Opel Grandland GSe. Pierwsza jazda, wrażenia, dane techniczne, wyposażenie i ceny

Kamil Rogala
Nowa linia modeli GSe i częściowy powrót do korzeni Opla to strzał w dziesiątkę. To ukłon w stronę fanów marki, którzy wyczekiwali czegoś emocjonującego. Owszem, nie ma mowy o nowych silnikach spalinowych, pięknym brzmieniu czy emocjonującym prowadzeniu, ale jeśli tak musi wyglądać przyszłość, to niech ona chociaż wygląda ładnie. A Astra i Grandland GSe spełniają te warunki. Ceny są wysokie, w tle zaczynają majaczyć alternatywy z segmentu premium, ale jeśli jakość marek popularnym ma wyglądać właśnie tak, to jestem w stanie zrozumieć wyższe ceny.
Nowa linia modeli GSe i częściowy powrót do korzeni Opla to strzał w dziesiątkę. To ukłon w stronę fanów marki, którzy wyczekiwali czegoś emocjonującego. Owszem, nie ma mowy o nowych silnikach spalinowych, pięknym brzmieniu czy emocjonującym prowadzeniu, ale jeśli tak musi wyglądać przyszłość, to niech ona chociaż wygląda ładnie. A Astra i Grandland GSe spełniają te warunki. Ceny są wysokie, w tle zaczynają majaczyć alternatywy z segmentu premium, ale jeśli jakość marek popularnym ma wyglądać właśnie tak, to jestem w stanie zrozumieć wyższe ceny. Kamil Rogala
Moda na odkurzanie znanych, ale przez długi czas nieobecnych marek, wersji wyposażenia czy wariantów modelowych trwa w najlepsze. Ostatnio w ślady innych producentów poszedł Opel, który reaktywował linię GSe, w nowym, oczywiście zelektryfikowanym wydaniu. Miałem okazję przejechać się nowymi modelami w tej wersji tj. Oplem Astrą i Grandlandem GSe. Czym charakteryzują się nowe (choć nie do końca) modele niemieckiego producenta i ile kosztują na naszym rynku?

Spis treści

Co prawda nadzieje na to, że Astra GSe będzie alternatywą dla Golfa R, a Grandland GSe dla Tiguana R zostały nieco zawiedzione, ale mimo to pod wieloma względami jest naprawdę dobrze i nie możemy czuć się rozczarowani. Owszem, nie ma agresywnego napędu, głośnego wydechu czy dużej mocy krzesanej z tradycyjnej jednostki spalinowej, ale Astrę GSe możemy śmiało zestawić z Golfem GTE, a Grandland GSe mocą i stylistyką nie odbiega znacząco od Tiguana R. Fakt, napędy już znamy i to dokładnie z innych modeli grupy Stellantis, a Grandland już był dostępny z takim napędem, ale niemiecki producent przygotował kilka istotnych zmian. Co to takiego i ile trzeba za to zapłacić?
Przypatrzmy się nowemu Grandlandowi GSe.

Opel Grandland GSe. Opis wersji i napędu

Nowa linia modeli GSe i częściowy powrót do korzeni Opla to strzał w dziesiątkę. To ukłon w stronę fanów marki, którzy wyczekiwali czegoś emocjonującego.
Nowa linia modeli GSe i częściowy powrót do korzeni Opla to strzał w dziesiątkę. To ukłon w stronę fanów marki, którzy wyczekiwali czegoś emocjonującego. Owszem, nie ma mowy o nowych silnikach spalinowych, pięknym brzmieniu czy emocjonującym prowadzeniu, ale jeśli tak musi wyglądać przyszłość, to niech ona chociaż wygląda ładnie. A Astra i Grandland GSe spełniają te warunki. Ceny są wysokie, w tle zaczynają majaczyć alternatywy z segmentu premium, ale jeśli jakość marek popularnym ma wyglądać właśnie tak, to jestem w stanie zrozumieć wyższe ceny. Kamil Rogala

