Ruszyła A-1

Waldemar Ulanowski - Dziennik Bałtycki
Fot. Robert Kwiatek: Ojciec autostrady i jego koparka. Wiceminister infrastruktury Jan Ryszard Kurylczyk był w piątek największą gwiazdą uroczystości otwarcia budowy A-1
Fot. Robert Kwiatek: Ojciec autostrady i jego koparka. Wiceminister infrastruktury Jan Ryszard Kurylczyk był w piątek największą gwiazdą uroczystości otwarcia budowy A-1
Udostępnij:

To nie sen. Stało się wreszcie to, o czym marzył każdy mieszkaniec Pomorza. W piątek w miejscowości Goszyn niedaleko Tczewa uroczyście otwarto plac budowy autostrady A-1.

 

W pamiątkowy monument wmurowano akt erekcyjny, kamień węgielny oraz księgę z setkami podpisów czytelników "Dziennika Bałtyckiego", którzy poparli prowadzoną przez naszą redakcję akcję "Po pierwsze A-1".

Fot. Robert Kwiatek: Jan Ryszard Kurylczyk, Jan Kozłowski i Mirosław Gronicki szykują się do ostatniego zadania przy powstawaniu A-1. Za chwilę wmurują
Fot. Robert Kwiatek: Jan Ryszard Kurylczyk, Jan Kozłowski i Mirosław Gronicki szykują się do ostatniego zadania przy powstawaniu A-1. Za chwilę wmurują akt erekcyjny, księgę z poparciem setek pomorzan i kamień węgielny.

 

Ku zaskoczeniu kilkudziesięciu gości, okazało się, że otwarcie budowy ma nie tylko symboliczny charakter, bo roboty przy A-1 rzeczywiście ruszyły. Wypowiedzi oficjeli często przerywał ryk koparek i ciężarówek.

- W tej historycznej chwili realizuje się ważny, a może najważniejszy postulat opinii publicznej na Pomorzu. Warto podkreślić, że dokonał się on ponad podziałami politycznymi. Autostrada stwarza ogromne szanse na rozwiązanie wielu problemów, w tym wymiany handlowej, bezrobocia, turystki - powiedział rozpoczynający uroczystość wojewoda pomorski Cezary Dąbrowski.

 

Mimo że do Goszyna zjechało wiele znanych osobistości, to jednak niekwestionowanym królem został Jan Ryszard Kurylczyk, "ojciec autostrady", któremu zgotowano prawdziwą owację. 

 

Uśmiechy, komplementy, nieskrywana radość, gratulacje. Tak wyglądała w piątek uroczystość rozpoczęcia budowy pierwszego odcinka autostrady A-1 z Gdańska do Nowych Marzów.

Do miejsca, gdzie ciężarówki, koparki i spychacze zaczynały już pierwsze prace nad A-1, trzeba było się przedrzeć przez gęstą łąkę. Po pokonaniu wzgórza na gości czekał nie tylko obraz ciężkich robót, ale też scena, na której czterech muzyków wykonywało standardy jazzowe i swingowe.

- Niech zagrają Golców - zaproponował jeden z gości.

 

Wybór rzeczywiście nieprzypadkowy, bo wielu osobom cały teren przypominał piosenkę Golec uOrkiestra: "tu na razie jest ściernisko, ale będzie San Francisco". Zespół jednak zagrał "Route 66" - przebój sprzed kilkudziesięciu lat, który oddaje hołd jednej z najsłynniejszych amerykańskich... autostrad.

 

Politycy z różnych, często wrogo nastawionych do siebie opcji, witali się gorąco, wymieniali opinie, wznosili toasty. Największe wrażenie zrobił marszałek województwa Jan Kozłowski (Platforma Obywatelska), który wręczył Janowi Ryszardowi Kurylczykowi (był w SLD) statuetkę... Pomorskiej Nagrody Artystycznej.

Fot. Robert Kwiatek: Ojciec autostrady i jego koparka. Wiceminister infrastruktury Jan Ryszard Kurylczyk był w piątek największą gwiazdą uroczystości
Fot. Robert Kwiatek: Ojciec autostrady i jego koparka. Wiceminister infrastruktury Jan Ryszard Kurylczyk był w piątek największą gwiazdą uroczystości otwarcia budowy A-1

- Tym razem wręczam ją nie jako literatowi (Kurylczyk jest autorem wielu książek - red.), ale jako temu, który dokonał wielkiej sztuki. Ściskam więc prawicę lewicy - powiedział Kozłowski, co zostało przyjęte ogromnymi brawami.

