Polisa OC. Ubezpieczenie kupimy w automacie?

(ip)
Fot. Archiwum
Fot. Archiwum
Udostępnij:
Napoje gazowane, przekąski, bilety i kawa dostępne są w tysiącach automatów w całej Polsce. Jest szansa, że asortyment oferowanych przez nie produktów zostanie wzbogacony o obowiązkowe ubezpieczenia komunikacyjne OC.
Fot. Archiwum
Fot. Archiwum

Na pierwszy rzut oka trudno dostrzec podobieństwo między ubezpieczeniem OC a puszką Coca-Coli. A jednak oba produkty można sprzedawać z użyciem tzw. maszyn vedningowych, czyli automatów wydających wybrany towar po dokonaniu opłaty. Na taki sposób oferowania obowiązkowych polis komunikacyjnych wpadła polska spółka VSoft.

Prostota przede wszystkim

„Automaty do sprzedaży swoją premierę miały pod koniec XIX w. i początkowo oferowały jedynie pocztówki, napoje czy gumy do żucia. Współcześnie gama produktów dostępnych przez maszyny vendingowe jest bardzo szeroka, z pewnością jednak nie jest to katalog zamknięty. Naszym pomysłem jest oferowanie kierowcom ubezpieczeń OC” – mówi Jacek Dymczak, dyrektor rozwoju obszaru ubezpieczeń w firmie VSoft.

„Posiadanie OC jest obligatoryjne dla każdego właściciela samochodu, a zakres ochrony reguluje ustawa. Dlatego też wybór sprowadza się do decyzji, czy najważniejsza jest cena, renoma towarzystwa ubezpieczeniowego, czy też produkty dodatkowe, rozszerzające ubezpieczenie. W maszynie vendingowej można w prosty sposób przedstawić spersonalizowane oferty zgodnie
z wymienionymi kryteriami, a wybór sprowadzić do prostego kliknięcia, podobnie jak wybór rodzaju Coca-Coli” – podkreśla Jacek Dymczak.

Główną zaletą automatu jest szybkość i intuicyjność obsługi. By poznać ofertę firm ubezpieczeniowych, wystarczy zeskanować kod AZTEC zawarty w dowodzie rejestracyjnym, bez wprowadzania szczegółowych danych pojazdu czy własnego numeru telefonu lub adresu e-mail. Dane kontaktowe potrzebne są dopiero podczas potwierdzania zakupu, którego można dokonać poprzez płatność kartą lub jeden z systemów do regulowania rachunków. Klient otrzymuje od razu potwierdzenie w formie wydruku, będącego obowiązującym dokumentem w przypadku kontroli drogowej.

Cały proces zajmuje kilkadziesiąt sekund. Klient otrzymuje warunki polisy pocztą elektroniczną, a towarzystwa ubezpieczeniowe wszystkie niezbędne dane importują bezpośrednio do systemów informatycznych. Całe to zaplecze technologiczne jest dostarczane w ramach oferowanego rozwiązania wraz z urządzeniem.

Ciekawość zwycięży?

Przedstawiciele  firmy twierdzą, że sama maszyna vendingowa może być bodźcem do dokonania zakupu ubezpieczenia. „Nie wszyscy kierowcy planują kupno OC z odpowiednim wyprzedzeniem, porównując oferty kilkunastu towarzystw ubezpieczeniowych w internecie, czy odwiedzając agenta ubezpieczeniowego.  Dla części użytkowników pojazdów jest to obowiązek odkładany na ostatnią chwilę. W takich sytuacjach łatwa i szybka metoda poznania dostępnych ofert, porównania ich, a później zakupu wydaje się bardzo korzystnym rozwiązaniem. Szczególnie, jeśli transakcji można dokonać przy okazji załatwiania innych spraw, najlepiej w jednym miejscu” – stwierdza Jacek Dymczak.

Gdzie mogłyby stanąć maszyny sprzedające OC? W galeriach handlowych, na dworcach autobusowych, kolejowych i w portach lotniczych, na stacjach paliw, a także w warsztatach samochodowych, urzędach komunikacji, stacjach kontroli pojazdów i placówkach banków – wszędzie tam, gdzie oczekując na obsługę w kolejce lub wykonanie usługi można załatwić dodatkową sprawę jaką jest wykupienie polisy.

W grę wchodzą również siedziby agencji ubezpieczeniowych, gdzie maszyny vendingowe mogą pełnić funkcję samodzielnego stanowiska sprzedaży. Wymogi są niewielkie, bo na potrzeby urządzenia wystarczy powierzchnia porównywalna do tej, jaką zajmuje bankomat. Automat łączy się z bazą danych na pomocą sieci WiFi lub korzystając z wbudowanego modemu.

Nie wiadomo jeszcze dokładnie, kiedy maszyny sprzedające komunikacyjne polisy OC zostaną wprowadzone na nasz rynek. Wydaje się jednak, że to bardzo bliska perspektywa. Odbył się pilotaż, a obecnie trwają rozmowy z firmami, które miałyby zostać partnerami projektu. Kluczem do sukcesu, oprócz stworzenia odpowiedniego urządzenia czy oprogramowania, wydaje się w tym przypadku przekonanie kierowców do korzystania z tego rodzaju dobrodziejstwa techniki.**

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska coraz bardziej rowerowa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Motofakty
Dodaj ogłoszenie