Wiesio Bordżini, czyli superauto powstałe pod Warszawą. Pan Wiesław budował je... 15 lat (video)

Mariusz Michalak / TVN Turbo / x-news
Fot. TVN Turbo/x-news
Fot. TVN Turbo/x-news
Wiesio Bordżini to auto powstałe w niewielkim przydomowym warsztacie w podwarszawskim Wołominie. Wszystko zaczęło się od kupna modelu Puma GTV Kit Car z lat siedemdziesiątych.

Wiesław Stasiszyn od wielu lat chciał zrealizować swoje marzenie i posiadać niepowtarzalny supersamochód. A wiadomo, że marzenia są po to, aby je spełniać.

- Najpierw była wersja z tektury, później tekturę obłożyłem gipsem budowlanym i wstawiłem w to lampy. Jak stwierdziłem, że jest w porżadku, to zrobiłem formę, a potem finalny produkt - opowiada fan motoryzacji.

Gdy karoseria była już prawie gotowa, Pan Wiesław zaczął rozglądać się za podwoziem. - Postanowiłem, że zbuduje to na podwoziu od Volkswagena Garbusa, do którego najłatwiej zamontować różnego rodzaju body i różne silniki - wyjaśnia.

Początkowo za napęd odpowiadał silnik z Volkswagena Golfa II generacji, ale właściciel szybko uznał, że włoży motor od Subaru Imprezy. - To jest wersja bez turbo, wolnossąca. Moc wynosi około 120 KM, a masa nie przekracza 800 kilogramów - mówi konstruktor.

Wnętrze to m.on. brązowa skóra, ekran z wirtualnymi zegarami i sportowa kierownica. Do auta ciężko się wchodzi, jest twardo, głośno, ale to zdaniem Pana Wiesława sprawia, że to wyjątkowy pojazd.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Kraków: testy miniautobusu elektrycznego PEV6 marki King Long

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na motofakty.pl Motofakty