NIK sprawdził fotoradary: lokalizacje w porządku, tolerancja dla kierowców za duża

maciej.mitula
NIK sprawdził fotoradary. Lokalizacje w porządku, ale urządzenia zbyt łaskawe dla kierowców
NIK sprawdził fotoradary. Lokalizacje w porządku, ale urządzenia zbyt łaskawe dla kierowców
Urzędnicy Najwyższej Izby Kontroli sprawdzają, jak Główny Inspektorat Transportu Drogowego zarządza fotoradarami. Pierwsze wnioski? Urządzenia stoją we właściwych miejscach, ale kierowcy są traktowani zbyt łaskawie.
NIK sprawdził fotoradary. Lokalizacje w porządku, ale urządzenia zbyt łaskawe dla kierowców
NIK sprawdził fotoradary. Lokalizacje w porządku, ale urządzenia zbyt łaskawe dla kierowców

Kontrolerzy NIK sprawdzili, czy stacjonarne fotoradary w kraju ustawiono w miejscach, gdzie wcześniej dochodziło do wypadków i kolizji. Jak wynika z kontroli NIK, przeprowadzonej w Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) przy Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego lokalizacje, w których stoją fotoradary były wybierane na podstawie przeprowadzonych wcześniej analiz i badań. 

Jednak jak donosi tygodnik "Polityka" NIK oprócz lokalizacji, przyjrzała się również działaniu fotoradarów. Okazuje się, że znaczna część z urządzeń GITD daje kierowcom duży margines błędu. Wszystko za sprawą systemu wyzwalania migawki. Fotoradary wykonywały zdjęcia tylko tym kierowcom, którzy przekraczali prędkość co najmniej 26 km/h szybciej, niż obowiązywały ograniczenia w tym miejscu. Tymczasem zgodnie z prawem minimalna tolerancja dla fotoradarów to 10 km/h.

Wynika z faktu zatrudnienia w CANARD zbyt małej liczby pracowników. Z raportu NIK wynika, że ustawienie progu tolerancji na prędkość 11 km/h powyżej dopuszczalnego limitu prędkości doprowadziłoby do dwustuprocentowego wzrostu spraw jakimi zajmuje się inspekcja drogowa. 

Kontrolerzy NIK zwrócili też uwagę, że niewielu kierowców przyłapanych przez GITD płaci mandaty. O tym wiadomo już od kilku miesięcy. Właściciel pojazdu, zarejestrowanego przez fotoradar, powinien odpisać na list z CANARD i przyznać się do popełnienia wykroczenia lub wskazać innego kierowcę. Jeśli nie odpisze, GITD powinno skierować sprawę do sądu. Ale tego nie robi, bo ma za mało ludzi, a więc coraz więcej kierowców czuje się bezkarnych.

Tymczasem Łukasz Majchrzak z CANARD komentuje wyniki kontroli NIK: - Czekamy na pełen raport NIK.

(MMI, DKO)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak kupić używany samochód i nie dać się oszukać? Zobacz 3 sposoby NA

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na motofakty.pl Motofakty
Dodaj ogłoszenie