Mały Fiat ma 35 lat

Michał Kij
Linię produkcyjną Polskiego Fiata 126p uruchomiono w Bielsku-Białej 22 lipca 1973 r., tak jak kazała „nowa tradycja”. W rzeczywistości pierwszego „malucha” zmontowano z włoskich części już 6 czerwca.

Linię produkcyjną Polskiego Fiata 126p uruchomiono w Bielsku-Białej 22 lipca 1973 r., tak jak kazała "nowa tradycja". W rzeczywistości pierwszego "malucha" zmontowano z włoskich części już 6 czerwca.

 

"Mały Fiat" był ukochanym dzieckiem ekipy towarzysza Gierka. Chociaż kosztował 69 tys. zł, co przy zarobkach na poziomie 3,5 tys. miesięcznie było kosmiczną kwotą zmotoryzował nasz kraj.

 

Fot. Fiat
Fot. Fiat

Dla wielu był pierwszym samochodem w życiu. Szkołą jazdy i przetrwania, kiedy w akumulatorze brakło prądu albo pękała linka gazu. Aby przekonać się czym był dla Polaka ten mały, niewygodny i przestarzały samochód wystarczy obejrzeć którykolwiek z odcinków "Czterdziestolatka". Dziś nie dba się tak o Mercedesy, jak wtedy o "malucha".

 

Włoski odpowiednik "małego" Fiata miał premierę rok wcześniej, podczas salonu samochodowego w Turynie. Był nieskomplikowany i pod wieloma względami przypominał swego poprzednika, Fiata 500 Nuova. Przy pojemności 595 cm3 umieszczony z tyłu silnik osiągał moc 23 KM i pozwalał rozpędzać się do 105 km/h.

 

O nowoczesności zaświadczały detale, takie jak kasetowe klamki czy kwadratowe reflektory. Dobrze dociążona napędzana tylna oś sprawiała, że autko nieźle radziło sobie w terenie i bez trudu wskakiwało nawet na strome górki. Do legend narodowych przeszły opowieści o Fiatach, które

Fot. Fiat
Fot. Fiat

objuczone bagażem na dachu i czterema osobami na pokładzie przez Alpy jechały do Włoch.

 

Chętnych na fiacika nie brakowało. Byli wśród nich zwykli ludzie i sławne postaci. "Maluchem" jeździł Janusz Gajos, Marek Niedźwiedzki, Magdalena Zawadzka. W placówkach PKO ustawiały się kolejki chętnych do kupna "malucha" na przedpłaty. Natychmiast wypłynęli kombinatorzy, którzy nabywając auta po oficjalnej cenie odsprzedawali je na giełdzie za przeszło 100 tys.

 

Znalazło się wśród nich państwo, które bez skrupułów wyzbywało się Fiacików po zawyżonych cenach ekspresowych lub za twardą walutę. Autko wpisano w system nagród dla zasłużonych

Fot. Fiat
Fot. Fiat

ojczyźnie ludowej. Talon na "malucha" był nie tylko premią, ale również sposobem załatwiania spraw "nie do załatwienia".

 

W 1975 r. uruchomiono Zakład nr 2 w Tychach. Umowa licencyjna z Włochami przewidywała spłatę zobowiązań finansowych "w naturze". Do Turynu wysyłano silniki, skrzynie biegów i całe samochody. Od 1980 r. jedynym producentem tego modelu były fabryki w Polsce. Zaspokajały potrzeby krajowego rynku i zaopatrywały sieć Fiata.

 

W 1976 r. zwiększono pojemność silnika do 652 cm3 i wprowadzono cztery odmiany 126p różniące się wyposażeniem. Milionowy egzemplarz powstał w 1981 r.

Fot. Marek Kowal
Fot. Marek Kowal

 

Z "malucha" żyli nie tylko kooperanci Bielska, ale i rzemieślnicy oferujący części zamienne i drobne udoskonalenia. Do bardziej znanych należało "kółko Korbeckiego" pozwalające w razie awarii uruchomić silnik pociągnięciem za linkę, jak w motorówce oraz "turbinka Kowalskiego" (stosowana też w "dużych" Fiatach i Polonezach), która obniżała zużycie paliwa i toksyczność spalin, podobno nader skutecznie. W prasie długo toczyła się dyskusja, czy jazda z odchyloną klapą poprawia chłodzenie silnika, czy nie.

 

Konstruktorzy bez ustanku badali możliwości "małego" Fiata. Powstał pikap "Bombel", wersja kombi, "Maluch" przedłużony, przednionapędowy oraz wyposażony w silnik Diesla. W autach seryjnych zachodziły tylko drobne zmiany. Po kolei pojawiały się modele 650E, "Lifting", FL,

Mały Fiat ma 35 lat

"Elegant"... W 1987 r. wprowadzono 126p BIS z trzecimi drzwiami z tyłu, a od 1991 w małej liczbie powstawał 126p "Cabrio", przebój eksportowy popularny zwłaszcza w Niemczech.

 

Kiedy w 1997 r. przepisy wymusiły zastosowanie katalizatora, ostatni raz zmodernizowano Fiacika, a zwyczajowe określenie "maluch" stało się nazwą modelu. Ulica wyrażała się o nim znacznie mniej serdecznie: "kaszlak" było łagodniejszym z przezwisk. W październiku 2000 r. zakończono produkcję, po zbudowaniu 3 318 674 samochodów.

 

Ciasny i hałaśliwy "mały" Fiat był przepustką do swobody. Pod koniec kariery jako najtańsze nowe auto na rynku faktycznie stał się samochodem dla każdego. Młodzi niezbyt zasobni tunerzy przerabiali go na tysiące sposobów. Często był ruchomą reklamą, a boki karoserii umocowane do płotu czy ściany zachęcały do korzystania z usług tego, a nie innego warsztatu. Pomału trafia do grona "klasyków", jak wcześniej Syrena, Warszawa i "duży" Fiat.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rząd planuje finansową pomoc dla PKP Intercity

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na motofakty.pl Motofakty
Dodaj ogłoszenie