Ładowanie auta elektrycznego z domowego gniazdka. Ile kosztuje i co trzeba o nim wiedzieć?

Paweł Bartocha
Samochody elektryczne stają się coraz popularniejszym widokiem na naszych drogach, zaś szczególnie w dużych miastach przybywa ładowarek. Wciąż jednak wielu posiadaczy ładuje swoje samochody elektryczne z domowego gniazdka. Wyjaśniamy, ile kosztuje oraz z czym wiąże się ładowanie auta elektrycznego z domowego gniazdka.Fot. Archiwum
Samochody elektryczne stają się coraz popularniejszym widokiem na naszych drogach, zaś szczególnie w dużych miastach przybywa ładowarek. Wciąż jednak wielu posiadaczy ładuje swoje samochody elektryczne z domowego gniazdka. Wyjaśniamy, ile kosztuje oraz z czym wiąże się ładowanie auta elektrycznego z domowego gniazdka.Fot. Archiwum
Udostępnij:
Samochody elektryczne stają się coraz popularniejszym widokiem na naszych drogach, zaś szczególnie w dużych miastach przybywa ładowarek. Wciąż jednak wielu posiadaczy ładuje swoje samochody elektryczne z domowego gniazdka. Wyjaśniamy, ile kosztuje oraz z czym wiąże się ładowanie auta elektrycznego z domowego gniazdka.

Tankowanie samochodu spalinowego jest zwykle prostym i krótkim procesem, przy którym możemy łatwo określić finalny koszt. W przypadku samochodów elektrycznych jest więcej zmiennych, zaś sam proces ładowania jest znacznie dłuższy. Wielu posiadaczy pojazdów na prąd ładuje je prosto z domowego gniazdka. Niekiedy jednak ładowanie auta elektrycznego z domowego gniazdka wiąże się ze znacznym obciążeniem instalacji elektrycznej. Wskazujemy, ile kosztuje ładowanie auta elektrycznego z domowego gniazdka oraz co trzeba wiedzieć o całym procesie i jego ewentualnych ograniczeniach.

Ładowanie z domowego gniazdka. Najłatwiej, najtaniej i najdłużej

Samochody elektryczne stają się coraz popularniejszym widokiem na naszych drogach, zaś szczególnie w dużych miastach przybywa ładowarek. Wciąż jednak
Samochody elektryczne stają się coraz popularniejszym widokiem na naszych drogach, zaś szczególnie w dużych miastach przybywa ładowarek. Wciąż jednak wielu posiadaczy ładuje swoje samochody elektryczne z domowego gniazdka. Wyjaśniamy, ile kosztuje oraz z czym wiąże się ładowanie auta elektrycznego z domowego gniazdka.
Fot. Archiwum

Obecnie przeciętny zasięg samochodu elektrycznego wynosi około 300 km. Są to zatem samochody dedykowane głównie na krótkie dystanse, w tym do jazdy miejskiej. Samochód elektryczny zwykle bez problemu można naładować z powszechnego w naszych domach lub garażach jednofazowego gniazdka 230V z zabezpieczeniem 10A. Taki sposób jest najtańszy, lecz zajmuje on najwięcej czasu. Ponadto starsze instalacje mogą nie wytrzymać tak dużego poboru prądu – należy zatem sprawdzić, czy posiada ona odpowiednie zabezpieczenia. Moc, z jaką są ładowane akumulatory, oscyluje bowiem w granicach od 2 do 2,3 kWh.

Przekładając to na konkretne modele, w przypadku popularnego Nissana Leafa z bateriami o pojemności 40 kWh ładowanie do pełna zajmie około 20 godzin. W przypadku Renault Zoe z bateriami o pojemności 52 kWh czas ładowania wynosi już około 25-30 godzin. Jeszcze gorzej robi się, gdy ładujemy jakiś mocniejszy model, posiadający większe baterie. Przykładowo 400-konny Mercedes EQC z bateriami o pojemności 80 kWh potrzebuje już nawet 40 godzin na naładowanie do pełna, oferując maksymalny zasięg na poziomie niecałych 300 km (dane testowe). Pobór prądu dla ładującego się elektryka można porównać wtedy do poboru energii przez rozgrzewający się piekarnik. Z domowego gniazdka można ładować także samochody hybrydowe plug-in. Wówczas czas ładowania wynosi zwykle od niecałych 4 godzin (np. Jeep Renegade PHEV), do 6 godzin (Skoda Superb PHEV). W obu przypadkach pozwala to na przejechanie na samym prądzie około 40 kilometrów. Warto pamiętać też, że ładowanie nigdy nie odbywa się z maksymalną mocą, aby nie przeciążyć instalacji.