Minister finansów Mirosław Gronicki również oddał hołd Kurylczykowi, który przez całą imprezę nazywany był ojcem autostrady.

- Te wielkie gratulacje należą się właśnie Kurylczykowi, który - popatrzcie państwo - tak bardzo schudł przez ostatni czas, bo tyle miał pracy - stwierdził Gronicki.

I Kurylczyk nawet na tej uroczystości dalej musiał ciężko pracować przy A-1, kiedy rozpoczęto wmurowywanie aktu erekcyjnego, kamienia węgielnego oraz księgi z setkami podpisów mieszkańców woj. pomorskiego.

- Ja położę zaprawę, a panowie cegły - zwrócił się Kurylczyk do Kozłowskiego i Gronickiego.

- Niezła z nas trójka murarska - ciągnął dalej Kurylczyk. - No cóż, ale to chyba będzie trzeba potem poprawić - stwierdził chyba niezadowolony z efektu pracy murarskiej.

Przyszedł też czas na wyróżnienie naszej redakcji. Przedstawiciele ministerstw finansów i infrastruktury wręczyli odznaczenie "zasłużonych dla transportu" Maciejowi Siembiedzie, byłemu naczelnemu "Dziennika" i pomysłodawcy akcji "Po pierwsze A-1".

Ale wszyscy przeżyli prawdziwe deja vu, kiedy w piątek minister Kurylczyk wsiadł do kabiny koparki.

- Kiedy trzy lata temu zrobiłem to samo, wiedziałem, że media uznają to za czyn propagandowy. Zrobiłem to jednak, bo w ten sposób chciałem wymusić przyspieszenie prac nad A-1 - przyznał minister.

 

Siła władz lokalnych

 

Jan Ryszard Kurylczyk, wiceminister infrastruktury

- Były dawno temu czasy, kiedy odwracano się w Polsce od morza. Skutek był fatalny. Od morza nie wolno się odwracać, dlatego ta autostrada jest dla nas tak ważna. Muszę podkreślić, że nie powstałaby, gdyby nie głównie władze lokalne, które włożyły maksimum wysiłku. Myślę, że teraz może już być tylko lepiej. Na razie mamy w Polsce 550 km autostrad, w tym roku planujemy następne 122, a do 2013 aż 2086 kilometrów. Bez tych autostrad Polska będzie grajdołem.

 

Szczególny moment

 

Mirosław Gronicki, minister finansów

- Ja też jestem Pomorzaninem, stąd się wywodzę, dlatego otwieranie budowy pierwszego odcinka autostrady A-1 jest dla mnie momentem szczególnym. Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku uda nam się podpisać umowy na finansowanie drugiego odcinka, z Nowych Marzów do Torunia. Przyszła autostrada A-1, która w całości (czyli do granicy z Czechami - red.) będzie otwarta około 2013 roku, będzie autostradą płatną. To nic nowego, bo za przejazd wszystkimi niedawno wybudowanymi autostradami trzeba w Polsce płacić.

 

Daty A-1

 

- grudzień 1995 r. - Agencja Budowy i Eksploatacji Autostrad ogłosiła przetarg na budowę i eksploatację autostrady A-1 na odcinku między Gdańskiem i Toruniem, o długości 151,9 km.

- 25 sierpnia 1997 r. - Minister transportu i gospodarki morskiej udzielił firmie GTC SA koncesji na budowę i eksploatację autostrady płatnej A-1 na odcinku Gdańsk-Toruń. Koncesja została przyznana na 35 lat.

- luty 2002 r. - Wojewoda pomorski Jan Ryszard Kurylczyk na spotkaniu z władzami gmin i drogowcami w Straszynie rzucił hasło, że 2 maja 2002 r. muszą rozpocząć się prace przygotowawcze, czyli usunięcie drzew, zakrzewień i podstawowe roboty ziemne na trasie projektowanej autostrady A-1.

- 2 maja 2002 r. - Symboliczne rozpoczęcie prac pod budowę, czyli "Kurylczyk w koparce po raz pierwszy".

- 1 sierpnia 2003 - "Dziennik Bałtycki" nie wytrzymuje bierności decydentów w sprawie pomorskiej autostrady i rozpoczyna walkę pod hasłem "Po pierwsze A-1".

- maj 2005 - Planowana budowa autostrady nie powiodła się.

- 29 lipca 2005 - Opóźniona budowa A-1 rusza, czyli "Kurylczyk w koparce po raz drugi".

- grudzień 2008 - Planowane zakończenie budowy pierwszego odcinka z Gdańska do Nowych Marzów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska coraz bardziej rowerowa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Motofakty
Dodaj ogłoszenie