Paraliż w Zakopanem

Tomasz Skowroński
Udostępnij:

Zakopiańscy kierowcy busów okazjonalnych zastrajkowali. W sobotę nie wozili turystów na niemal wszystkich trasach. W poułdnie busy jedziły dookoła nowego ronda na ulicy Nowotarskiej i w rejonie dworca PKS, a wściekli turyści czekali po kilkadziesiąt minut na przystankach.

 

 Kierowcy zorganizowali protest, aby uświadomić turystom i władzom miasta, że działający obecnie transport regularny i PKS jest niewystarczający w szczycie sezonu.
Jeden oflagowany bus stanął nieopodal przystanku Targowica. Obok niego busiarze zbierali podpisy pod listem otwartym do zakopiańskich władz, w którym proszą o zwiększenie możliwości pracy dla przewoźników okazjonalnych.

- Protestujemy, aby udowodnić burmistrzowi, że linie regularne nie zdają egzaminu. Przez piętnaście lat turyści zdążyli się przyzwyczaić, że na takim jak ten przystank u czekają na nich busy okazjonalne, które odjadą w każdym kierunku - mówi Aleksander Klima, jeden ze strajkujących busiarzy. Strajk uderzył bezpośrednio w tur ystów. Prawie setka z nich czekała niecierpliwie na jakikolwiek transport na przystanku Targowica. Tam składali podpisy pod listem do burmistrza. Jeszcze więcej osób oczekiwało na odjazdy spod dworca. Stamtąd przepełnione busy i autobusy linii regularnych wyjeżdżały na trasy. Po drodze nie zabierały już pasażerów z przystanków.

- Wszystkie busy jeżdżą pełne. Od prawie godziny nikt nas nie zabrał. Chcieliśmy jechać do Doliny Chochołowskiej. Chyba dziś sobie odpuścimy ten wyjazd - martwił się Włodzimierz Jaksa z Łodzi. - Chcieliśmy z rodziną pojechać do Doliny Kościeliskiej. Czekam pół godziny na jakiś transpor t. Z tego co tu widzę jest jakiś strajk i chyba nici z wycieczki - dodał Dariusz Michalski z Warszawy.

Strajk popierali nawet konkurenci busiarzy tzw. "okazjonalnych", czyli kierowcy linii regularnych.
- Zakopane jest miastem turystycznym i są takie godziny, że jest bardzo dużo chętnych. Jest za mało busów, żeby obsłużyć wszystkie kierunki w szczycie sezonu. Owszem, busy okazjonalne są dla nas konkurencją, ale trzeba też spojrzeć na to z tej strony, że ci ludzie, którzy tu przyjechali wypoczywać muszą zdenerwowani oczekiwać na odjazd - mówił Marcin Jagła, kierowca busa na linii Targowica-Dolina Kościeliska.

Burmistrz Zakopanego Piotr Bąk o strajku busiarzy dowiedział się telefonicznie od naszej redakcji. - Sądzę, że sprawy tej nie da się rozwiązać natychmiast, ale obiecuję, że zajmę się nią w nadchodzącym tygodniu - powiedział nam.

W południe busiarze spod Targowicy wyruszyli na zakopiańskie ulice i jeździli w kółko na dwóch rondach. To spowodowało paraliż komunikacyjny miasta, które w czasie tego długiego sierpniowego weekendu przeżywa prawdziwy nalot turystyczny. Korki do miasta ciągnęły się od Poronina. Całkowicie zablokowały się ulice w północnej części miasta, a przejechanie dziesięciominutowego odcinka z Kościeliska do centrum Zakopanego zajmowało nawet ponad godzinę.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Motocyklista niemal potrącił dziewczynkę na przejściu dla pieszych

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Motofakty
Dodaj ogłoszenie