Maluchy przyszłości

(mp)
Fot. VW
Fot. VW
Przyszłość motoryzacji to małe auta miejskie zużywające minimalne ilości paliwa. Producenci samochodów powoli przygotowują takie pojazdy i wkrótce je zobaczymy.

 

Motoryzacja szuka sposobu na ekologiczny samochód. Na jak najmniejsze zużycie paliwa, ale przy zachowaniu wygodnego i funkcjonalnego wnętrza i jeszcze w atrakcyjnej cenie. Czy takie połączenie jest w ogóle możliwe?

 

Jesteśmy tego coraz bliżej. Normy czystości spalin są ostrzejsze, w efekcie nowe pojazdy zużywają mniej paliwa. Pomysł na to jest zazwyczaj jeden - zmniejszanie rozmiarów aut. Im samochód jest mniejszy (lżejszy) i im mniejsza jest pojemność silnika, tym mniej zużywa paliwa.

 

Fot. VW
Fot. VW

Swoje tradycje w dążeniu do minimum zużycia paliwa ma Volkswagen. w 1998 roku wprowadził na rynek model Lupo, który z silnikiem diesla spala średnio nieco powyżej 3l/100 km oleju napędowego. To bardzo przyzwoity wynik. Teraz konstruktorzy z Wolfsburga przygotowali model o dziwnej nazwie up! Na razie jest to pojazd koncepcyjny, ale już na tyle interesujący, że prawdopodobnie zostanie wprowadzony na rynek.

 

Przyjrzeliśmy mu się bliżej. Ma 345 cm długości i jest w tym porównywalny z Citroenem C1, Peugeotem 107 i Toyotą Aygo. Ma 3-drzwiowe nadwozie i mogą nim podróżować cztery osoby.

 

Ciekawie zaprojektowano wnętrze. Wszystkie fotele, poza przeznaczonym dla kierowcy, można składać i wyjmować. Siedzenia można wypełnić powietrzem tak jak w materacu. Dopasowują się wtedy do sylwetek osób, które na nich siedzą.

 

Zastosowane mają być silniki benzynowe i wysokoprężne, mające zużywać niewiele paliwa. Umieszczono je nietypowo dla współczesnych Volkswagenów, bo z tyłu pojazdu. Udało się w ten sposób wygospodarować z przodu dodatkowy bagażnik.

 

Oprócz modelu up! ma być także większa 5-drzwiowa wersja space up! Ciekawostką są tu otwierające się w przeciwne strony drzwi boczne. Dzięki temu, że auto ma 368 cm długości, maksymalna objętość przestrzeni bagażowej wynosi 1005 litrów. Dostęp do przedniej przestrzeni bagażowej ma być możliwy z kabiny pasażerskiej, co pozwoli przewozić przedmioty o długości do 280 cm.

 

Volkswagen przewiduje jeszcze trzecią wersję tego modelu o nazwie Blue, która zostanie wyposażona w silnik elektryczny o mocy 61 KM. Auto ma "kręcić się" do 10 000 obr./min. Zasilane będzie prądem powstającym w ogniwach słonecznych (baterie umieszczone na dachu) i ogniwach paliwowych, magazynowanym w akumulatorach. Akumulatory mogą być także doładowywane prądem z sieci elektrycznej. Przy pełnym naładowaniu akumulatorów auto będzie mogło pokonać ok. 105 km. Korzystając bezpośrednio z energii z ogniw paliwowych, Volkswagen przejedzie dodatkowo ok. 250 km.

 

To, czy VW up! będzie się sprzedawał, zależy od jego ceny. Zainteresowanie dostępnymi już maluchami - Citroenem C1, Peugeotem 107 i Toyotą Aygo - jest na razie mizerne. Można je kupić od ok. 32 tys. zł i są za drogie. Nowy Volkswagen ma być wprowadzony do sprzedaży w 2010 roku.

 Wszechstronnie rozwijają swoje samochody również Japończycy, którzy potrafią zaskoczyć nie tylko sylwetką i źródłem napędu, lecz tym, co samochód potrafi. Swego czasu zaprojektowali auto, które pokazuje swój "nastrój" w zależności od tego, jak jest traktowane. W przyszłości trzeba będzie uważać z trzaskaniem drzwiami, bo kolejny samochód może oddać!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Polacy ocenili rząd Tuska. Zaskakujące wyniki

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na motofakty.pl Motofakty