W samochodzie kobiety brzydną. Felieton Ryszarda M. Perczaka

Ryszard M. Perczak
Udostępnij:
To napiszę za chwilę pewnie oburzy większość pań prowadzących samochody. Wezmę to jednak na siebie, wszak to ja uważam, że kobiety są gorszymi kierowcami niż mężczyźni. Od razu wyjaśnię, że nie chodzi mi tu jedynie o techniczną sprawność operowania kołem kierownicy czy dźwignią zmiany biegów. Moim zdaniem z kierowcą w spódnicy trudniej się w ruchu „dogadać”.
Fot. Archiwum
Fot. Archiwum

Przed kilkoma tygodniami w tym miejscu żaliłem się, że po zwróceniu uwagi jednej pani, że źle parkuje zajmując dwa miejsca, usłyszałem, że „gówno to cię obchodzi”. Tymczasem trochę mnie obchodziło, bo to ja mogłem wjechać na drugie zajęte bezczelnie przez nią miejsce. Podejrzewam, że takie jej postępowanie było wynikiem nie tyle tego, że owa pani była źle wychowana, ile zażenowaniem tym, że nie umie ustawić auta na ściśle wyznaczonym miejscu.

Nie dalej jak wczoraj, po raz kolejny próbując włączyć się do ruchu, zostałem właśnie przez damę w Volvo otrąbiony, gdy chciałem to zrobić wjeżdżając na zakładkę przed jej maskę. Nie był to pierwszy przypadek najzwyklejszej nieuprzejmości ze strony płci pięknej. Także tym razem położyłbym to na karb powodowanego nią strachu przed tym, że lepiej dla niej będzie, gdy mnie wpuści ten jadący za nią. Pech chciał, że w następnym samochodzie też była kobieta i zdaje się to samo pomyślała. Na szczęście za nimi jechał facet... Podobnych przykładów pewnie każdy z nas ma na pęczki. Panie, które w normalnym życiu są całkiem w porządku, za kierownicą samochodu zmieniają się niestety na gorsze. Wolą nie wpuszczać, ustępować czy dawać się wyprzedzać. Do tego z bezsilności próbują być nieprzyjemne.

Niedawno przyłapany na przekroczeniu prędkości próbowałem wyjaśniać policjantowi dlaczego jechałem za szybko. Na to on, zanim wypowiedziałem pierwsze zdanie, wyjaśnił mi: panie nie bądź pan jak ta laska, którą przed chwilą zatrzymywałem i która chciała mi wmówić, że mam popsuty radar. Gdy to nie poskutkowało zwymyślała mnie, wytykając seksizm i  brak szacunku dla kobiet. Na koniec obrażona o mało nie podarła wręczonego jej mandatu, półgłosem rzucając jakieś przekleństwa i trzaskając drzwiami z piskiem odjechała. Chcesz być pan taki jak ona? Nie chciałem.

Żeby jednak nie było tak, iż uważam, że wszystkie kobiety są trudne w drogowym współżyciu wyjaśnię, że znam przypadki naprawdę pięknych z ich strony gestów, ale nie wiem może jestem przewrażliwiony, bo mam wrażenie, że tych jednak jest nieco mniej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska coraz bardziej rowerowa

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Motofakty
Dodaj ogłoszenie