
Przygotowania do zmiany systemu poboru opłat to odpowiedź GDDKiA oraz resortu infrastruktury i rozwoju na korki, jakie tworzą się w tej chwili w rejonie bramek. W godzinach szczytu komunikacyjnego, szczególnie w czasie świąt i wakacji, nierzadko trzeba czekać ponad godzinę, żeby zapłacić za przejazd.
Opłata bez postoju
Dlatego pod koniec września GDDKiA przeprowadziła na autostradach badania ruchu, które mają uzupełnić dotychczasowe ustalenia w sprawie przygotowania nowego systemu.
– W tej chwili analizujemy ich wyniki. Zgodnie z rekomendacją byłej minister i wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej chcemy postawić na nowoczesny system elektroniczny, oparty o urządzenia montowane w samochodach – mówi Jan Krynicki, rzecznik GDDKiA w Warszawie.
Przeczytaj także: Niemieckie autostrady płatne dla cudzoziemców od 2016 roku. Będą winiety
Nad przygotowaniem założeń systemu pracuje sztab specjalistów na czele z przedstawicielami ministerstwa i GDDKiA. Szykują opracowanie, którego efektem ma być zarys systemu pozwalającego sprawnie pobierać opłaty, bez obawy o utratę wpływów do budżetu państwa. Dokument wraz z wynikami wrześniowych badań ruchu ma być gotowy pod koniec roku. W tej chwili najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem jest wprowadzenie elektronicznych bramownic, z którymi samochody kontaktowałyby się za pomocą urządzenia pokładowego nazywanego w skrócie OBU
– Zgodnie z prawem nie możemy nikogo zmusić do zakupu takiego sprzętu. Jedno z polskich miast wprowadzając płatną strefę parkowania chciało tak zrobić i nie pozwolił mu na to sąd. Dlatego najpewniej w naszym systemie będzie on wynajmowany za zwrotną kaucją. Rozważamy także inne możliwości udostępniania takich boksów – mówi Jan Krynicki. Nie ujawnia jednak, jakie miałby być to sposoby.
System będzie wykorzystywał bramownice ustawione na potrzeby viaTOLL, ale konieczna będzie też budowa nowych.
Wiele możliwości
Urządzenie pokładowe GDDKiA szykuje dla kierowców jeżdżących autostradami często. Dla użytkowników okazjonalnych chce wprowadzić bilety okresowe, które będzie można kupić np. na miejscach obsługi podróżnych.
– Przykładowo jednodniowy kosztowałby 30-40 zł i kierowca mógłby jeździć na nim w tym czasie autostradami do woli. W ciągu doby mógłby wyjeździć nawet równowartość 200-300 zł. Dlatego aby państwo na tym nie traciło, możliwość zakupu biletów zostanie ograniczona do około pięciu razy w ciągu roku. Jeśli ktoś jeździ częściej, będzie musiał wypożyczyć OBU – wyjaśnia rzecznik GDDKiA.
Za urządzenie viaAUTO, które już dziś umożliwia przejazd autostradami zarządzanymi przez GDDKiA bez zatrzymywania się na bramkach, trzeba zapłacić 135 zł. Ale kaucja za nowe boksy nie powinna być wyższa niż 40-50 zł.
Urzędnicy podkreślają, że urządzenia umożliwiające płatność zamówią w drodze przetargu u różnych dostawców.
– Założenia są tworzone tak, aby nie uzależniać się od jednego operatora i jednej technologii. Chcemy systemu, który będzie obsługiwany przez wiele urządzeń i na wiele sposobów – mówi Krynicki.
Dzięki temu np. firma dysponująca dużą liczba samochodów mogłaby się rozliczyć przy pomocy kart flotowych używanych także do opłat za paliwo. Najprawdopodobniej za przejazd będzie można zapłacić także przy pomocy telefonu komórkowego.
Duży zasięg
O ile objęcie systemem dróg zarządzanych przez GDDKiA nie będzie problemem, włączenie do niego autostrad koncesyjnych to skomplikowane zadanie. Wymagające przede wszystkim akceptacji ze strony koncesjonariuszy. Drugim problemem są różnice w stawkach za przejazd, które na trasach państwowych są niższe.
– Dlatego opracowanie założeń to długotrwały proces. Chcemy zbudować system, który pozwoli przejechać z naszym OBU z Polski aż po Lizbonę. Aby przekonać do takiego rozwiązania koncesjonariuszy, pracujemy nad rozwiązaniami, które zapewnią im zysk i pozwolą upłynnić ruch. Większość z nich na nasze pytania o zainteresowanie systemem odpowiedziała do tej pory pozytywnie – mówi Jan Krynicki.
Można się więc spodziewać, że koncesjonariusze otrzymają rekompensaty z budżetu państwa lub Krajowego Funduszu Drogowego.
Przeczytaj także: Droga ekspresowa S8. Otwarto odcinek Walichnowy - Sieradz
GDDKiA tłumaczy, że na podanie konkretnej daty wprowadzenia systemu jest za wcześnie.
- Do tej pory nikt na świecie nie opracował jeszcze jednego systemu łączącego w jedną sieć opłat dróg koncesyjnych i państwowych. Pracujemy od podstaw – słyszymy od urzędników.
Elżbieta Bieńkowska zapowiadała, że system zacznie działać w 2016 r., a jego pilotaż jest planowany na wakacje przyszłego roku.
Do czasu zakończenia pracy nad założeniami systemu na nowych odcinkach autostrad wstrzymano budowę bramek. W miejscach przygotowanych pod budowę kas staną urządzenia służące do elektronicznego poboru opłat.
Opłaty za drogi po wprowadzeniu nowego systemu mają pozostać na dotychczasowym poziomie.
Bartosz Gubernat
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?
Dzieje się w Polsce i na świecie – czytaj na i.pl
Polecane oferty
kup teraz

Apple AirPods 2 biały (MV7N2ZM/A)
Nowe AirPods to słuchawki bezprzewodowe wymyślone …
kup teraz

Beyerdynamic DT 900 Pro X Czarny
Beyerdynamic DT 900 PRO X Słuchawki studyjne do od…
kup teraz

Pioneer HDJ-X5-K czarny
Pioneer DJ stworzył nową linię DJskich słuchawek, …
kup teraz

Beyerdynamic DT770M 80Ohm
BEYERDYNAMIC DT770M Profesjonalne DT770M to słucha…
Pirat drogowy w Lublinie