Mandat z opóźnieniem

Izabela Kacprzak
Rok temu jechałeś za szybko po Gliwicach i złapał cię fotoradar? Do dziś nie dostałeś mandatu? Nie zdziw się, jeśli trafi do Ciebie teraz.

Rok temu jechałeś za szybko po Gliwicach i złapał cię fotoradar? Do dziś nie dostałeś mandatu? Nie zdziw się, jeśli trafi do Ciebie teraz.

 

Gliwicka policja znalazła sposób na przedawnione wykroczenia setek piratów drogowych namierzonych w ostatnich latach przez fotoradary. Ten sposób, to zarządzenie Komendy Głównej Policji, które korzystniej dla policji interpretuje przepisy.

 

Kilka tygodni temu w gliwickiej komendzie wybuchł skandal. Okazało się, że ponad tysiąc kierowców, którzy złamali przepisy w latach 2003-2006, nie zostanie ukaranych. Zdjęcia

Mandat z opóźnieniem

samochodów jadących nieprzepisowo leżą nietknięte w policyjnej szufladzie. Sprawa wyszła na jaw dzięki nowemu naczelnikowi drogówki. Wyjaśnia ją obecnie prokuratura w Rudzie Śląskiej. Postępowanie wyjaśniające prowadzi również Biuro Spraw Wewnętrznych KWP w Katowicach.

 

Okazuje się, że większość spraw nawet nie została zarejestrowana w policyjnych kartotekach, wciąż są zapisane na karcie pamięci fotoradaru. Gliwicka policja chce teraz nadrobić zaległości. Do wystawiania mandatów oddelegowano dwóch funkcjonariuszy. Codziennie wystawiają ich ok. 30. Część z nich za wykroczenia sprzed lat.

 

Marek Słomski, rzecznik policji w Gliwicach potwierdza, że wystawia się mandaty za wykroczenia sprzed wielu miesięcy.

 

- Mandat trzeba wystawić do 30 dni od chwili ujawnienia wykroczenia. My interpretujemy to tak, że ujawnienie liczy się od chwili odczytania zdjęcia i ustalenia właściciela pojazdu - twierdzi Słomski. - Jeśli zdjęcie przeleżało w wideoradarze, a sprawie nie nadano biegu od razu, to dopiero od teraz mamy miesiąc na wystawienie mandatu - podkreśla rzecznik.

 

Marek Słomski powołuje się przy tym na zarządzenie Biura Prewencji KGP, które w ten sposób pozwala interpretować przepisy.

 

Czyje prawo ważniejsze?

 

Policja opiera się na interpretacji przepisów przygotowanej w KGP. Tymczasem zgodnie z art. 97 §1 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, mandat karny może być nałożony do 30 dni od daty ujawnienia czynu.

 

Prawnicy twierdzą, że za datę ujawnienia czynu, powinno się uznawać moment pozyskania zdjęć z wideoradaru, a nie ich odczytania. Nikt nie może bowiem ponosić odpowiedzialności za cudzą opieszałość i przewlekłe postępowanie. I właśnie na tej podstawie należy oprzeć odwołanie do właściwego sądu grodzkiego.

od 7 lat
Wideo

Igor Polak, Najpopularniejszy Talent 2023 Roku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na motofakty.pl Motofakty