Śmierć czyha na rondzie

Redakcja
Fot. Romuald Piela
Fot. Romuald Piela
Mieszkańcy Kłodzka są przerażeni liczbą wypadków w centrum miasta, dlatego protestowali wczoraj na ulicach.

 

Cztery dni temu rozpędzony TIR staranował sześć aut na rondzie przy ulicy Lutyckiej w Kłodzku, w tym autobus z dziećmi. Do takich dramatycznych wypadków dochodzi tu co kilka miesięcy. Tak jest od dwudziestu lat. Tylko obwodnica może rozwiązać problem.

Fot. Romuald Piela
Fot. Romuald Piela

 

Ludzie żyją w ciągłym strachu. Boją się posłać dziecko do szkoły czy sklepu, bo nigdy nie wiadomo, kiedy zjeżdżającej z góry ciężarówce puszczą hamulce - mówi Tadeusz Kmieciek, mieszkający w pobliżu ronda.

 

- W ubiegłym roku zebraliśmy dwa tysiące podpisów w sprawie przyspieszenia budowy obwodnicy miejskiej, którą TIR-y mogłyby omijać ulice koło naszych domów. I co? Nic z tego nie wynikło. Dlatego wyszliśmy na ulice i blokowaliśmy przejścia, chodząc po pasach w tę i z powrotem. Może dzięki temu w końcu ktoś dostrzeże problem.

 

Rondo u zbiegu ulic Lutyckiej, Wyspiańskiego i Mickiewicza to najniebezpieczniejsze miejsce w Kłodzku. Krzyżują się tam drogi krajowe nr 33 z przejścia granicznego w Boboszowie i 46 z Opola. Wypadki powodują ciężarówki wjeżdżające do miasta od strony Opola. Przed rondem jest bardzo stromy zjazd, na którym niedoświadczeni kierowcy tracą panowanie nad kierownicą. Rozpędzone TIR-y z impetem przelatują przez skrzyżowanie, taranując po drodze inne auta. Ostatni taki wypadek wydarzył się cztery dni temu. Czeska ciężarówka z niesprawnymi hamulcami staranowała sześć samochodów, w tym autobus wiozący dzieci na wycieczkę szkolną.

 

- Dzieciom na szczęście nic się nie stało. Ucierpiały jednak trzy osoby jadące busem. One trafiły z lekkimi obrażeniami ciała do szpitala - mówi Wioletta Martuszewska, rzecznik pasowy kłodzkiej policji.

 

- Wprowadzone ograniczenia prędkości i znaki ostrzegawcze przed rondem niestety nie zdały egzaminu - dodaje Robert Zaborowski, szef kłodzkiej drogówki. - Problem może rozwiązać jedynie obwodnica.

 

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad planuje za dwa lata rozpocząć budowę szosy omijającej Kłodzko. Wciąż jednak nie ma ostatecznej decyzji, co do trasy, którą będzie przebiegać. Władze Kłodzka boją się, że w związku z tym termin rozpoczęcia budowy może się opóźnić.

 

- Dlatego w tym tygodniu po raz kolejny burmistrz lub jego zastępca pojedzie do Ministerstwa Transportu - mówi Andrzej Dąbrowski, rzecznik prasowy burmistrza Kłodzka. - Dłużej nie można zwlekać z podjęciem decyzji co do przebiegu obwodnicy i terminu rozpoczęcia budowy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rząd planuje finansową pomoc dla PKP Intercity

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na motofakty.pl Motofakty
Dodaj ogłoszenie