Zarząd giełdowej spółki British Automotive Holding (BAH), postanowił o zbadaniu możliwości pozyskania inwestorów dla swoich spółek zależnych prowadzących działalność na rynku motoryzacyjnym oraz częściowej lub całkowitej dezinwestycji wybranych obszarów biznesu - czytamy w komunikacie prasowym. Badanie ma związek z planowanym zakończeniem współpracy Grupy BAH z koncernem Jaguar Land Rover w charakterze generalnego importera i koniecznością dostosowania planu reorganizacji Grupy do aktualnej sytuacji na rynku motoryzacyjnym.
Zgodnie z przyjętą uchwałą Zarząd BAH, w ramach już prowadzonego przeglądu opcji strategicznych dla Spółki, zbada możliwość pozyskania inwestora lub inwestorów dla poszczególnych spółek wchodzących w skład Grupy BAH (w tym również dla podmiotów prowadzących działalność dilerską Jaguar Land Rover), jak również sprzedaży całości lub części udziałów w spółkach zależnych (nie wyłączając dilerskich) lub sprzedaży posiadanych przez nie aktywów.
– Ostatnie miesiące diametralnie zmieniły warunki prowadzenia przez Grupę BAH i wchodzące w jej skład podmioty działalności na rynku motoryzacyjnym. Musimy rozważyć wszelkie dostępne opcje dla prowadzonych przez nas biznesów, mając świadomość finansowych potrzeb organizacji. Ne jest to optymalny, z perspektywy otoczenia rynkowego, moment na rekonfigurację Grupy BAH, w tym ewentualne pozyskanie inwestorów dla naszych biznesów czy dezinwestycje, równocześnie jednak zakładamy, że na rynku nie brak jest profesjonalnych inwestorów, którzy mogą być zainteresowani potencjałem przedsięwzięć rozwijanych w ramach Grupy BAH - komentuje Mariusz Książek, Prezes Zarządu British Automotive Holding S.A.
To kolejne zamieszanie związane z marką Jaguar Land Rover. Przypomnijmy, że w sierpniu 2018 roku, po 15 latach współpracy Jaguar Land Rover Limited niespodziewanie wypowiedziało umowę importerską zawartą z BAH. I to w sytuacji, kiedy sprzedaż samochodów przez BAH rosła nawet o 20 procent r/r. Jaguar Land Rover Limited zapowiedziało wtedy też, że zamierza samodzielnie zarządzać rynkiem i franczyzobiorcami, poprzez swoje przedstawicielstwo w Polsce. Umowa z BAH miała wygasnąć w sierpniu bieżącego roku.
Tymczasem na początku tego roku British Automotive Holding otrzymał pismo od Jaguar Land Rover, potwierdzające informację w zakresie przedłużenia terminu obowiązywania umowy importerskiej do 31 marca 2021 roku.
Jak informował Reuters w czerwcu tego roku, Jaguar Land Rover w roku budżetowym 2020, który zakończył się w marcu, odnotował stratę przed opodatkowaniem w wysokości prawie 470 mln euro. To oraz niepewność związana z rynkiem w czasie pandemii miała zadecydować, które modele aut mają zniknąć z oferty koncernu.
Czy zatem British Automotive Holding zastosował klasyczną opcję "ucieczki do przodu", chcąc uprzedzić być może bardzo niekorzystne zmiany płynące z Jaguar Land Rover Limited? I czy oznacza to, że Jaguar, Land Rover i Aston Martin znikną z naszego rynku?
British Automotive Holding to generalny importer, wyłączny przedstawiciel na Polskę oraz diler samochodów Jaguar, Land Rover i Aston Martin. W ciągu ponad 15 lat działalności na rynku motoryzacyjnym spółka sprzedała na polskim rynku ponad 14 tys. samochodów. Spółka od 2008 r. jest notowana na rynku głównym GPW.
Zobacz także: Tak prezentuje się Golf nowej generacji
Strefa Biznesu - inwestycje w samochody klasyczne
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?