Samochód to nie kalendarz

Wiesław Marnic
Fot. Maciej Pobocha
Fot. Maciej Pobocha
Mija kolejny rok. Niestety tej prawdy nie da się odwrócić. Stajemy się znowu o rok starsi i tak samo jest z naszymi ulubieńcami na czterech kołach. Auta starzeją się wprawdzie szybciej od nas, ale nie przesadzajmy z ich przemijaniem.

Auto to nie kalendarz i nie traci swych walorów z końcem roku. Nawet sprawa utraty wartości jest dość problematyczna.

 

Najbardziej odczuwają przemijanie roku samochody nowe, szczególnie te, które stoją u dealerów na placach i nie mogą doczekać się na klientów. Starzeją się one smutnie w samotności. To dla nich sprzedawcy wymyślają już od kilku miesięcy najrozmaitsze promocje,

Fot. Maciej Pobocha
Fot. Maciej Pobocha

byle tylko wyjechały za bramę ich salonów. W tych przypadkach można mówić o wpływie zmiany daty na wartość auta. Problem jest dość powszechny, choć nie dotyczy wszystkich marek, bo wciąż bywają i na naszym rynku takie modele samochodów, na które kandydaci na posiadaczy czekają w kolejce. Jednak dla większości pojazdów poruszających się po naszych drogach zmiana roku 2006 na 2007 nie będzie miała zasadniczego znaczenia. Jest bowiem tak, że zdecydowana większość samochodów którymi jeździmy jest po prostu dość leciwa. I nic się w tej kwestii nie zmieni poza tym, że będą one o rok starsze. Ich wartość po Sylwestrze też pozostanie taka sama jak przed nim.

 

Co się miało zdarzyć z cenami używanych samochodów zarejestrowanych w Polsce już się zdarzyło. Rynek motoryzacyjny był i długo jeszcze będzie zatłoczony prawie do granic możliwości. Znaleźć chętnego na leciwe auto to nie lada sztuka i nie ma zasadniczego znaczenia czy ma ono rok mniej, czy rok więcej. Prawdą jest niestety, że wciąż większą wagę przywiązujemy do roku produkcji samochodu niż do jego stanu technicznego.

Jednak czy auto ma na przykład siedem lub osiem lat, nie ma zasadniczego znaczenia dla jego ceny. Powoli przebija się do świadomości społecznej prawda, iż najważniejszy jest stan techniczny auta, a nie to, w którym roku zostało ono zbudowane.

 

Szybciej jednak przyzwyczailiśmy się do luksusu. Szanse na sprzedanie używanego auta zwiększa bardziej klimatyzacja, czy ekskluzywna skórzana tapicerka niż perfekcyjny stan sprzedawanego pojazdu. Jednak coraz to częściej klienci giełdowych placów i kupujący samochody w komisach decydują się przed zakupem na wykonanie przeglądu w autoryzowanym serwisie. To znak podnoszenia się kultury technicznej polskiego społeczeństwa. Są więc szanse na odejście od oceniania aut tylko według ich roczników, a wówczas może się okazać, że nie wszystko co starsze ma mniejszą wartość.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

UOKiK przeprowadza kontrole na stacjach V2

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na motofakty.pl Motofakty