Trasa śmierci pod Zieloną Górą znów zbierała żniwo

gazeta.lubuska
Trasa śmierci pod Zieloną Górą znów zbierała żniwo
Trasa śmierci pod Zieloną Górą znów zbierała żniwo
We wtorek, 25 marca na "Trasie śmierci" na przemian dochodziło do zderzeń, poślizgów i dachowań. Policja: to nieostrożność kierujących.
Trasa śmierci pod Zieloną Górą znów zbierała żniwo
Trasa śmierci pod Zieloną Górą znów zbierała żniwo

Po godz. 9 w kierunku Zielonej Góry jechało audi A4. Z naprzeciwka, w kierunku Nowogrodu Bobrzańskiego - opel vectra. Na zakręcie kierowca audi wpadł w poślizg i zjechał na lewą stronę drogi. Tam czołowo zderzył się z prawidłowo jadącym oplem. Uczestnicy zderzenia zostali przewiezieni do szpitala. Na szczęście nic poważnego im się nie stało.

Przeczytaj też: Nie opanował auta i zdemolował zaparkowane samochody (zdjęcia Czytelnika) 

Po chwili, około 400 metrów, dalej kierująca volkswagenem golfem zagapiła się na karetkę i dachowała w rowie. To nie koniec. Około 13.00 w tym samym miejscu z drogi wyleciał citroen. Też dachował. Chwilę później na "Górce Świdnickiej" hyundai atos wpadł do rowu. - Wszystkie zdarzenia na szczęście okazały się kolizjami - mówi podinsp. Małgorzat Barska, rzeczniczka zielonogórskiej policji.
Uczestnicy kolizji szybko znaleźli winnego. - Deszcz i śliska nawierzchnia - mówili niektórzy. Policja była zupełnie innego zdania. - To tylko błędy kierujących. Przecież deszcz nie siedzi za kierownicą, tylko człowiek - mówi podinsp. Jarosław Tchorowski, naczelnik zielonogórskiej drogówki.

We wtorek deszcz padał niemal cały czas do godz. 13. Poza zdarzeniami na „trasie śmierci" policja jechała do dachowania w rejonie Barcikowic oraz do kierowcy, który wjechał samochodem w posesję w okolicach Zielonej Góry. Doszło również do kilku kolizji w mieście. Samochód wyleciał również z drogi na S3 w okolicach Raculi. - To wszystko dlatego, że kierowcy zapomnieli o ostrożności i nie dostosowali prędkości do panujących na drogach warunków – podkreśla podinsp. Tchorowski. Potwierdzeniem tego są statystyki. Zawsze kiedy przyjdzie pierwsza gołoledź, dochodzi do wielu kraks. Gdy pada deszcz, mamy do czynienia z poślizgami samochodów. Od niedzieli (gdy zaczął padać deszcz) do wtorku policja zanotowała w powiecie zielonogórskim i mieście 28 kolizji.

(pij) "Gazeta Lubuska"

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Kraków: testy miniautobusu elektrycznego PEV6 marki King Long

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na motofakty.pl Motofakty