Lewe fotoradary na drogach Włoch

Richard Owen "The Times"
Fot. 123RF: Według ekspertów sygnalizacja przeszkadza kierowcom
Fot. 123RF: Według ekspertów sygnalizacja przeszkadza kierowcom
Policja włoska wykryła gigantyczne oszustwo, które polegało na takim ustawianiu sygnalizacji świetlnej, żeby kierowcy nie zdążyli przejechać na żółtym świetle.

Policja włoska wykryła gigantyczne oszustwo, które polegało na takim ustawianiu sygnalizacji świetlnej, żeby kierowcy nie zdążyli przejechać na żółtym świetle.

 

Według prokuratury w Mediolanie światła na skrzyżowaniach w 30 miastach Włoch były tak wyregulowane, żeby fotografowani przez fotoradary kierowcy płacili jak najwięcej mandatów za przejazd na czerwonym świetle. W oszustwie brali udział strażnicy miejscy i urzędnicy magistratów współpracujący z firmą, która instalowała sygnalizację i kamery. Dotyczy to przede wszystkim północy Włoch, ale także niektórych miast na południu.

Fot. 123RF: Według ekspertów sygnalizacja przeszkadza kierowcom
Fot. 123RF: Według ekspertów sygnalizacja przeszkadza kierowcom

 

Czterech pracowników firmy już zostało aresztowanych, a wobec 17 urzędników toczy się postępowanie.

 

Według Codacons, włoskiej organizacji konsumentów, tysiące zmotoryzowanych mają prawo zażądać anulowania mandatów.

 

Mediolański prokurator Alfredo Robledo powiedział, że policja nabrała podejrzeń, kiedy napłynęły do niej dziesiątki skarg z Sagrate, przemysłowego przedmieścia Mediolanu. Rozregulowana sygnalizacja i fotoradary były montowane nie przy szkołach, szpitalach czy parkach, lecz przy odcinkach drogi, po których jeździ się szybko, co służyło po prostu "maksymalizacji zysków".

 

- To nie miało nic wspólnego z bezpieczeństwem drogowym - powiedział Robledo.

W zeszłym roku przychody z tego procederu wyniosły we Włoszech 10 mld euro, a w tym roku były jeszcze wyższe.

 

Z raportu sporządzonego przez brytyjskich drogowców wynika, że gdyby kierowcy i piesi nie mieli pewności, kto ma pierwszeństwo, liczba wypadków by zmalała. Kierowcy zaczęliby jeździć wolniej i zniknęłaby potrzeba instalowania fotoradarów.

 

Barierki, separatory, sygnalizacja świetlna i białe linie paradoksalnie przyczyniają się do wzrostu liczby wypadków, ponieważ ludzie czują się bezpieczni i nie uważają na to, co robią inni użytkownicy drogi. Zmniejszenie liczby informacji posiadanych przez kierowców zmusi ich do większej ostrożności na ruchliwych ulicach i skrzyżowaniach.

 

Bezpieczniejsza jazda bez świateł

 

Brytyjskie County Survey­ors Society, skupiające szefów firm zarządzających drogami, proponuje rewolucję w oznakowaniu ulic. Już przebudowuje się ulice w Bath, Ashford (Kent) i Ancoats (dzielnica Manchesteru), a w przyszłym roku znikną barierki i separatory na Exhibition Road w Londynie.

 

Likwidacja świateł na skrzyżowaniu w holenderskim Drachten spowodowała, że liczba wypadków spadła z 36 w ciągu czterech poprzednich lat do dwóch przez następne dwa lata.

 

Tłum. BT

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rząd planuje finansową pomoc dla PKP Intercity

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na motofakty.pl Motofakty
Dodaj ogłoszenie