Korzenie Land Cruisera sięgają 1951 roku, kiedy to na rynek wjechał model BJ będący prostą, przypominającą Jeepa terenówką. Kolejne generacje terenowej Toyoty zdobywały ogromną popularność na całym świecie. Każdy, kto podróżuje wie, że na wszystkich szerokościach geograficznych Land Cruiser rozkochał w sobie klientów. W jednym miejscu jest reprezentacyjnym autem, w innym zaś klasycznym wołem roboczym który nie poddaje się, mimo kilkudziesięciu lat na karku. Także w Polsce widać miłość, jaką obdarzają Land Cruisera jego użytkownicy. Na rynku wtórnym nie brakuje ofert od pierwszych właścicieli, którzy od nowości przejechali swoimi Land Cruiserami 400-500 tys. km. Jak widać, samochody spisywały się dobrze i nie było powodu, by je wymieniać na nowe. Land Cruisery też bardzo mało tracą na wartości.
Testowe auto, którym jeździłem przez tydzień to aktualne wydanie „małego” Land Cruisera serii 150. Auto jest w produkcji od 2009 roku. Seria 200 napędzana motorami V8 nie jest już dostępna w oficjalnej sprzedaży na terenie Unii Europejskiej, chociaż nie brakuje firm importujących fabrycznie nowe egzemplarze z Rosji, czy Dubaju. „Moja” stopięćdziesiątka była napędzana jedynym dostępnym silnikiem 2.8 D o mocy 204 KM połączonym z automatyczną skrzynią biegów.
Toyota Land Cruiser 2.8 D-4D. Nadwozie/wnętrze

Fot. Jakub Mielniczak
Nawet „mały” Land Cruiser nie jest mały, kiedy się koło niego stanie. Mierzy 4840 mm długości i ma 1890 mm wysokości. Wrażenie to potęguje bardzo wysoko poprowadzona krawędź maski i wielka atrapa chłodnicy. Generalnie wszystko w tym aucie jest duże - koła (na 19-calowych felgach, z oponami A/T), klamki drzwi, lusterka, lampy. Stopnie progowe co prawda zbierają brud, ale bardzo pomagają w zajmowaniu miejsca we wnętrzu. Land Cruiser, jak na rasową terenówkę przystało, wciąż ma ramową konstrukcję, więc jego podłoga umieszczona jest dość wysoko.
Wnętrze auta trochę przypomina nam lata 90., do których tak wszyscy tęsknimy. Mnóstwo tu klasycznych, dużych i łatwych w obsłudze przycisków. Siedzi się wysoko, patrząc z góry nawet na kierowców nowoczesnych SUV-ów. Oczywiście, we wnętrzu jest ekran z menu znanym z innych Toyot. W innych modelach dziennikarze narzekają, że jest on niedzisiejszy i działa dość wolno. Do Land Cruisera pasuje jak ulał i ja narzekał na niego nie będę. Ważne, że podstawowymi funkcjami samochodu steruje się wciąż za pomocą zwykłych, wygodnych przycisków. Niektóre z nich mają zaskakujące funkcje, jak np. wymuszenie wypalania filtra DPF.

Fot. Jakub Mielniczak
Zestaw wskaźników jest analogowy z małym ekranem pośrodku. Jego czytelność jest wzorowa. Słowo o przestronności. Testowana wersja wyposażona była w 7 miejsc siedzących. To część pakietu Voyage wycenionego na 20 tys. zł. W czasie testu przekonałem się, że siedmioosobowa konfiguracja nie ma w tym aucie sensu. Trzeci rząd nada się wyłącznie dla niewielkich wzrostem dzieci, a złożone tylne fotele zabierają na co dzień aż 160 l pojemności kufra. Land Criuser 5-osobowy pomieści 640 l i właśnie tyle chciałbym mieć w zamówionej przez siebie konfiguracji. Wtedy doceniłbym też niżej umieszczoną podłogę bagażnika, która ułatwiałaby mi załadunek.
Wyposażenie testówki było kompletne. Oprócz oczywistości, jak systemy wsparcia kierowcy, LED-owe reflektory, dostęp bezkluczykowy, czy podgrzewane fotele, na pokładzie był system rozrywki z ekranem umieszczonym w dachu, skórzana tapicerka z elektrycznie regulowanymi fotelami oraz szklany szyberdach. Euro NCAP nie przeprowadzało testu zderzeniowego obecnego Land Cruisera.
Toyota Land Cruiser 2.8 D-4D. Napęd/prowadzenie

