Porsche Taycan Cross Turismo. Pierwsza jazda, dane techniczne, wrażenia i ceny

Kamil Rogala
Samochody elektryczne mają mnóstwo, zazwyczaj stereotypowych przeciwników. W większości przypadków wszyscy „znawcy” nie mieli nigdy styczności z takim samochodem, a wiedze czerpią z zasłyszanych teorii. A co, gdyby tych sceptyków wsadzić za kierownicę Porsche Taycan Cross Turismo? Jakie byłyby efekty?Fot. Kamil Rogala
Samochody elektryczne mają mnóstwo, zazwyczaj stereotypowych przeciwników. W większości przypadków wszyscy „znawcy” nie mieli nigdy styczności z takim samochodem, a wiedze czerpią z zasłyszanych teorii. A co, gdyby tych sceptyków wsadzić za kierownicę Porsche Taycan Cross Turismo? Jakie byłyby efekty?Fot. Kamil Rogala
Udostępnij:
Samochody elektryczne mają mnóstwo, zazwyczaj stereotypowych przeciwników. W większości przypadków wszyscy „znawcy” nie mieli nigdy styczności z takim samochodem, a wiedze czerpią z zasłyszanych teorii. A co, gdyby tych sceptyków wsadzić za kierownicę Porsche Taycan Cross Turismo? Jakie byłyby efekty?

Zapewne skrajne. Albo taki sceptyk zmieniłby diametralnie front, albo całkowicie się zablokował w swych wierzeniach. Tak, wiem, Porsche Taycan to dość ekstremalny przykład, ale jeśli terapia szokowa nie zdałaby egzaminu, prawdopodobnie żadne inne argumenty również by nie zadziałały. Propozycja ze Stuttgartu to auto niemal kompletne, jeśli chodzi o samochód elektryczny i trudno doszukiwać się jakichś realnych wad. Oczywiście, mamy niemal zaporową cenę – w przypadku wersji Taycan 4 Cross Turismo jest to 436 000 złotych – ale żaden producent nie oferuje aż tak świetnie przygotowanego auta. Przekonałem się o tym podczas krótkiej, ale skondensowanej przygody z tym autem m.in. na torze Silesia Ring.

Porsche Taycan Cross Turismo. Z czym mamy do czynienia?

Samochody elektryczne mają mnóstwo, zazwyczaj stereotypowych przeciwników. W większości przypadków wszyscy „znawcy” nie mieli nigdy styczności z takim
Samochody elektryczne mają mnóstwo, zazwyczaj stereotypowych przeciwników. W większości przypadków wszyscy „znawcy” nie mieli nigdy styczności z takim samochodem, a wiedze czerpią z zasłyszanych teorii. A co, gdyby tych sceptyków wsadzić za kierownicę Porsche Taycan Cross Turismo? Jakie byłyby efekty?
Fot. Kamil Rogala

Gdy w zeszłym roku byłem na pierwszych jazdach modelami Taycan na niemieckim torze Hockenheimring, auto wywarło na mnie piorunujące wrażenie. W sumie każdy, kto miał okazję sprawdzić je na torze miał podobne odczucia. Bez znaczenia, czy jest to osoba obeznana z samochodami tego typu, czy też ktoś zupełnie początkujący, efekt był podobny – szok. A im ktoś mniej świadomy i niezaznajomiony z samochodami o takich osiągach, efekt był jeszcze większy. W tamtym czasie spotkałem się również z wieloma opiniami, że Taycan to nie jest prawdziwe Porsche. Że elektryczny samochód z Zuffenhausen nie powinien nosić tego znaczka, że to nie przystoi. Te opinie, narzekania i marudzenia z biegiem czasu się lekko rozmyły i tylko ortodoksyjni fani marki się tego trzymają. Ale oni nadal uważają, że wprowadzenie do oferty Cayenne i Panamery było błędem. Rozumiecie o co chodzi?

Tak, postęp. Gdyby Porsche oferowało tylko 911 i nie wprowadziło do oferty Cayenne, Panamery czy Macana, to… w ogóle tej marki by z nami już nie było. Faktem jest, że wprowadzenie tych „nieprawdziwych” Porsche do oferty sprawiło, że to „prawdziwe” 911 mogło z nami zostać i nadal cieszyć swoim kunsztem. Czy Taycan i Taycan Cross Turismo to pełnoprawne Porsche z krwi i kości? Pod względem osiągów i prowadzenia – zdecydowanie. Jasne, brakuje ryku 6-cylindrowego boksera za plecami, zaś masa blisko 2,4 tony w zakrętach czasami daje o sobie znać, ale cała reszta to po prostu zaklinanie praw fizyki.

