Strefa parkowania w miejscu gdzie parkować... nie można

redakcja.gdp
Strefa parkowania w miejscu gdzie parkować... nie można
Strefa parkowania w miejscu gdzie parkować... nie można
Udostępnij:
– Kierowcy, którzy chcą zaparkować auto na ulicy Partyzantów w Słupsku, łamią prawo. Wszystko przez złeoznakowanie – zaalarmował nas czytelnik ze Słupska. Zarząd Infrastruktury Miejskiej zapowiada usunięcie znaków.
Strefa parkowania w miejscu gdzie parkować... nie można
Strefa parkowania w miejscu gdzie parkować... nie można

W Słupsku powiększono strefę płatnego parkowania. Teraz obowiązuje ona między innymi na ulicy Partyzantów.

Pan Adam ze Słupska poinformował nas, że część ulicy Partyzantów, między ulicami Armii Krajowej i Garncarską, jest źle oznakowana. – Na chodniku po stronie aresztu, przy samym parkometrze, znajduje się znak zakazu zatrzymywania. Z kolei po drugiej stronie ulicy, zaraz za znakiem informującym o strefie płatnego parkowania, stoi znak zakazu postoju – mówi pan Adam. – Według mnie takie rozwiązanie jest bez sensu. Po co powiększać strefę o ulicę, na której i tak nie można postawić samochodu?

Zdaniem czytelnika, wielu kierowców widząc parkometry przy ul. Partyzantów, zostawia tam swoje auta.
– Kilka razy widziałem już tam strażników miejskich, którzy karali takich kierowców mandatami. Teoretycznie mieli oni rację, bo znaki zakazują tam zatrzymywania się i postoju. Widocznie kierowcy sugerowali się ustawionymi tam parkometrami. Pytanie tylko,po co one tam stoją?

O sprawie poinformowaliśmy policję. Funkcjonariusze byli zdziwienie takim rozwiązaniem.

– Zgodnie ze znakami, po jednej stronie obowiązuje zakaz zatrzymywania się pojazdów na chodniku i jezdni aż do ulicy Sądowej – mówi sierżant sztabowy Lesław Kot, kontroler w wydziale ruchu drogowego słupskiej policji. – Natomiast po drugiej stronie ulicy, gdzie obowiązuje zakaz postoju, można zatrzymać auto na czas nie dłuższy niż minutę.

To akurat wystarczający czas na to, aby się tam zatrzymać, kupić bilet parkingowy i... odjechać.

Marek Białas, kierownik biura strefy płatnego parkowania,twierdzi, że nie on podjął decyzję o zamontowaniu parkometrów na części ulicy Partyzantów, na której kierowcy nie mogą się zatrzymywać.

– My postępowaliśmy zgodnie ze specyfikacją, jaką zatwierdzili urzędnicy z kilku ratuszowych wydziałów i przedstawiciele ówczesnego Zarządu Dróg Miejskich – mówi Marek Białas.

O wyjaśnienie sprawy poprosiliśmy więc w Zarządzie Infrastruktury Miejskiej (to firma, która powstała z połączenia trzech miejskich spółek, m.in. ZDM). – Pojadę na ulicę Partyzantów i sprawdzę, jakie tam stoi oznakowanie. Moim zdaniem kierowcy powinni móc się tam zatrzymywać – zapowiada Michał Żuber, inżynier ruchu w ZIM. – Jeśli okaże się, że znaki zakazu zatrzymywania się i zakazu postoju nie powinny tam się znajdować, zostaną zdemontowane.

Autor: Daniel Klusek, daniel.klusek@mediaregionalne.pl / gp24.pl
Fot. Kamil Nagórek

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska coraz bardziej rowerowa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Motofakty
Dodaj ogłoszenie