Podwójnie poszkodowany

Mieczysław Teer
Fot. Bogdan Prejs
Fot. Bogdan Prejs
Okazuje się, że nie zawsze spisanie oświadczenia po kolizji drogowej jest najlepszym rozwiązaniem. Czasem bardziej opłacalne jest wezwanie Policji.

 

Oto sytuacja, która nie należy wcale do rzadkości: po kolizji jej sprawca okazuje poszkodowanemu dokumenty (w tym polisę OC) wypisuje stosowne oświadczenie i odjeżdża. Poszkodowany zgłasza się do zakładu ubezpieczeniowego, w którym sprawca wykupił polisę z żądaniem naprawienia szkody. Likwidator firmy ubezpieczeniowej dokonuje oględzin pojazdu sporządzając stosowną dokumentację i poszkodowany - ufając, że sprawa jest pomyślnie zakończona - oddaje auto do warsztatu.

Fot. Bogdan Prejs
Fot. Bogdan Prejs

 

Problem zaczyna się wówczas, gdy warsztat powiadamia właściciela samochodu, że ubezpieczyciel odmawia zapłacenia rachunku za naprawę lub odwleka wypłatę.

Przyczyn takiego stanu rzeczy bywa wiele. Jedną z nich może być nie zgłaszanie się sprawcy szkody na wysyłane do niego pisma, by potwierdził swoje oświadczenie lub udzielił dodatkowych wyjaśnień. Dopóki tego nie uczyni wypłata odszkodowania zostaje wstrzymana.

Sytuacja istotnie jest trudna.

 

Zgodnie z art. 14.1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, zakład ubezpieczeń "wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie."

Sęk w tym, że art. 14 zawiera także następny punkt:

"W przypadku, gdyby wyjaśnienie w terminie, o którym mowa w ust. 1, okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania, okazało się niemożliwe, odszkodowanie wypłaca się w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie 90 dni"

 

Okazuje się więc, że w niesprzyjających okolicznościach poszkodowany może czekać trzy miesiące na wypłatę odszkodowania. Pół biedy, jeżeli dysponuje gotówką i jest w stanie "wykupić" auto z warsztatu. Jeżeli nie - przez kwartał może być pozbawiony możliwości korzystania z własnego pojazdu, bo trudno się spodziewać, aby warsztat wydał samochód "na piękne oczy".

 

A wszystko dlatego, że sprawca szkody nie ma ochoty pofatygować się do swojego ubezpieczyciela i potwierdzić złożone na miejscu kolizji oświadczenie, albo złożyć dodatkowe wyjaśnienia. Wprawdzie ustawa nakłada na sprawcę taki obowiązek, a zakład ubezpieczeń teoretycznie może w takiej sytuacji dochodzić od sprawcy zwrotu części wypłaconego odszkodowania, ale dla poszkodowanego, który czeka kolejny miesiąc na odbiór samochodu jest to mała - a raczej żadna - pociecha.

 

Jakimś wyjściem w takiej sytuacji jest wynajęcie samochodu zastępczego na koszt firmy ubezpieczeniowej, możliwe zwłaszcza (ale nie tylko) wówczas, gdy poszkodowany używał auta do celów zarobkowych, albo było ono konieczne do wykonywania obowiązków zawodowych. W dobrej sytuacji są tu wszyscy ci, którym zakład pracy wypłaca tzw. ryczałt za używanie prywatnego pojazdu do celów służbowych.

Jeżeli wynajęcie samochodu zastępczego nie wchodzi w grę warto mimo wszystko - choć po kolejnej nowelizacji ustawy nie ma już obowiązku zawiadamiania Policji o zdarzeniu drogowym, w którym nie było ofiar w ludziach - dzwonić pod 112 lub 997 i poczekać na przyjazd radiowozu. Policja nie może odmówić wysłania załogi na miejsce zdarzenia z prostej przyczyny: w przypadku kolizji ktoś popełnił wykroczenie.

 

Ukaranie sprawcy mandatem, a przede wszystkim ślad w policyjnych rejestrach jaki zostawia każda interwencja, wprawdzie nie przesądza do końca o odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń, ale najczęściej zdecydowanie przyspiesza proces związany z wypłatą odszkodowania.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Polacy ocenili rząd Tuska. Zaskakujące wyniki

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na motofakty.pl Motofakty