Porsche Taycan Cross Turismo to w ogromnym skrócie uterenowione kombi z odrobinę podniesionym zawieszeniem. Odrobinę, bowiem Cross Turismo w porównaniu do zwykłego Taycana jest zaledwie o centymetr wyżej. To niewiele, ale po wyborze opcjonalnego pakietu Offroad Design, prześwit zwiększa się o kolejny centymetr, a to już dość istotna zmiana. Na poziomie „Medium” z pakietem Offroad Design prześwit jest większy o trzy centrymetry w porównaniu z tym samym poziomem w zwykłym Taycanie. Zresztą wspomniany pakiet to nie tylko zmiany wizualne, co może sugerować nazwa, ale przede wszystkim zmienione zawieszenie. Zresztą Taycan Cross Turismo w standardzie dostaje napęd na wszystkie koła i adaptacyjne zawieszenie pneumatyczne, system PASM (Porsche Active Suspension Management), tryb jazdy o nazwie Gravel oraz wspomniany opcjonalny pakiet Offroad Design zwiększający prześwit. Poza tym Cross Turismo to auto z nadwoziem kombi, choć w przypadku Porsche jest to określenie trochę na wyrost, bowiem styliści za wszelką cenę starali się zachować płynną linię opadającego dachu. Na szczęście funkcjonalność nie zeszła na dalszy plan. Nad głową z tyłu jest aż o 45 mm więcej miejsca (47 mm więcej z opcjonalnym szklanym dachem). Przestrzeń nad głową z przodu zwiększyła się o 3 mm. Długość auta zwiększyła się zaledwie o 11 mm. A jak z pojemnością bagażnika?

Porsche Taycan Turbo S oferuje maksymalnie 450 litrów bagażnika. W Porsche Taycan Turbo S Cross Turismo mamy minimalnie 379 litrów, maksymalnie 1229 litrów. Oczywiście, to nie jest poziom Skody Supreb, Opla Insignii czy Volkswagena Passata, ale tu nie chodzi tylko o funkcjonalność.

Taycan 4, 4S, Turbo i Turbo S w odmianie Cross Turismo – moc, osiągi i zasięgi

Na torze Silesia Ring oraz podczas przejazdów do i z Wrocławia miałem okazję zapoznać się modelem Cross Turismo w odmianie Turbo oraz trzema odmianami Taycana – 4S, Turbo oraz Turbo S. Najsłabsza odmiana Cross Turismo w ofercie, choć to słowo niespecjalnie tu pasuje, to wersja 4 oferująca bazowo 380 KM. Zresztą warto wspomnieć, że odmiana Cross Turismo w każdej wersji (również bazowej) dostępna jest z największą baterią Performance Plus. Wyżej jest wersja 4S o mocy bazowej 490 KM, Turbo o mocy 625 KM oraz Turbo S z napędem oferującym bazowe 625 KM (z overboostem i Launch Control - 761 KM).

Samochody elektryczne mają mnóstwo, zazwyczaj stereotypowych przeciwników. W większości przypadków wszyscy „znawcy” nie mieli nigdy styczności z takim
Samochody elektryczne mają mnóstwo, zazwyczaj stereotypowych przeciwników. W większości przypadków wszyscy „znawcy” nie mieli nigdy styczności z takim samochodem, a wiedze czerpią z zasłyszanych teorii. A co, gdyby tych sceptyków wsadzić za kierownicę Porsche Taycan Cross Turismo? Jakie byłyby efekty?
Fot. Kamil Rogala

Już wyjściowa odmiana Porsche Taycan 4 Cross Turismo to auto o świetnych parametrach. Moc 380 KM to wartość dostępna zawsze. W trybie Overboost i z uruchomionym Launch Control moc wzrasta do 476 KM. Taka wartość, przełożona na napęd wszystkich kół, odbija się na przyspieszeniu od 0 do 100 km/h w czasie 5,1 sekundy. Prędkość maksymalna to 220 km/h, a zasięg (przypomnijmy, największa bateria 93,4 kWh brutto) to około 389-456 km w zależności od stylu jazdy i warunków drogowych. W wersji 4S Cross Turismo mamy już 490 KM (571 KM w Overboost), sprint do setki trwa o sekundę krócej, a prędkość maksymalna to 240 km/h przy delikatnie niższym zasięgu. Potem jest wersja Turbo, ale to Turbo S wzbudza najwięcej emocji. Moc 625 KM (761 KM oraz 1050 Nm w trybie Overboost) katapultują to uterenowione kombi od 0 do 100 km/h w czasie 2,9 sekundy, a prędkość maksymalna to 250 km/h. Zasięg? Średnio od 388 do 419 km.