Fot. Jakub Mielniczak
Największy propagator napędów hybrydowych - Toyota - ma wciąż w swojej ofercie klasycznego diesla. Skandal - krzyknie ekologiczny aktywista! Ja mu odpowiem - i bardzo dobrze. Może czterocylindrowy motor nie zwycięży w konkursie na najbardziej aksamitnie pracujący współczesny silnik, ale tam gdzie trzeba - pokazuje swoje zalety. Należą do nich przede wszystkim wysoki moment obrotowy (500 Nm) oraz to, że dzięki niemu można pociągnąć Land Cruiserem trzytonową przyczepę. W codziennym użytkowaniu opisywana Toyota jest całkiem przyjazna.
Przyspiesza do „setki” w czasie poniżej 10 sekund i bez problemu da się nią podróżować z prędkościami autostradowymi. O dziwo, nawet przy nich we wnętrzu nie jest nadmiernie głośno. W mieście zachwyca zwrotność auta i zadziwiająca łatwość parkowania - biorąc oczywiście pod uwagę jego gabaryty. Formalnością był zjazd Land Cruiserem poza asfalt. To nie jest udający terenówkę SUV, który zakopie się w byle piasku. Reduktor i blokady mechanizmów różnicowych wespół z elektronicznymi wspomagaczami sprawiają, że prędzej kierowca przestraszy się potencjalnych terenowych trudności, niż Land Cruiser się zatrzyma.
Chcący eksploatować auto „zgodnie z przeznaczeniem” powinni zaopatrzyć się w opony o bardziej agresywnym bieżniku. Miło zaskakuje zużycie paliwa. Przy jeździe mieszanej bez większego problemu zszedłem poniżej 9 l/100 km. W mieście trzeba liczyć ok. 11 l/100 km, podobnie na autostradzie. Mimo powszechnej „mody” na montowanie małych zbiorników paliwa, do Land Cruisera można zatankować 87 l oleju napędowego, co w odpowiednich warunkach pozwoli na przejechanie ok. 1000 km.
Toyota Land Cruiser 2.8 D-4D. Ceny/podsumowanie

Fot. Jakub Mielniczak
Najtańszy Land Cruiser w wersji Prado kosztuje 215000 zł. W tej cenie ma m.in. manualną skrzynię biegów (automat kosztuje dodatkowe 10000 zł), dostęp bezkluczykowy, Apple CarPlay, 17-calowe felgi, dwustrefową klimatyzację i kamerę cofania. Testowane auto to najdroższa wersja Executive (startuje od 314000 zł) wzbogacona o kilka opcji dających w sumie kwotę ok. 350 tys. zł. Z pewnością jest to pojazd dla użytkownika, który jest świadomy wszystkich jego cech. Mimo, że to najbardziej „ucywilizowana” ze wszystkich dotychczasowych odmian Land Cruisera to trzeba powiedzieć że jeździ nieco inaczej niż klasyczne auta z nadwoziem samonośnym. Mi jeździło się nim świetnie i chętnie widziałbym takiego „współczesnego klasyka” w swoim garażu. Poza Jeepem Wranglerem, ciężko wskazać współczesną konkurencję dla tego auta.
ZALETY:
- ogólna solidność auta;
- dzielność w terenie;
- przestronne wnętrze, obszerny bagażnik.
WADY:
- ograniczony komfort jazdy.
Podstawowe dane techniczne Toyoty Land Cruiser i jej bezpośredniego konkurenta:
Toyota Land Criuser 2.8 D-4D | Jeep Wrangler Unlimited 2.0 T | |
Pojemność skokowa i rodzaj silnika | Turbo diesel, R4, 2755 cm3 | Turbo benzyna, R4, 1995 cm3 |
Moc (KM) | 204 | 272 |
Moment obrotowy (Nm przy obr/min) | 500 Nm przy 1600-2800 obr/min | 400 Nm przy 3000 obr/min |
Skrzynia biegów i napęd | Automatyczna, 6-stopniowa, napęd na 4 koła | Automatyczna, 8-stopniowa, napęd na 4 koła |
Liczba miejsc | 5 (7) | 5 |
Rozstaw kół: przód/tył (mm) | 1585\1585 | bd |
Rozstaw osi (mm) | 2790 | 3008 |
Pojemność bagażnika (l) | 640 (480 w wersji 7-osobowej) | 533 |
Pojemność zbiornika paliwa (l) | 87 | 81 |
Długość/szerokość/wysokość (mm) | 4840\1845\1855 | 4882\1894\1838 |
Typ nadwozia/liczba drzwi | terenowy\5 | terenowy\5 |
Prędkość maksymalna (km/h) | 175 | 177 |
Przyspieszenie 0-100 km/h (s) | 9,9 | 7,6 |
Średnie zużycie paliwa (l/100 km) | 9,1-10,3 | 9,0 |
Emisja CO2 (g/km) | 237-271 | 243-249 |
Masa własna (kg) | 2280 | 2013 |
Wynik testu zderzeniowego Euro NCAP | bd | 1 gwiazdka |
Cena | od 215 000 zł | od 226 800 zł |
Zobacz także: Nissan Qashqai w nowej odsłonie
Strefa Biznesu - inwestycje w samochody klasyczne
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?