Ryzykowna jesień

pim
Udostępnij:
Jesień to bardzo wymagająca pora roku. Warunki jazdy pogarszają się, a kierowcy jeszcze mają letnie przyzwyczajenia – szybko jeżdżą i późno zaczynają hamować.

Kiedy pogarszają się warunki atmosferyczne lawinowo rośnie ilość stłuczek.
Przybywa także wypadków. Kierowcom wydaje się, że jeszcze niewiele się
zmieniło, a przyczepność jest już dużo gorsza. Nie lubimy ulewnych deszczów,
które winimy za pogorszenie warunków jazdy. Ich oczywistym minusem jest
wyraźne pogorszenie widoczności i odblaski, jakie powodują na jezdni reflektory.
Wielkim zagrożeniem podczas deszczu są koleiny, które wypełniają się
wodą. Nawet dobre i nowe opony mają w takich warunkach trudności z odprowadzeniem
wody spod koła. Zdarza się więc, że hamowanie w takiej koleinie, czy raczej
w takim potoczku, jest bardzo nieskuteczne. Jednak równa powierzchnia drogi
jest podczas deszczu nie najgorszym partnerem do jazdy. Ulewny lub długotrwały
deszcz zmywa z niej zanieczyszczenia, osady, pyły, przez co poprawia przyczepność.
Dużo bardziej niebezpieczne są mżawki. Wówczas naniesione na nawierzchnię
drogi pyły tworzą cienką, niewidoczną, ale bardzo śliską warstewkę, która
znacznie zwiększa ryzyko poślizgu. Na wilgotnej jezdni trzeba więc zachować
nawet większą ostrożność, niż podczas deszczu. Dotyczy to szybkości z jaką
wykonujemy manewry, dystansu utrzymywanego do poprzedzającego pojazdu i
momentu rozpoczęcia hamowania.
Wilgoć na asfalcie to nie tylko kwestia mżawki. Pozostawiają ją także
mgły. Przy nich kolejnym zagrożeniem jest znaczne ograniczenie widzialności.
Gęste mgły są z reguły przyczyną, a co najmniej okolicznością powstawania
karamboli na drogach. Kierowcy jadą zbyt szybko (jak na takie warunki)
i kiedy zdarzy się pierwszy wypadek, jadący z tyłu nie mają szans na skuteczne
hamowanie. Stąd zderzenia następują zwykle przy dużej szybkości. Co gorsze,
czasem pierwszą ofiarą karambolu jest kierowca, który zwolnił, żeby bezpieczniej
jechać. Doganiający go ze znaczną prędkością kierowca następnego auta dostrzega
go zbyt późno. Stąd we mgle tak ważną sprawą jest włączenie świateł przeciwmgielnych,
zwłaszcza tylnych, które pozwalają innym kierowcom wcześniej zauważyć nasz
samochód. W czasie mgły nie należy używać świateł drogowych. Jeżeli nie
mamy przednich świateł przeciwmgielnych (tylne od wielu lat ma każdy samochód),
to lepiej pozostać tylko przy światłach mijania. Światła drogowe świecą
zbyt wysoko. Oświetlają tworzące mgłę drobinki pary wodnej i widzimy tuż
przed autem białą ścianę.
Materiał przygotowany w oparciu o materiały Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Katowicach.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Minister Anna Moskwa o polityce klimatycznej i o energetyce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Motofakty
Dodaj ogłoszenie