Nie jestem blacharą

Redakcja
Fot. AKPA
Fot. AKPA
Ewelina Flinta dopiero od roku jeździ własnym samochodem, ale już zdążyła zapłacić pierwszy mandat. Lubi prędkość i teraz chętnie zrobiłaby licencję pilota samolotowego.

Ewelina Flinta dopiero od roku jeździ własnym samochodem, ale już zdążyła zapłacić pierwszy mandat. Mówi, że chciała mieć duże auto terenowe z napędem na cztery koła, ale jak to kobieta uległa magii koloru. Lubi prędkość i teraz chętnie zrobiłaby licencję pilota samolotowego.

 

Kobieta może być dobrym kierowcą?

Jak najbardziej. Mam prawo jazdy od lat siedmiu, ale tak naprawdę jeżdżę dopiero od roku i przez ten czas zrobiłam jakieś 17 tysięcy kilometrów, głównie po mieście. Uważam, że jestem niezłym kierowcą, ale niestety muszę przyznać, że jak coś dziwnego dzieje się na drodze, to nawet ja

Fot. AKPA
Fot. AKPA

mówię - to chyba kobieta!

 

Policja nie zatrzymuje cię za przekroczenia prędkości?

Niedawno dostałam pierwszy mandat - akcja "Znicz"! Nie powiem za co, ale jechałam strasznie wolno za innym samochodem i postanowiłam coś z tym zrobić. Kiedy już wyprzedziłam, to jak spod ziemi wyrosła policja. Okazało się, że popełniłam wykroczenie właściwie na ich oczach.

 

Czym jeździsz?

Kilkuletnią Hondą HRV i jest to mój pierwszy samochód. Od początku chciałam mieć auto raczej większe niż mniejsze, bo boję się małych samochodów, gdzie strefa zgniotu jest niewielka. A ja lubię czuć się bezpiecznie. Poza tym jest troszeczkę wyższy niż inne i dokładnie widać co się dzieje na drodze. Ma różne bajery - ABS, system kontroli trakcji, pełną elektrykę i inne dodatki, które moim zdaniem powinny być standardem ze względu na bezpieczeństwo człowieka. Ma też inną fajną rzecz, z przodu, z tyłu i po bokach jest "orurowany". To pomocne przy parkowaniu. Oczywiście nie przestawiam sąsiednich aut, bo byłby to szczyt bezczelności, ale jak jest jakieś drzewko czy słupek, to można delikatnie go stuknąć i nic się nie stanie. 

 

A co kryje maska?

Silnik nie robi wielkiego wrażenia, bo to tylko 1,6 litra i właściwie już jest dla mnie za słaby. Nie ma też wielkiej mocy - około 100 KM, ale i tak jeżdżę dość szybko.

 

Rozkoszujesz się jazdą czy wolisz duże prędkości?

Lubię prędkość i cały czas wyprzedzam, bo denerwują mnie kierowcy, którzy jadą zdecydowanie za wolno. Ale nie przeginam i nie traktuję drogi jak gry w Nintendo. Widoki podziwiam, kiedy jadę starym Mercedesem lub Jaguarem, wtedy można się delektować samochodem i pejzażem. Niedawno miałam przyjemność przejechać się nowym Jaguarem, który miał silnik V8 o pojemności 4.2 litra. Choć nie jestem blacharą, ten model naprawdę robił piorunujące wrażenie!

 

Blacharą?

Tak zazwyczaj mówi się na dziewczyny, które lecą na facetów z dobrymi samochodami. Ja zdecydowanie taka nie jestem. Wolę swój własny samochód, bo bardzo lubię prowadzić. Jestem samodzielna.

 

Dlaczego tak późno kupiłaś sobie auto?

Wcześniej korzystałam z taksówek, ale niedawno kupiłam mieszkanie pod Warszawą i nie miałam wyjścia. Decyzję podjęłam bardzo szybko. Na razie auta nie zmieniam, bo skupiona jestem na urządzaniu mieszkania, ale myślę już o następnym.

 

Ostatnio widziałem cię za sterami sportowego samolotu. To też wynik twojej fascynacji prędkością?

Licencja pilota to moje marzenie! Mam to po tacie. Jeśli tylko jest jakaś możliwość polatania, czy to sterowcem, paralotnią, czy cesną, to  korzystam z okazji. Latając niedawno nowym polskim samolotem AT-4 miałam ogromną frajdę! Gdy tylko weszłam do kabiny, poprosiłam pilota, żeby mi nie oszczędzał wrażeń i zafundował wszelkie dostępne atrakcje. Jeśli już się leci maszyną, która ma takie możliwości, trzeba się tym pobawić i skorzystać z tego.

 

Trzymałaś drążek sterowy w ręku?

Przez moment i trochę się wystraszyłam, bo ten samolocik był bardzo czuły na stery i wymagał delikatnej obsługi. Pociągnęłam drążek i bardzo szybko wznieśliśmy się do góry. Następnym razem zasiądę za sterami po bardziej dokładnym przeszkoleniu, bo to jednak nie to samo co skrzynia biegów w samochodzie. Może ja zapiszę się kiedyś na kurs. Piloci bardzo mnie do tego namawiali. Zanim jednak kupię samolot, raczej zamienię samochód na większy. Chcę kupić psa, a może i dwa, więc duża terenówka byłaby dla mnie dobrym wyjściem.

 

Rozmawiał: Mirosław Mikulski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rząd planuje finansową pomoc dla PKP Intercity

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na motofakty.pl Motofakty
Dodaj ogłoszenie