Najczęściej zawodzi człowiek - mówi naczelnik wielkopolskiej drogówki

Agnieszka Smogulecka
Stanisław Małecki, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu Fot: Archiwum
Stanisław Małecki, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu Fot: Archiwum
Rozmowa ze Stanisławem Małeckim, naczelnikiem Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu

Stan dróg, czy zachowanie kierowców – co jest ważniejsze dla bezpieczeństwa na drogach?

Stanisław Małecki, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu Fot: Archiwum
Stanisław Małecki, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu Fot: Archiwum

Stanisław Małecki: Istotne są trzy czynniki: bezpieczna droga, bezpieczny pojazd, rozważny kierowca. Niestety, z naszego doświadczenia wynika, że najczęściej zawodzi człowiek. Jeśli będzie on prowadził auto z bezpieczną prędkością, odpowiednią dla panujących warunków, będzie udzielał pierwszeństwa, zachowywał ostrożność przy wyprzedzaniu itd. na drogach będzie bezpiecznie.

Ale człowiek nie jest idealny i popełnia błędy. Już wręczyliście 174 tys. mandatów. Ludzie mówią o „łapankach”.
Stanisław Małecki: Ukarani zawsze narzekają na to, że dostali mandat. Często przekonują, że policjant „czyhał na nich”. Ale to nieprawda. Gdyby kierowcy jeździli bezpiecznie, nie dostawaliby mandatów i punktów karnych. A odnoszę wrażenie, że kierowcy bardziej martwią się tym, że dostaną mandat, niż tym, że jadąc nieostrożnie i zbyt szybko mogą kogoś zabić.  

W tym roku, od stycznia do końca czerwca, było w  regionie 14,5 tys. kolizji i ponad 1 tys. wypadków. Zginęło 112 osób, rannych zostało ponad 1,2 tys. I znów najwięcej najwięcej zdarzeń było na „jedenastce”.
Stanisław Małecki:  Bo droga krajowa nr 11 jest najdłuższa: na odcinku wielkopolskim ma około 300 kilometrów długości. W pierwszym półroczu 2013 roku zanotowaliśmy tam 805 zdarzeń drogowych, w tym 55 wypadków, w których zginęło 9 osób, a 63 zostały ranne. Podobne liczby dotyczą krajowej „piątki”, która ma w Wielkopolsce około 150 kilometrów. Tam były 53 wypadki, 9 osób zabitych, 66 rannych. W tym roku, prawdopodobnie dzięki częstym kontrolom, ale też zmianie świadomości kierowców, wypadków i ofiar jest mniej niż w latach minionych.

Ale przyczyny są ciągle takie same: nadmierna prędkość, błędy przy wyprzedzaniu...
Stanisław Małecki:  Dlatego właśnie coraz rzadziej pouczamy łamiących przepisy. Pouczenia nie są skuteczne i stosujemy je sporadycznie. Liczymy, że mandaty, a zwłaszcza punkty karne, odstraszą od łamania przepisów.

Policja mówi o łamaniu przepisów, a kierowcy coraz częściej o niepotrzebnych ograniczeniach prędkości na prostych, dobrych drogach.
Stanisław Małecki:  Na prostych odcinkach dróg zanotowaliśmy w pierwszym półroczu 666 wypadków, w których zginęło  81 osób. Najwięcej tragedii było w czasie ładnej pogody, przy dobrej widoczności, na dobrych drogach, gdzie– jak mówią kierowcy „można się rozpędzić”. Przy dużych prędkościach skutki wypadków są poważne. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo na drogach obowiązuje zasada „im gorzej tym lepiej”: w deszczu, śniegu kierowcy zwalniają i jeśli dochodzi do zdarzeń to są to zwykle kolizje. I na odwrót:  najwięcej poważnych wypadków jest od czerwca do września, gdy pogoda jest ładna.

A patron kierowców, św. Krzysztof, którego dzień przypada 25 lipca, pomaga?
Stanisław Małecki:  Tylko jeśli kierowcy nie tylko wożą jego obrazek, ale i postępują właściwie.

źródło: Głos Wielkopolski

od 7 lat
Wideo

echodnia Gala Mistrzów Motoryzacji 2024

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na motofakty.pl Motofakty