Rozmowa z Krzysztofem Piaseckim

Urszula Tokarska
fot. archiwum
fot. archiwum
Udostępnij:
Wykupuje się Pan czasami dowcipami u policji?Tak, mam kilka dyżurnych dowcipów, ale nie opowiem, bo jak przeczytają...

Dużo podróżuje Pan po kraju, czym najchętniej?

fot. archiwum
fot. archiwum

Wyłącznie samochodem!!! Ostatnio "zdefektowała" mi się opona, której nie mogłem dostać w Warszawie i do Poznania pojechałem pociągiem. Ja nie nadaję się do pociągu!!!  Przede wszystkim wożę ze sobą gitarę, ubranie i z tym całym bagażem muszę się tarabanić. W samochodzie czuję się jak u siebie w domu, a nawet więcej czasu spędzam w nim niż w domu.

Co to za nietypowa opona, której nie mógł Pan dostać?

Duża, 17-calowa. Mam VW Passata W8 z napędem na cztery koła, więc wszystkie opony powinny być jednakowe. Akurat tej firmy w Warszawie nie było, więc wolałem pojechać pociągiem, niż wymieniać wszystkie opony. Ale już mam załatwioną w Krakowie, muszę tylko wolniutko dojechać tam na "dojazdówce".

Czym kieruje się Pan kupując auta?

Dwa razy pokierowałem się, jak kobieta, urodą i zapłaciłem za to - płakałem. Było to przy pięknym Fiacie Marea kombi i przy PT Cruiser.

Przy Chryslerze???

Ja jeżdżę 100 tysięcy km rocznie, ten samochód się do tego nie nadaje, to raczej damskie, delikatne auto. Teraz kupując samochód głównie kieruję się dynamiką. Dla niektórych najważniejsze jest ile ma poduszek, mnie nie są one potrzebne, bo ja nie śpię podczas jazdy...

Wykupuje się Pan czasami dowcipami u policji?

Tak, mam kilka dyżurnych dowcipów, ale nie opowiem, bo jak przeczytają...

Co jest dla Pana śmieszne w samochodzie?

Wycieraczki! Bo to urządzenie, które jest takie samo od początku, po prostu "łapka" do przecierania szyb. Wszystko inne się pozmieniało. O! migacze np. kiedyś to były wysuwające się strzałki, teraz są światełka. Silniki są coraz to nowszej generacji. A wycieraczki, jak kiedyś - "siach, siach", nic innego nie wymyślili.

Pana zasada za kierownicą?

"Jedź tak żeby pamiętać, że nie wszyscy są tak dobrymi kierowcami jak Ty". Jest to świetna zasada, bo jednocześnie daje poczucie wartości, a każe uważać. Ja, mimo że mam samochód bardzo szybki, staram się nie wzbudzać strachu u innych kierowców, bo ja wiem, że zdążę, ale inny kierowca może się przestraszyć.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska coraz bardziej rowerowa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Motofakty
Dodaj ogłoszenie