Drugim - obok Astry GSe - równie ciekawym bohaterem prezentacji był Opel Grandland GSe. Oczywiście jest to wersja po liftingu z topowym dla tego modelu napędem 1.6 Turbo Hybrid4 o mocy 300 KM i momencie obrotowym 520 Nm. Napęd ten znany był również przed liftingiem, jest on również obecny w kilku innych modelach grupy Stellantis m.in. w DS7. Ma on również mocniejszą odmianę 360-konną m.in. w DS9 czy też Peugeocie 508 PSE. Wracając do Grandlanda GSe, jest napędzany przez zespół złożony z turbodoładowanego silnika benzynowego o pojemności 1,6 litra i dwóch silników elektrycznych – po jednym na każdą oś. Napęd na wszystkie koła osiągany jest oczywiście przez dołączanie się tylnego silnika elektrycznego – nie ma żadnego fizycznego połączenia pomiędzy osiami. To wszystko pracuje dość sprawnie, co pozwala na osiągnięcie 6,1 sekundy w sprincie od 0 do 100 km/h oraz rozwinięcie prędkości maksymalnej 235 km/h.

Podobnie jak w przypadku wersji Astry GSe, usportowiony charakter Opla Grandlanda GSe to zasługa specjalnego zestrojenia zawieszenia i układu kierowniczego. Najbardziej usportowiony SUV Opla ma kolumny McPhersona z przodu i oś wielowahaczową z tyłu oraz sztywniejsze sprężyny i amortyzatory z technologią Koni FSD (Frequency Selective Damping), czyli zmienną charakterystyką tłumienia pozwalającą pogodzić dobre właściwości jezdne z komfortem. Jest więc nieco sztywniej i szybciej, ale bez dużych strat pod względem komfortu. Jest za to o wiele ładniej, bowiem Grandland GSe prezentuje się naprawdę świetnie! Fakt, Astra GSe, szczególnie 5-drzwiowa z białym lakierem prezentuje się chyba najlepiej, ale i Grandland w podobnych szatach robi świetne wrażenie.

Nowa linia modeli GSe i częściowy powrót do korzeni Opla to strzał w dziesiątkę. To ukłon w stronę fanów marki, którzy wyczekiwali czegoś emocjonującego.
Nowa linia modeli GSe i częściowy powrót do korzeni Opla to strzał w dziesiątkę. To ukłon w stronę fanów marki, którzy wyczekiwali czegoś emocjonującego. Owszem, nie ma mowy o nowych silnikach spalinowych, pięknym brzmieniu czy emocjonującym prowadzeniu, ale jeśli tak musi wyglądać przyszłość, to niech ona chociaż wygląda ładnie. A Astra i Grandland GSe spełniają te warunki. Ceny są wysokie, w tle zaczynają majaczyć alternatywy z segmentu premium, ale jeśli jakość marek popularnym ma wyglądać właśnie tak, to jestem w stanie zrozumieć wyższe ceny. Kamil Rogala

Najważniejszym elementem są 19‑calowe obręcze kół z lekkiego stopu, podobnie jak w Astrze GSe, nawiązujące do modelu koncepcyjnego Manta GSe, specjalny tylny dyfuzor oraz emblemat GSe na klapie bagażnika. Kolejnym elementem wyróżniającym wersję GSe może być opcjonalna czarna pokrywa silnika. Zaprojektowane przez inżynierów Opla sportowe przednie fotele mają tapicerkę z alcantary i atest AGR, a więc jest bardzo wygodnie, ale i sportowo – trzymanie boczne jest naprawdę przyzwoite. Przyznam, że bardziej podobają mi się fotele w Astrze, ale Grandland mimo wszystko ma nieco inny charakter. A jak to auto się prowadzi?

O ile w przypadku Astry GSe udało mi się wyczuć więcej zmian w porównaniu do „zwykłej” odmiany, tak Grandland GSe wydał mi się po prostu nieco sztywniejszy. Takie same osiągi, właściwości jezdne, prowadzenie jak w wersji 300-konnej sprzed zmian. Czy to rozczarowanie? W sumie nie wiem czego się spodziewałem po kompaktowym SUV-ie w sportowym przebraniu. Moim zdaniem rolą takich aut jest dostarczanie komfortu i poczucia bezpieczeństwa całej rodzinie, a tutaj zostało to nieco zachwiane przez sztywniejsze zawieszenie oraz usztywniony układ kierowniczy. Zdecydowanie lepsze wrażenia pozostawiła po sobie Astra GSe, która jest sensowną wersją w cenniku, natomiast Grandland GSe jawi mi się trochę jako ciekawostka, choć trzeba pamiętać, że tylko w tej odmianie dostaniemy topowy 300-konny napęd hybrydowy. W innych – tylko 225-konna hybryda PHEV z napędem na przód.