Ładowanie auta elektrycznego z domowego gniazdka. Koszty

Samochody elektryczne stają się coraz popularniejszym widokiem na naszych drogach, zaś szczególnie w dużych miastach przybywa ładowarek. Wciąż jednak
Samochody elektryczne stają się coraz popularniejszym widokiem na naszych drogach, zaś szczególnie w dużych miastach przybywa ładowarek. Wciąż jednak wielu posiadaczy ładuje swoje samochody elektryczne z domowego gniazdka. Wyjaśniamy, ile kosztuje oraz z czym wiąże się ładowanie auta elektrycznego z domowego gniazdka.
Fot. Karolina Misztal

Ładowanie samochodu elektrycznego z domowego gniazdka jest w większości przypadków bezpieczne dla sieci domowej i baterii pojazdu. Jednocześnie jest ono szczególnie opłacalne nocą, kiedy to obowiązuje taryfa nocna zmienna G12, gdy cena za kWh wynosi 0,25 zł. Nie każdy ma jednak w umowie zawartą możliwość korzystania z taryfy G12. Stawka za taryfę dzienną, a więc G11, wynosi natomiast 0,55 zł za kWh, co oznacza zatem, że wspomnianego Nissana Leafa naładujemy do pełna za około 15-20 zł. W przypadku Renault Zoe koszt ten wyniesie niecałe 30 zł. Naładowanie do pełna Mercedesa EQC kosztuje około 45-50 zł.

Chcąc naładować samochód z popularnej sieci szybkich ładowarek Greenway koszty te wzrosną kilkukrotnie. Przykładowo najsłabsza ładowarka Greenway o mocy 25 kWh kosztuje 1,29 zł za kWh, zaś przy mocniejszej ładowarce o mocy 50 kWh koszt ten rośnie do 2,09 zł za kWh. Czas ładowania jest co prawda znacznie krótszy, jednak wiąże się z postojem na stacji lub pod centrum handlowym (tam zwykle one są) i znacznie wyższymi kosztami.

Wallbox. Znacznie szybciej, ale wymaga sporych inwestycji

Samochody elektryczne stają się coraz popularniejszym widokiem na naszych drogach, zaś szczególnie w dużych miastach przybywa ładowarek. Wciąż jednak
Samochody elektryczne stają się coraz popularniejszym widokiem na naszych drogach, zaś szczególnie w dużych miastach przybywa ładowarek. Wciąż jednak wielu posiadaczy ładuje swoje samochody elektryczne z domowego gniazdka. Wyjaśniamy, ile kosztuje oraz z czym wiąże się ładowanie auta elektrycznego z domowego gniazdka.
Fot. Volkswagen

