Pierwsza jazda: Opel Cascada - kabriolet na polską pogodę (ZDJĘCIA)

Paweł Puzio
Tylko 17 sekund – tyle dzieli kierowcę nowego Opla Cascady od jazdy z wiatrem we włosach. Kabriolet Opla to jednak nie bulwarowa zabaweczka dla panów z grubszym portfelem, ale całoroczne auto z miękkim dachem. I co ważne – powstaje w Polsce, w Gliwicach.
Opel Cascada
Opel Cascada

Po raz pierwszy od kilku lat Opel pokazuje naprawdę stylowe auto. Rasowy kabriolet, Cascada, nie tylko dobrze wygląda, ale także oferuje solidną technikę, zastosowaną wcześniej w kompaktowej Astrze i większej Insigni. Przemyślana konstrukcja dobrze sprawdza się na drodze.

Dach jest i już go nie ma

System składania dachu przypomina mechaniczny balet. Pokrywa pojemnika na dach odjeżdża do tyłu, szyby opadają a siłowniki powoli z gracją składają płócienne poszycie. Po 17 sekundach stoi pełnoprawne kabrio. Dach można składać z pilota lub za pomocą dźwigienki we wnętrzu, na tunelu środkowym. A co najważniejsze system działa podczas jazdy z prędkością nie większą niż 50 km/h. Nie ma zatem ryzyka, że podczas jazdy deszcz zmoczy podróżnych i wnętrze. Jednak pełna radość z jazdy z otwartym dachem kończy się przy około 130 km/h. Wtedy wiatr chce urwać głowę, a deflektory przestają działać.

Jednak, gdy Cascada zastyga, dach jest schowany, to trudno uwierzyć, że to jest Opel. Niemiecki producent z amerykańskim paszportem po raz pierwszy od lat wypuszcza na rynek naprawdę stylowe auto. Mierzące 4,7 m długości kabrio wygląda jak bywalec salonów, a nie rezydent podmiejskiego osiedla dla klasy średniej. Nie jest to wprawdzie Lamborghini Gallardo Spyder, ale stylu nie można mu odmówić. Proporcjonalne nadwozie cieszy oko. Opel Cascada po prostu jest urodziwy. A biżuteria w postaci delikatnych chromowanych listew oraz gama efektownych felg ze stopów lekkich tylko podkreślają urodę tego kabrioletu.

Uwieść dali się nawet księgowi Opla. Cascadę gustownie skomponowano z dbałością o szczegóły. Dostępne są trzy kolory dachu — Black, Malbec Red i Sweet Mocca (dwa ostatnie za dopłatą 1500 zł). Można je połączyć z dziesięcioma barwami nadwozia. Co, kto lubi!

Kliknij, aby przejść do galerii zdjęć z testu Opla Cascady

Opel Cascada
Opel Cascada

Luksus w klasie średniej

Kto nie marzy o odrobinie luksusu. Skórzana tapicerka nappa (dopłata 12 500 zł) w kolorze koniaku współgrała z aurą, jaką roztacza kabrio Opla. Wygodne, szerokie fotele kuszą, aby wskoczyć do środka. Elektryczna regulacja pozwala z chirurgiczną precyzją ustawić oparcie, a poduszka powietrzna mile wypycha lędźwie. Mało tego. Gdyby nam było za gorąco, to wentylacja foteli schłodzi rozgrzane plecy, zimą podgrzeje. Niestety to jest dodatkowe wyposażenia. Wszystkie fotele cechują się starannym wykończeniem i są dostępne z kilkoma rodzajami tkanin i skór. Fotele są certyfikowane przez AGR, czyli niemieckie towarzystwo rekomendujące wyroby przyjazne kręgosłupowi.

W specjalnie ukształtowanej kabinie Opla Cascady uwagę zwracają charakterystyczne sportowe elementy podkreślone przez ręcznie wykonane detale. Tablica rozdzielcza w kształcie skrzydła — z prawdziwymi, grubymi przeszyciami na miękkich powierzchniach — płynnie przechodzi w konstrukcję drzwi.

