Rynek paliw: ceny na stacjach spadają wolniej niż temperatura.

(ip)
Fot: Archiwum Polskapresse
Fot: Archiwum Polskapresse
Udostępnij:
Kolejny tydzień nie przyniósł przełomu na rynku ropy. Notowania surowca przez ostatnie dni utrzymywały się blisko poziomu 111 dol., wokół którego oscylują od połowy stycznia. W Polsce widzimy obniżki, których domagali się protestujący kierowcy - pytanie tylko, czy to do końca ich zasługa?

Rynek naftowy czeka na impuls, który pozwoli mu się wyrwać z konsolidacji w

Fot: Archiwum Polskapresse
Fot: Archiwum Polskapresse

okolicy poziomu 110-113 dol. Z jednej strony przed spadkiem notowania surowca broni cały czas niejasna sytuacja wokół irańskiego programu nuklearnego. Nawet jeśli w ostatnim czasie można zauważyć spadek napięcia na linii Iran-Zachód, to kolejne sankcje ekonomiczne nakładane na Teheran nie pozwalają zapomnieć o ryzyku związanym z groźbą blokady cieśniny Ormuz. Zwyżkę skutecznie ogranicza za to kryzys zadłużenia w Europie i związane z nim obawy o spowolnienie światowej gospodarki. Polski rynek czeka na obniżki i co ważne - dostaje je. Warto także zwrócić uwagę na warunki pogodowe, które z pewnością wpłyną na wzmożone zainteresowanie paliwami grzewczymi.    

Miniony tydzień to w średnich cenach detalicznych benzyny 95 na polskich stacjach pierwsza obniżka od połowy grudnia 2012 (wtedy także miała charakter jednorazowy i jednogroszową wysokość – a przed nią w poszukiwaniu redukcji trzeba wrócić aż do sierpnia). Obecny poziom cen dla benzyny 95 wynosi 5,59 zł/l , zaś dla diesla pozostaje niezmieniony - 5,79 zł/l.

W przypadku średnich cen hurtowych na przestrzeni ostatnich dni w przypadku wszystkich paliw pojawił się zauważalny kierunek obniżkowy, co może dawać nadzieję na pociągnięcie w dół cen także na stacjach. Od poprzedniej soboty notowania diesla w hurcie spadły średnio o 35 złotych i wynoszą dziś ok. 4381 zł/m sześc. W tym samym okresie ceny Pb95 obniżyły się o 22 zł i wynoszą niecałe 4356 zł/m sześc.

W przypadku cen oleju opałowego obniżki nie są już tak oczywiste, zwłaszcza gdy spojrzymy na termometr i weźmiemy w płuca haust rześkiego, polarnego powietrza. Obniżka hurtowych cen paliwa grzewczego o 8 złotych raczej nie będzie mieć kontynuacji – obecnie wynoszą one ok. 3153 zł/m sześc.

Wiele wskazuje na to, że nadzieje protestujących kierowców mogą się w tym tygodniu ziścić – a to po części za sprawą mocnego złotego. Akcje protestacyjne rozpalały zarówno media, jak i samych tankujących. Warto jednak wskazać, że ostatnie burzliwe demonstracje na drogach i akcje tankowania za drobne pieniądze zbiegają się właśnie z ogólną koniunkturą na rynku walut. Sami stacyjnicy nie są skłonni zapewne do szybkiej redukcji - ale warunki ogólne, związane ze spadkiem cen hurtowych, pozwolą im na "zejście z cen" bez nadwyrężania marży.

Pisaliśmy już, że – „w nadchodzących dniach kierowcy w końcu powinni płacić mniejsze rachunki za tankowanie” i dziś tę tezę powtarzamy. W przypadku prognoz możemy mówić o przedziale 5,49 - 5,61 zł/l najpopularniejszej benzyny 95, a także o poziomie 5,65 - 5,76 zł/l oleju napędowego. Dla benzyny 98 poziom, jaki zakładamy to 5,73 – 5,84 zł/l.

Co ciekawe – możliwe jest również zejście nieco niżej cen autogazu, wywołane znaczącym spadkiem cen hurtowych na polskiej granicy wschodniej. Tu przewidujemy obniżkę cen na poziom 2,77 - 2,87 zł/l.  Tu jednak należy do sprawy podejść ostrożniej – z racji specyfiki rynku zwrócić uwagę trzeba na większą bezwładność tego rynku. Reaguje on wolniej w sektorze detalicznym na zmiany cen hurtowych (zarówno w górę, jak i w dół), aniżeli rynek paliw tradycyjnych.   

Na światowych rynkach początek tygodnia stał pod znakiem spotkania przywódców Unii Europejskiej. W odróżnieniu od poprzednich szczytów, ten nie był reklamowany jako wydarzenie o historycznym znaczeniu. Brakowało też zapowiedzi nowych przełomowych rozwiązań, a pojawiły się nawet obawy, co do tego, czy uda się przyjąć wcześniejsze ustalenia. Efektem spotkania była zgoda 25 państw Unii Europejskiej na przyjęcie paktu fiskalnego. Poza porozumieniem pozostały Czechy i Wielka Brytania. Pakt zobowiązuje poszczególnych członków Unii do przeniesienia zasady zrównoważonego budżetu do krajowego prawodawstwa. Zakłada też sankcje na kraje naruszające ustalone limity deficytu.

Ustalenia szczytu, wobec którego oczekiwania były niskie, zostały przyjęte pozytywnie, ale inwestorzy zdają sobie sprawę, że takie decyzje nie rozwiążą szybko problemów, z którymi boryka się Stary Kontynent. A o tych cały czas przypominają przeciągające się negocjacje Grecji z jej prywatnymi wierzycielami w sprawie poziomu redukcji zadłużenia. Na horyzoncie pojawia się też problem z Portugalią, która także może potrzebować dodatkowej pomocy.

Ostatnie dni obfitowały w publikacje istotnych danych makroekonomicznych. Wyłaniający się z nich obraz światowej gospodarki nie jest jednak jasny. Rozczarować mogły dane ze Stanów Zjednoczonych. Od kilku miesięcy zza oceanu napływały głównie optymistyczne informacje, które wskazywały na to, że amerykańska gospodarka nabiera rozpędu. Miniony tydzień postawił pod znakiem zapytania trwałość tego ożywienia. Gorsze od oczekiwań odczyty indeksów zaufania konsumentów i aktywności w amerykańskim przemyśle mogą być pierwszym ostrzeżeniem dla inwestorów niesionych falą optymizmu.

W lepsze nastroje mogły za to wprawić informacje z Chin i Niemiec, na temat aktywności przemysłowej w tamtejszych gospodarkach. Pokazały one, że wbrew obawom, nie widać na razie, aby europejski kryzys zadłużenia wpłynął negatywnie na tempo chińskiego rozwoju, a wynik niemieckiego PMI to dobra wróżba dla walczącej z kryzysem Europy. Te optymistyczne dane przyczyniły się do wzrostów na rynku naftowym, bo dają nadzieję, na to, że oddala się perspektywa globalnego spowolnienia gospodarczego, w efekcie którego mógłby spaść popyt na ropę. 

źródło: e-petrol.pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Minister Anna Moskwa o polityce klimatycznej i o energetyce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Motofakty
Dodaj ogłoszenie