Jest jednak pewne rozwiązanie pozwalające na szybsze ładowanie samochodu elektrycznego w garażu. Można bowiem zamontować ładowarki ścienne (WallBox) o mocy od 6 do 22 kWh (w zależności od rodzaju ładowarki). Koszt tego typu urządzenia waha się od 5 do 10 tys. zł. Do tego trzeba doliczyć transformator za 3000 zł. Tego typu ładowanie wymagać będzie złącza siłowego w garażu typu 400V, które często jest wykorzystywane przy podłączeniach domowych kotłów c.o., maszyn czy mocnych elektronarzędzi. Przed instalacją WallBoxa warto też zlecić sprawdzenie instalacji elektrycznej wykwalifikowanemu elektrykowi. Podczas ładowania bowiem mocno nagrzewają się kable, czy elementy skrzynki rozdzielczej, co może grozić nie tylko wyłączeniem sieci, ale i zniszczeniem instalacji domu, samochodu, czy nawet pożarem. Obciążenie sieci będzie mniejsze, jeśli zamierzamy ładować samochód podczas taryfy nocnej. Stąd też tak ważny jest transformator. Poza samą instalacją ważna jest też umowa, jaką mamy zawartą z firmą, która dostarcza nam energię. Musimy sprawdzić opisaną w niej maksymalną moc, a także skonsultować się z dostawcą, jakie kable i zabezpieczenia zastosowano na drodze do naszego domu i czy pozwalają one na prognozowany pobór prądu. Bardzo korzystnie wycenioną ładowarkę ma Volkswagen. Kosztuje ona bowiem 399 euro (około 1700 zł) i oferuje ładowanie z mocą do 11 kWh. Oznacza to zatem, że naładowanie popularnego Volkswagena ID.3 z bateriami o pojemności 58 kWh powinno zająć około 6-7 godzin. Z kolei WallBox do Tesli Model S kosztuje około 2400 zł i potrafi ładować baterie z mocą do 17 kWh. Pozwala to więc naładować akumulatory o pojemności 90 kWh w około 5-6 godzin.

Przenośna ładowarka i złącze siłowe

Jest też opcja w postaci przenośnej ładowarki z kablem typu 2, wymagającej złącza siłowego 400V. Kosztuje ona między 1600 a 2000 zł i oferuje moc ładowania podobną do Wallboxa.

W przypadku domów jednorodzinnych, szeregowych czy mających wolnostojący garaż z poprowadzonym prądem (wszędzie tam, gdzie można samodzielnie ingerować w instalację elektryczną) właściciele aut elektrycznych nie muszą się obawiać problemów z naładowaniem auta. Do podłączenia auta do ładowania wykorzystuje się przenośną ładowarkę nazywaną EVSE. Z jednej strony jest złącze do auta (Type 1 lub — częściej — Type 2), a z drugiej – tradycyjna wtyczka, taka jak do odkurzacza czy czajnika. Obecnie wielu producentów oferuje ją w standardzie do swoich elektryków lub też jako opcję wartą kilkaset złotych. Z kolei mieszkańcy budynków wielorodzinnych powinni najpierw porozmawiać ze wspólnotą mieszkaniową i ustalić, jakie są możliwości ładowania pojazdu.

Ładowanie auta elektrycznego z domowego gniazdka. Podsumowanie

Na koniec warto dodać też, że niektóre samochody mają jednak ograniczoną moc ładowania i nie obsługują szybkich ładowarek, jak np. Mazda MX-30. Wspomniany model ma jednak stosunkowo małe baterie o pojemności 30 kWh, stąd też na ich naładowanie wystarczy około 15 godzin. Jednocześnie nie skorzystamy z potencjału WallBoxa. Stąd też niektóre modele elektryczne faktycznie najlepiej ładować z domowego gniazdka. Oczywiście najpierw trzeba się upewnić, czy instalacja elektryczna w naszym domu lub garażu to zniesie. Jeżeli natomiast mamy w domu lub garażu złącze siłowe, warto z niego skorzystać i zainwestować w przenośną ładowarkę. Przyda się ona także podczas korzystania z miejskich punktów ładowania lub tych znajdujących się przy miejscu pracy.

Niektórzy producenci oferują ją w standardzie, inni zaś żądają za nią dopłaty. W przypadku samochodów z większymi bateriami (od 60 kWh wzwyż) warto pomyśleć o zakupie WallBoxa. Rzecz jasna najpierw trzeba przekalkulować, czy inwestycja w niego i wiążąca się z tym modernizacja instalacji elektrycznej (o ile zajdzie taka potrzeba), będą dla nas opłacalne. W tym przypadku bardzo dużo zależy od ilości pokonywanych dziennie kilometrów.

Zobacz także: Nie pamiętasz o tej zasadzie? Możesz zapłacić 500 zł

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Minister Anna Moskwa o polityce klimatycznej i o energetyce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Motofakty
Dodaj ogłoszenie