Opel Grandland GSe. Ceny i alternatywy

Nowa linia modeli GSe i częściowy powrót do korzeni Opla to strzał w dziesiątkę. To ukłon w stronę fanów marki, którzy wyczekiwali czegoś emocjonującego.
Nowa linia modeli GSe i częściowy powrót do korzeni Opla to strzał w dziesiątkę. To ukłon w stronę fanów marki, którzy wyczekiwali czegoś emocjonującego. Owszem, nie ma mowy o nowych silnikach spalinowych, pięknym brzmieniu czy emocjonującym prowadzeniu, ale jeśli tak musi wyglądać przyszłość, to niech ona chociaż wygląda ładnie. A Astra i Grandland GSe spełniają te warunki. Ceny są wysokie, w tle zaczynają majaczyć alternatywy z segmentu premium, ale jeśli jakość marek popularnym ma wyglądać właśnie tak, to jestem w stanie zrozumieć wyższe ceny. Kamil Rogala

Podobnie jak w przypadku Astry GSe, ceny topowej odmiany są zdecydowanie wyższe od pozostałych. Otóż Grandland GSe z 300-konnym układem hybrydowym PGEV oraz napędem na wszystkie koła (wspomaganym elektrycznie) to koszt 252 900 zł. Dla porównania 225-konna odmiana Business Elegance to koszt 213 400 złotych. Dość znacząca różnica. Tam, gdzie kończy się cennik Granlanda GSe, zaczynają się oferty modeli z segmentu premium np. BMW X1 z napędem 1.5 30e o mocy 326 KM (245 000 zł) lub Audi Q5 2.0 50 TFSI e 299 KM (263 600 zł).

Podsumowanie

Nowa linia modeli GSe i częściowy powrót do korzeni Opla to strzał w dziesiątkę. To ukłon w stronę fanów marki, którzy wyczekiwali czegoś emocjonującego. Owszem, nie ma mowy o nowych silnikach spalinowych, pięknym brzmieniu czy emocjonującym prowadzeniu, ale jeśli tak musi wyglądać przyszłość, to niech ona chociaż wygląda ładnie. A Astra i Grandland GSe spełniają te warunki. Ceny są wysokie, w tle zaczynają majaczyć alternatywy z segmentu premium, ale jeśli jakość marek popularnym ma wyglądać właśnie tak, to jestem w stanie zrozumieć wyższe ceny.

Porównanie Opel Grandland GSe 1.6 Turbo Hybrid4 300 KM (AT8) do wybranych konkurentów:

 

Opel Grandland GSe 1.6 Turbo Hybrid4 300 KM (AT8)

BMW X1 1.5 30e 326 KM (AT7)

Audi Q5 2.0 50 TFSI e 299 KM (AT7)

Cena (zł, brutto)

od 252 900

od 245 000

od 254 900

Typ nadwozia/liczba drzwi

crossover/5

crossover/5

crossover/5

Długość/szerokość (mm)

4477/1856

4500/1845

4682/1893

Wysokość (mm)

1609

1642

1662

Rozstaw osi (mm)

2675

2692

2819

Pojemność bagażnika (l)

390/1528

490/1495

465/1405

Liczba miejsc

5

5

5

Masa własna (kg)

1801

1860

2075

Pojemność baterii (kWh)

13,2 (netto)

14,2 (netto)

14,4 (netto)

Deklarowany zasięg elektryczny (km)

64

87

67

Napędzana oś

4x4

4x4

4x4

Skrzynia biegów typ/liczba przełożeń

automatyczna, 8-stopniowa

automatyczna, 7-stopniowa

automatyczna, 7-stopniowa

Osiągi

 

 

 

Moc (KM)

300

326

299

Moment obrotowy (Nm)

520 (systemowo)

247 (silnik elektryczny)

370 (silnik spalinowy)

Przyspieszenie 0-100 km/h (s)

6,1

5,6

6,1

Prędkość maksymalna (km/h)

235

205

239

Średnie zużycie paliwa (l/100km)

1,2 (WLTP)

0,7 (WLTP)

1,5 (WLTP)

Emisja CO2 (g/km)

27 (WLTP)

16 (WLTP)

35 (WLTP)

od 7 lat
Wideo

Od dzisiaj kierowcy Ubera i Bolta muszą mieć polskie prawo jazdy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na motofakty.pl Motofakty