Cascadę wyposażono w funkcje do tej pory dostępne tylko w kabrioletach klasy premium. Wśród nich należy wymienić elektryczne przedłużenia pasów bezpieczeństwa, w których zastosowano teleskopowe ramię zapewniające wygodne wsuwanie klamry przedniego pasa do zamka i łatwe odpinanie, oraz elektryczny układ Easy Entry znacznie ułatwiający dostęp do tylnych foteli i zapewniający pasażerom siedzącym z tyłu więcej miejsca na nogi. Z tyłu rzeczywiście nie brakuje miejsca. Jednak po rozłożeniu dachu nieco ciasno robi się nad głową. Z przodu, o dziwo jest bardzo dużo przestrzeni do dachu. To było zupełne zaskoczenie. Słowem, kokpit Opla to wysmakowane wnętrze bliższe salonowi klasy premium, niż pojazdowi klasy średniej.

Mocny 1.6 turbo

W ofercie silnikowej jest kilka jednostek. Jednak podczas testu dostępne były tylko samochody z silnikiem 1.6 turbo o mocy 170 koni, z nowej rodziny SIDI. Po uruchomieniu silnika uderza cisza. Samochód jest doskonale wygłuszony. Po ruszeniu wrażenie jest nieco gorsze, bo wyraźnie 1.6 z dołu jest nieco ospały. Dopiero po przekroczeniu 2000 obrotów auto nabiera wigoru. Ale im szybciej tym lepiej. W miarę wzrostu obrotów silnik nabiera wigoru. Opel Cascada bez trudu osiąga prędkości, które w taryfikatorze są karane najwyższymi sankcjami. Niestety szybka jazda jest droga. I to nie tylko ze względu na ryzyko mandatów. Przelot trasą numer 7 z Warszawy do Gdańska w czasie 3,5 godziny zakończył się niesympatycznym komunikatem o pilnej potrzebie odwiedzenia stacji paliwowej. Komputer wyliczył średnie zużycie na poziomie 10,7 litra na 100 km. I to nie zwykłej benzyny, ale 98-okatonowego paliwa super, zalecanego do tego silnika.

Szybka jazda pozwoliła na sprawdzenie ważnego parametru – sztywności dachu. Bolączką kabrioletów z miękkim dachem jest wydymanie się poszycia podczas szybszej jazdy. W przypadku Opla Cascady nie mowy o tym mankamencie. A przy tym płócienne poszycie świetnie izoluje hałas. Nawet przy dużych prędkościach jest cicho. Ba, producent zapewnia, że płócienny dach ma także lepsze właściwości izolacji termicznej, w porównaniu z klasycznym, stalowym.

Opel Cascada ma jeszcze jedną istotną zaletę – świetnie się prowadzi. Jest długa i niska, ma duży rozstaw osi i kół. Co w efekcie czyni zeń duuuuży gokart z przednim napędem. Po zakrętach kabrio zwinnie przemyka, idealnie przyklejone do nawierzchni. Jazda tym samochodem to spora dawka przyjemności. Precyzyjnie także działa układ kierowniczy. Jest to zasługa przedniego zawieszenia HiPerStrut znanego z Oplea Insignii OPC. Za dopłatą 3500 zł można zamówić adaptacyjny system kontroli zawieszenia FlexRide umożliwiający wybór trzech trybów jazdy.

To nie jedyne nowinki. Auto można doposażyć w adaptacyjny układ oświetlenia przedniego AFL+ (5200 zł), przednią kamerę Opel Eye drugiej generacji z nowymi, rozbudowanymi funkcjami rozpoznawania znaków drogowych, ostrzeżeniem o opuszczeniu pasa ruchu oraz monitorowaniem odległości od poprzedzającego samochodu wraz z alarmem kolizyjnym (3900 zł) oraz w kamerę cofania wraz z zaawansowanym asystentem parkowania ułatwiającym manewry na parkingu, ultradźwiękowy układ Side Blind Spot Alert ostrzegający o przeszkodach znajdujących się w martwym polu (4800 zł). Asystent ruszania pod górę Hill Start Assist jest w standardzie.

Oczywiście jak przy każdym kabriolecie musi paść pytanie o systemach przeciwdziałających w przypadku dachowania. Za tylnymi fotelami umieszczono sprężynujące pręty o dużej wytrzymałości, automatycznie aktywowane pirotechnicznie w przypadku dachowania. Dotyczy to również poważniejszych wypadków, gdy otwierają się poduszki powietrzne, co przygotowuje pojazd do ewentualnych uderzeń wtórnych mogących powodować dachowanie. Oba przednie fotele wyposażono w aktywne dwukierunkowe zagłówki i podwójne napinacze pasów bezpieczeństwa, które zamontowano nawet na tylnych fotelach.

