Kubica: w silniku jakby coś się zacięło

Redakcja
Fot. BMW
Fot. BMW
Robert Kubica nie dotarł do mety Grand Prix Australii. Oto, jak skomentował swój występ.

Fot. BMW
Fot. BMW

 

"Wszystko zaczęło się po mojej myśli: jechałem szybko i maszyna nie sprawiała kłopotów. Podczas drugiej neutralizacji mój team zmienił taktykę i wezwano mnie do boksu, gdzie zatankowano mi pełny bak i zmieniono opony na miękkie. To nie wyglądało za dobrze. Potem pojawił się mały problem, bo w silniku jakby coś się zacięło. Kiedy otwierałem przepustnicę gazu, to nie było żadnej reakcji i dopiero po kilku sekundach silnik przy­spieszał. To uniemożliwiło mi wyprzedzenie Bourdaisa, ale na szczęście udawało się bronić przed atakami Alonso. Kilka sekund przed wznowieniem trzeciej rywalizacji Nakajima po prostu chyba zaspał i za późno wyhamował. Uszkodzone miałem zawieszenie tylnego koła i w boksie podjęto decyzję, że nie jestem w stanie kontynuować wyścigu".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rząd planuje finansową pomoc dla PKP Intercity

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na motofakty.pl Motofakty
Dodaj ogłoszenie