Już odmiana 4S robi ogromne wrażenie swoimi osiągami, ale w Turbo i Turbo S poprzeczka została zawieszona jeszcze wyżej. W sumie to lewituje gdzieś nad resztą rynku i sprawia, że samo czytanie danych technicznych sprawia spore wrażenie. Taycan to pierwszy pojazd produkowany z napięciem systemowym 800 V zamiast zwykłego 400 V dla innych samochodów elektrycznych. Jest to szczególna zaleta dla kierowców Taycana na drogach: w ciągu nieco ponad pięciu minut akumulator można naładować za pomocą prądu stałego (DC) z sieci ładowania o dużej mocy na zasięg do 100 km. Czas ładowania od 5 do 80 procent SoC (stan naładowania) wynosi 22,5 minuty dla ładowania w idealnych warunkach, a maksymalna moc ładowania (szczytowa) to 270 kW. Całkowita pojemność akumulatora Performance Plus wynosi 93,4 kWh. Oczywiście to wszystko to dane techniczne zakładające idealne warunki infrastruktury, z którą jak doskonale wiemy, w Polsce, są spore problemy. W większości przypadków maksymalny prąd ładowania na ładowarkach sieciowych to 50 kW, choć i to jest rzadko kiedy osiągalne. Optimum to 30-40 kW. W Polsce jest tylko kilka punktów, które oferują powyżej 100 kW. Jak wygląda realne zużycie energii?

Jest ono zaskakująco niskie i dane techniczne, które znajdziemy w katalogach mają sporą rezerwę. Podczas normalnej jazdy po autostradzie, zużycie energii oscylowało w granicach 24-26 kW/100km. Podczas jazdy bocznymi drogami za ciężarówką, tj. z prędkością 70-90 km/h, uzyskałem wynik ok. 16 kW/100km. Myślę, że podczas normalnej jazdy deklarowany zasięg ponad 400 km jest bezproblemowo osiągalny. Po pokonaniu trasy ponad 260 km średnie zużycie energii oscylowało w granicach 27 kWh, ale trasa obejmowała bardzo zróżnicowany teren – od tras szybkiego ruchu po kiepskiej jakości drogi lokalne, niewielkie miasteczka itp. No dobrze, ale jak to się spisuje na torze i w normalnym ruchu?

Porsche Taycan Cross Turismo. Wrażenia z jazdy po torze i w normalnym ruchu

Samochody elektryczne mają mnóstwo, zazwyczaj stereotypowych przeciwników. W większości przypadków wszyscy „znawcy” nie mieli nigdy styczności z takim
Samochody elektryczne mają mnóstwo, zazwyczaj stereotypowych przeciwników. W większości przypadków wszyscy „znawcy” nie mieli nigdy styczności z takim samochodem, a wiedze czerpią z zasłyszanych teorii. A co, gdyby tych sceptyków wsadzić za kierownicę Porsche Taycan Cross Turismo? Jakie byłyby efekty?
Fot. Kamil Rogala

Nie jestem torowym maniakiem, uparcie to powtarzam, a w Taycanie już kilkukrotnie poznałem, że granice mojej wyobraźni i blokad samozachowawczych są o wiele bliżej, niż granice stawiane przez to auto. W końcu „najsłabsza” wersja 4 jest w stanie rozpędzić się od 0 do 100 km/h w czasie 5,1 sekundy, a więc wystarczająco szybko, by przeciętnemu kierowcy zrobić zamęt w głowie. Topowa odmiana sprint do 100 km/h robi w czasie poniżej 3 sekund. Gdy dodamy do tego fakt, że jest to – jakby nie patrzeć – uterenowione kombi z dużym bagażnikiem, poskładanie tego w jedną całość sprawia ogromny problem.

Testowy wariant toru Silesia Ring, po którym jeździliśmy, obejmował długą prostą startową, dość szybkie i zacieśniające się zakręty, kilka „S-ek” oraz szykan, które można było pokonać nie dotykając pedału hamulca. Tor jest dość płaski, niemal bez zmian poziomów, więc obserwacja kolejnych zakrętów była bezproblemowa, można było również idealnie wyczuć zachowanie samochodu, które nie było zaburzane przez przechyły toru, nierówności itp. Jak to auto się prowadzi? Zaskakująco dobrze. Nie, to nieodpowiednie słowo. Świetnie, wyśmienicie, fenomenalnie – to również nie pasuje. Naprawdę, trudno objąć rozumem to, jak ten pojazd się prowadzi. Gdyby na obręczach były opony o bardziej sportowej charakterystyce, byłoby po prostu genialnie.

