Straż Gminna: Fotoradary a przepisy. Kierowca ma rację

redakcja.gdp
Straż Gminna: Fotoradary a przepisy. Kierowca ma rację
Straż Gminna: Fotoradary a przepisy. Kierowca ma rację
Udostępnij:
Kierowca z Łabusza (koło Koszalina) otrzymał korespondencję od Straży Gminnej w Będzinie ze zdjęciem zrobionym przez fotoradar. Przyznaje się, ale zauważa, że prawa nie przestrzega też straż.
Straż Gminna: Fotoradary a przepisy. Kierowca ma rację
Straż Gminna: Fotoradary a przepisy. Kierowca ma rację

Minister infrastruktury 22 czerwca 2011 roku wydał rozporządzenie zmieniające w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach. Dokument precyzyjnie określa lokalizację znaku D-51 (kontrola prędkości – fotoradar), który informuje kierowców o tym, że zbliżają się do automatycznego pomiaru prędkości. Zgodnie z nowymi przepisami „znak D-51 umieszcza się przed stacjonarnym urządzeniem rejestrującym w odległości od 100 do 200 m na drogach o dopuszczalnej prędkości do 60 km/h”. I taką też jest droga przelotowa w Będzinie.

– Niestety, te jasno sformułowane przepisy nie znalazły tu zastosowania – informuje nas Czytelnik z Łabusza. – Wiem to na podstawie danych otrzymanych z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Na 29,23 km drogi krajowej 11 (punkt 29,230) usytuowany jest fotoradar. Natomiast znak D-51 ustawiony po prawej stronie drogi 11 (kierunek do Kołobrzegu) znajduje się w punkcie 28,910, a ten po lewej stronie drogi 11 (kierunek do Koszalina) znajduje się w punkcie 29,551. Znaki znajdują się więc w odległości znacznie większej, niż nakazuje prawo, odpowiednio 320 i 321 m – wyjaśnia Czytelnik.

– Straż Gminna w Będzinie jednak nadal robi zdjęcia. Takie właśnie otrzymałem 8 sierpnia. Przejeżdżając przez Będzino w kierunku Kołobrzegu, przekroczyłem prędkość. Nie dyskutowałbym, gdybym nie wiedział, że straż sama nie stosuje się do zapisów prawa.

Sprawdziliśmy treść przepisów, na które powołuje się nasz Czytelnik (czytaj na str.1) i rzeczywiście, nie sposób mu nie przyznać racji. O wyjaśnienie tej sytuacji zwróciliśmy się do komendanta będzińskiej straży Krzysztofa Płachty.

– Przyznaję, znaki stoją za daleko i 8 sierpnia wysłałem już stosowne pismo do GDDKiA, bo tylko zarządca drogi może te znaki przestawić – wyjaśnia komendant SG w Będzinie.

– Ten od strony Koszalina przesunięty zostanie o 150 m, a ten od strony Kołobrzegu o 120 metrów. Oczywiście w kierunku fotoradaru. Poza tym tablica będzie miała mniejsze rozmiary. W ten sposób dopełnimy obowiązku dostosowania się do nowych przepisów, by nikt nie mógł nam zarzucić właśnie łamania prawa. Ale wcale nie wiem, czy ta zmiana jest korzystna dla tych, którzy jeżdżą za szybko. Jakkolwiek by nie patrzyć, po zmianie kierowcy będą mieć mniej czasu na korektę prędkości i ze względu na mniejsze rozmiary znaku może być on dla nich mniej widoczny. Ale cóż przepis, to przepis. Nie będziemy z nim dyskutować.

Autor: Inga Domurat / gk24.pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Akcja policji w Bydgoszczy. Bezpieczeństwo pieszych

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Motofakty
Dodaj ogłoszenie