, co wychodzi o wiele taniej. Rolls-Royce’a z drugiej ręki też można kupić za 300 tys. dolarów. Posiadanie luksusowych samochodów Polsce nie jest wszakże sprawą prostą. Premier bez przerwy grozi, że zabierze bogatym, a nawet jak nie zabierze, to złodzieje ukradną. Z Bentleya Continentala nawet na chwilę nie wysiada kierowca i pilnuje. Do Maybacha też trzeba dokupić kierowcę.

 

W Polsce tak się porobiło, że jak ktoś nie ma przodka, to kupuje sobie Maybacha.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

4F

4F Męska Granatowa H4Z22 Kumn004

379,99 zł

kup najtaniej

Salomon

Salomon Icon Lt Access White 21/22

299,00 zł

kup najtaniej

Giro

Giro Avera Mat Graphite Rockpool

342,96 zł

kup najtaniej

Tempish

Tempish Volt S

319,99 zł
Materiały promocyjne partnera

Jak kupić używany samochód i nie dać się oszukać? Zobacz 3 sposoby NA

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na motofakty.pl Motofakty
Dodaj ogłoszenie