Wchodząc w szybki zakręt na początku miałem wrażenie, że przesadziłem. Ale gdy Taycan Cross Turismo przejechał go jak po szynach bez najmniejszego uślizgu czy zawahania stabilności wiedziałem, że granica jest bardzo daleko i następnym razem ten zakręt zrobię śmielej. I tak niemal za każdym razem. Coraz szybciej, szybciej i szybciej! Dopiero gdy brutalnie wrzuciłem auto w zakręt na hamowaniu poczułem, że masa ponad 2,3 tony zaczyna dawać o sobie znać i samochód zaczął bardzo wyczuwalnie i przewidywalnie uciekać z optymalnej linii na zewnątrz. Środek ciężkości jest bardzo nisko, zaś przyczepność zdaje się nie mieć końca i naprawdę bardzo trudno przenieść granicę swoich możliwości oraz instynkt samozachowawczy na tyle daleko, aby wyprowadzić to auto z równowagi.

Samochody elektryczne mają mnóstwo, zazwyczaj stereotypowych przeciwników. W większości przypadków wszyscy „znawcy” nie mieli nigdy styczności z takim
Samochody elektryczne mają mnóstwo, zazwyczaj stereotypowych przeciwników. W większości przypadków wszyscy „znawcy” nie mieli nigdy styczności z takim samochodem, a wiedze czerpią z zasłyszanych teorii. A co, gdyby tych sceptyków wsadzić za kierownicę Porsche Taycan Cross Turismo? Jakie byłyby efekty?
Fot. Kamil Rogala

Owszem, na ostrych zakrętach wykazuje niewielką podsterowność, ale jest to naprawdę bardzo subtelne i w pełni kontrolowane. Zresztą nad odpowiednią trakcją czuwają nie tylko rewelacyjne zawieszenie adaptacyjne, ale również ogumienie o szerokości 255 z przodu oraz 295 z tyłu. Do tego za niezwykłą zwrotność odpowiada także skrętna tylna oś, która na agrafkach pozwala niemal wkręcić się w zakręt, a na szybkich łukach idealnie stabilizuje auto.

No dobrze, ale jak Porsche Taycan Cross Turismo spisuje się w ruchu ulicznym? Mogliśmy sprawdzić właściwości auta zarówno na autostradzie, drodze szybkiego ruchu, drogach lokalnych trzeciej kategorii i w mieście. Podobnie jak w przypadku konwencjonalnego Taycana, w Cross Turismo nawet przez chwilę nie poczułem obawy, stresu czy też niepewności za kierownicą ze względu na nadmierną moc, narowistość czy też problemy z opanowaniem auta. Owszem, nawet w trybie Normal czuć, że jedziemy autem sportowym o ogromnych możliwościach, ale przy odpowiednim traktowaniu pedału gazu (to bardzo ważne), nie ma mowy o niepewnym zachowaniu czy też zaskoczeniu. Wszystko sprowadza się do tego, aby mieć świadomość: po pierwsze tego, że mamy pod nogą nawet 761 KM, po drugie, że płynie ona z dwóch silników elektrycznych o natychmiastowej reakcji. Nie ma więc mowy o chwilowym buforze bezpieczeństwa po zbyt mocnym naciśnięciu pedału gazu. Trzeba mieć to na uwadze gdy np. chcemy dynamicznie włączyć się do ruchu. Ta dynamika może być zaskakująco, przerażająco wręcz natychmiastowa.

Auto jest również niesamowicie komfortowe. Oczywiście, da się wyczuć, że zawieszenie jest przygotowane na to, aby poradzić sobie z ogromną mocą i słuszną wagą, ale nie sprawia wrażenia zabetonowanego. Podczas podróży nie miałem ochoty wysiąść i wrócić na piechotę. Tutaj po raz kolejny przekonałem się, że Porsche w jakiś cudowny sposób udało się zamaskować wymuszoną nadwagę. Auto nie jest ociężałe w zakrętach, nie wykazuje żadnych cech samochodu zbyt ciężkiego. To naprawdę świetne odczucie i po raz kolejny sprawia, że trudno to wszystko poskładać w jedną całość. Jazda po drogach zapomnianych przez służby drogowe również nie nastręcza problemów. Zawieszenie genialnie wybiera liczne nierówności, nie hałasuje, nie rezonuje i nie wprawia samochód w nerwowe podskakiwanie. W trasie nawet przy wyższych prędkościach auto jest idealnie stabilne. Czy są w tym samochodzie jakiekolwiek wady?

