Rozmowa z Piotrem Adamczykiem

Urszula Tokarska
Udostępnij:
Z jednej strony lubię stare auta; do dziś nie mogę wybaczyć dziadkowi, że tuż przed moim urodzeniem sprzedał Dekawkę. Z drugiej strony jestem fanem samochodów sportowych.

Ma Pan jakieś marzenia związane z motoryzacją?

 

fot. archiwum
Często wyobrażam sobie życie bez samochodu. Z sentymentem oglądam konie i powozy konne. Tamte czasy już nie wrócą, ale chciałbym, aby powstały auta ekologiczne, które nie powodowałyby tego smogu i hałasu w miastach.

 

Wynika z tego, że nie specjalnie lubi Pan samochody?

 

Nie, to nie tak, lubię samochody.  Marzenia moje wynikają jedynie z tego, że mieszkam w Centrum Warszawy. Samochód jest mi bardzo potrzebny. Często muszę być w paru miejscach naraz i najbardziej lubię przemieszczać się właśnie samochodem. Mam wtedy czas na tzw. "medytację samochodową", czyli mogę sobie spokojnie wszystko przemyśleć, a myśli biegną wtedy dużo płynniej.

 

Jakie auta podobają się Panu najbardziej?

 

Mam w sobie dwie skrajności. Z jednej strony lubię stare auta; do dziś nie mogę wybaczyć dziadkowi, że tuż przed moim urodzeniem sprzedał Dekawkę, którą kupił jakiś student i pomalował w kwiatki. Dziadek przed wojną miał kilka samochodów, które w Warszawie jeździły jako taksówki. Dziś mam jedynie kolekcję wspaniałych zdjęć tych aut. Żałuję, że po naszych drogach jeździ tak mało "weteranów". Z drugiej strony jestem fanem samochodów sportowych. Nie są one może najbardziej wygodne dla rodziny, ale kawalerom polecam tego rodzaju auta.

 

Lubi Pan sobie czasem "poszaleć"?

 

Tak i wcisnąć mocniej pedał gazu, ale w granicach rozsądku.

 

Co na to policja?

 

Bardzo się cieszę, że spotykam uczciwych policjantów i z przyjemnością niekiedy płacę mandat, jeżeli na to zasłużyłem.

 

Jak ocenia Pan polskich kierowców?

 

Na pewno są to europejscy kierowcy. Miałem okazję jeździć w Azji i cieszę się, że Polacy jeżdżą bardziej kulturalnie. Natomiast w Moskwie zauważyłem, że piesi często muszą walczyć o życie przechodząc na światłach przez ulicę, u nas na szczęście to się nie zdarza.

 

Jakie problemy ma aktor grający kierowcę na planie filmowym?

 

Jest to głównie strach, aby nie rozbić, pożyczonego przecież, samochodu. W ramach ćwiczeń polecam kierowcom wyścigi gokartów, które bardzo lubię, bo można tam sobie wyrobić technikę i refleks. To lepsze miejsce na "szaleństwo za kółkiem" niż publiczne drogi.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska coraz bardziej rowerowa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Motofakty
Dodaj ogłoszenie