Koniec mitu?

Krzysztof Gołata
Fot. VW: Koncern Volkswagen jest pod szczególną ochroną – dzięki prawnym zabezpieczeniom Władze Dolnej Saksonii mają gwarancje, że bez ich zgody nie zapadnie żadna istotna decyzja dotycząca przyszłości koncernu. To niezgodne  z unijnym prawem.
Fot. VW: Koncern Volkswagen jest pod szczególną ochroną – dzięki prawnym zabezpieczeniom Władze Dolnej Saksonii mają gwarancje, że bez ich zgody nie zapadnie żadna istotna decyzja dotycząca przyszłości koncernu. To niezgodne z unijnym prawem.
Jak długo Volkswagen będzie niemieckim koncernem? Po trzech latach dyskusji Komisja Europejska powiedziała: „dość” i skierowała sprawę przeciwko rządowi niemieckiemu do Trybunału Europejskiego.

Spór dotyczy Volkswagena, a konkretnie uchwalonej ponad trzydzieści lat temu ustawy o Volkswagenie.

 

Co zarzuca Komisja Europejska koncernowi i rządowi? Zarzuca utrzymywanie przez rząd Dolnej Saksonii tzw. złotej akcji oraz utrzymywanie ustawowego zapisu, zgodnie z którym, nikt - niezależnie od tego ile będzie posiadał akcji - nie może mieć więcej niż 20 % głosów na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy. Ten zapis praktycznie uniemożliwia zakup większej liczby akcji niemieckiego koncernu. Nikt rozsądny nie kupi np. 50 % akcji, jeżeli będzie miał tylko jedną

Fot. VW: Koncern Volkswagen jest pod szczególną ochroną – dzięki prawnym zabezpieczeniom Władze Dolnej Saksonii mają gwarancje, że bez ich zgody nie
Fot. VW: Koncern Volkswagen jest pod szczególną ochroną – dzięki prawnym zabezpieczeniom Władze Dolnej Saksonii mają gwarancje, że bez ich zgody nie zapadnie żadna istotna decyzja dotycząca przyszłości koncernu. To niezgodne z unijnym prawem.

piątą głosów. Połowa własności, a jedynie jedna piąta władzy. Władze Dolnej Saksonii mają w ten sposób gwarancje, że bez ich zgody nie zapadnie żadna istotna decyzja dotycząca przyszłości koncernu.

 

W czasach, w których w Unii Europejskiej istnieje swobodny przepływ kapitału, utrzymywanie ograniczeń w inwestowaniu jest - delikatnie mówiąc - nieporozumieniem. Władze Dolnej Saksonii (są właścicielami ponad 18 % akcji VW) obawiają się, że zniesienie tego zapisu może doprowadzić do przejęcia koncernu przez innego producenta samochodów lub przez inwestora finansowego. To jeszcze nie jest najgorsze. Nowy właściciel mógłby zlikwidować wszystkie fabryki w tym landzie i przenieść produkcję do innego kraju. Jest to bardzo prawdopodobne, gdyż w Niemczech koszty produkcji są najwyższe. Zwolnienie tysięcy ludzi oznaczałoby "śmierć polityczną" rządu Dolnej Saksonii. Dlatego też Niemcy przekonują, że ustawa z 1960 roku jest zgodna z unijnym prawem. Kierownictwo VW nie komentuje decyzji Brukseli uważając, że pozwanym jest rząd niemiecki, a nie sam koncern.

 

Jednak ostatnie dni wskazują, że rząd niemiecki nie jest do końca przekonany, co do słuszności swoich argumentów i szansy na wygraną. Przedstawiciele rządu twierdzą, że są gotowi do rozmów "w celu rozwiązania tej delikatnej sprawy". Koncern ma poważne problemy finansowe i na głowie związki zawodowe, więc nowy konflikt jest mu niepotrzebny. Tym bardziej, że Komisja Europejska jest zdeterminowana w doprowadzeniu do uchylenia zakwestionowanej ustawy.  Czy niedługo będzie można kupić Volkswagena?

od 12 lat
Wideo

Inauguracja metro roweru

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na motofakty.pl Motofakty