No cóż. Wnętrze ma tendencję do poskrzypywania na bardzo nierównych nawierzchniach. Mocniejsze ściśnięcie kierownicy lub oparcie się o nią podczas mocnego hamowania skutkuje cichymi trzaskami. To samo usłyszymy, gdy zechcemy mocniej powciskać elementy kokpitu, boczków drzwi itp.

Porsche Taycan Cross Turismo. Ceny i warianty

Samochody elektryczne mają mnóstwo, zazwyczaj stereotypowych przeciwników. W większości przypadków wszyscy „znawcy” nie mieli nigdy styczności z takim
Samochody elektryczne mają mnóstwo, zazwyczaj stereotypowych przeciwników. W większości przypadków wszyscy „znawcy” nie mieli nigdy styczności z takim samochodem, a wiedze czerpią z zasłyszanych teorii. A co, gdyby tych sceptyków wsadzić za kierownicę Porsche Taycan Cross Turismo? Jakie byłyby efekty?
Fot. Kamil Rogala

Aby wyjechać z salonu nowym Porsche Taycan Cross Turismo trzeba przygotować kwotę co najmniej 436 000 złotych. Ale wystarczy kliknąć w pierwszą lepszą opcję np. specjalny lakier Neptune Blue za ponad 10 000 złotych czy piękne obręcze 21-calowe za ponad 18 000 złotych, aby rozwiązał się worek z dodatkami, pakietami i mnóstwem kuszących gadżetów, bez których można żyć, ale… po co się ograniczać? I tak po chwili cena przekracza 500 000 złotych, a wciąż mówimy o „najsłabszej odmianie”. Wersja 4S zaczyna się od 486 000 złotych, Turbo od 668 000 złotych, a topowa Turbo S od 810 000 złotych. Nie sprawdzałem, ale podejrzewam, że milion złotych można osiągnąć bez większego wysiłku.

Podsumowanie

Porsche Taycan Cross Turismo to bez wątpienia kolejny już pokaz kunsztu i geniuszu inżynierów z Zuffenhausen. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. To również kolejny raz, gdy Porsche przenosi ten segment – uterenowione kombi - na zupełnie inny poziom. Myślę, że jeszcze przez długi czas nieosiągalny dla konkurencji w Europie. Taycan Cross Turismo jest fenomenalnym autem, który przeczy fizyce i wymusza na kierowcy wspinanie się na wyżyny umiejętności, ale z drugiej strony bezpiecznie, w ciszy i spokoju dowiezie całą rodzinę i jej bagaż do domu. To zdecydowanie nie jest auto dla każdego. Czy dla mnie? Bardzo żałuję, że nie mam takiego dylematu.

Zalety:

  • niesamowite osiągi, nawet w bazowej wersji;
  • adaptacyjne zawieszenie pneumatyczne w standardzie;
  • więcej przestrzeni nad głową;
  • spory bagażnik;
  • rozsądne zużycie energii;
  • największa bateria i szybkie ładowanie w standardzie.

Wady:

  • kierownica czasami wydaje nieprzyjemne dźwięki;
  • bardzo rzadko, ale zdarzają się trzeszczące elementy wnętrza.

Podstawowe dane techniczne Porsche Taycan Cross Turismo w wersji Turbo S:

Marka i Model

Porsche Taycan Cross Turismo Turbo S

Długość/szerokość

4974/1967

Rozstaw osi

2904

Wysokość

1409

Rozstaw kół przód

1710

Rozstaw kół tył

1672

Dane

Cena (zł)

od 810 000

Liczba miejsc/drzwi

4/5

Typ nadwozia

kombi

Masa własna (kg)

2320

Poj. Bagażnika (l)

379/1229

Poj. akumulatora (kWh)

83,7 (netto), 93,4 (brutto)

Układ napędowy

Rodzaj napędu

elektryczny

Napędzana oś

4x4

Skrzynia bieg. l. przełożeń

automatyczna/2

Osiągi

Moc (KM)

761

Mom. obr. (Nm)

1050

Przys. 0-100 km/h (s)

2,9

Pręd. Maks. (km/h)

250

Zasięg deklarowany (km)

419 (WLTP)

Zobacz także: Skoda Fabia IV generacji

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska coraz bardziej rowerowa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Motofakty
Dodaj ogłoszenie