Cennik prawdę powie

W cenniku nie ma armagedonu. Dostępnych jest kilka wersji silnikowych – 1.4 turbo 120 lub 140 KM (ten ostatni z systemem start&stop), 1.6 turbo 170 KM także z systemem start&stop oraz dwulitrowe diesle w dwóch poziomach mocy 165 i 195 KM (oba z systemem start&stop). Jest tylko jedna wersja wyposażenia – cosmo. Najtańszy Opel Cascada ze 120-konną benzyną kosztuje 111 400 zł, 170-konna benzyna z manualną skrzynią – 120 100 zł, zaś najmocniejszy diesel – 136 600 zł.

W standardzie każda wersja otrzymuje wzmocnione, sportowe zawieszenie, skórzaną, wielofunkcyjną kierownicę, dwustrefową klimatyzację z nawiewami z tyłu, komputer pokładowy, 6-głośnikowy system audio, tempomat, czujniki parkowania z tyłu. Dopłacić trzeba m. in. za lakier metaliczny lub perłowy – 2200 zł, tapicerkę skórzaną 6500 zł lub 12 500 za Nappa w kolorze koniaku, deflektory przednich i tylnych siedzeń 700 zł.

Oczywiście konkurencja nie śpi. Główni rywale to VW Golf, Peugeot 308 CC, Renault Megane CC. Ceny znacznie mniejszego Golfa Cabrio zaczynają się od 88 290 za auto ze 105-konnym motorem, a kończą się na 115 990 zł za model ze 140-konnym dieslem. Peugeot 308 CC zaczyna się od 106 200 zł za model z silnikiem 1.6 160 KM, a kończy się na 119 200 za wersję ze 160-konnym silnikiem wysokoprężnym. Ceny Renault Megane CC to rozrzut od 113 490 zł za model ze 130-konnym silnikiem benzynowym do 126 500 zł za 130-konnego diesla.

Podsumowanie

Opel Cascada to auto dla koneserów. Czy odniesie w Polsce sukces – trudno powiedzieć. Jest to trudny rynek, bo VW wycofał ze swojej oferty EOS. Opel proponuje jednak najładniejsze auto z obecnych na rynku cabrio klasy średniej. Dobrze się prowadzi, jest nieźle wyposażone. Warto też zaznaczyć, że projekt Cascady opracowano w Niemczech, a produkowany jest w Gliwicach. I jeszcze jedno. Na wyposażeniu seryjnym powinny być czapki oraz spory zapas olejku do opalania z dużym filtrem. Podczas jazdy z otwartym dachem słońce operuje nad wyraz intensywnie.

Plusy

Ładny wygląd, dopieszczone wnętrze
Sprawny system składania dachu
Pewne, stabilne zachowanie na drodze
Długa lista wyposażenia seryjnego
Możliwość doposażenia w nowczesne systemy użytkowe

Minusy

Ospały z dołu silnik 1.6 turbo
Spore zużycie podczas szybszej jazdy
Potencjalne trudności z odsprzedażą na rynku wtórnym

Dane techniczne Opel Cascada

Nadwozie: 2-drzwiowe kabrio
Silniki benzynowe: 1362 ccm, R4, benzynowy, turbo, 120 KM przy 6000 obr./min, 200 Nm od 1850 do 4200 obr./min; 1362 ccm ecoFLEX, R4, benzynowy, turbo, 140 KM przy 6000 obr./min, 200 Nm od 1850 do 4900 obr./min; 1598 ccm, R4, benzynowy turbo, 170 KM przy 6000 obr./min, 260 Nm przy od 1650 do 3200 obr./min.
Silnik wysokoprężny: 1956 ccm, R4, doładowany, 165 KM przy 4000 obr./min, 350 Nm od 1750 do 2500 obr./min; 1956 ccm, R4, biturbo, 195 KM przy 4000 obr./min, 400 Nm od 1750 do 2500 obr./min.
Przyspieszenie 0 do 100 km/h: od 9,4 do 11,9 sek.
Prędkość maksymalna: od 195 do 230 km/h.
Średnie zużycie paliwa: diesel – 6,2 l/100 km; benzyna od 5,2 do 7,2 l/100 km.
Wymiary (dł./wys./szer./rozst. osi): 4696/1440/2020 (z lusterkami)/2695 mm.
Pojemność bagażnika: 280 litrów z otwartym dachem, 380 litrów z zamkniętym dachem.
Cena: od 111 400 zł do 136 600 zł

Paweł Puzio

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak kupić używany samochód i nie dać się oszukać? Zobacz 3 sposoby NA

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na motofakty.pl Motofakty
Dodaj ogłoszenie