Klient pod ścianą

(mp)
Fot. Centrum im. Adama Smitha
Fot. Centrum im. Adama Smitha
Udostępnij:
Raport Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów dotyczący wzorów umów stosowanych przez dilerów samochodowych wywołał liczne dyskusje.

Stanowisko w jego sprawie zajęła m.in. Polska Izba Motoryzacji (PIM) reprezentująca stacje dilerskie.

 

Pomiędzy październikiem 2003 r. a majem 2004 r. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) przeprowadził kontrolę wzorów umów zalecanych przez importerów nowych samochodów. Wykazała ona szereg nieprawidłowości.

Fot. Irek Dorożański
Fot. Irek Dorożański

 

Nieprawidłowe wzorce umów stosowało aż 80 proc. dilerów. Tylko wobec 20 proc. sprzedawców UOKiK nie miał żadnych zastrzeżeń. Większość przedsiębiorców zadeklarowała wycofanie się z zakwestionowanych postanowień. Przeciwko ośmiu zostały złożone pozwy w Sądzie Ochrony  Konkurencji i Konsumentów. Dotyczą one dilerów aut: Seat, Kia, Honda, Ford.

 

Stwierdzone przez Urząd nieprawidłowości dotyczyły przede wszystkim:

- zastrzeżenia możliwości zmiany ceny samochodu przez sprzedawcę już po zawarciu umowy bez przyznania konsumentowi prawa do odstąpienia od niej.

- możliwości zmian przedmiotu umowy np. poprzez zobowiązanie konsumenta do przyjęcia samochodu, jeżeli wprowadzono zmiany w jego wyposażeniu albo gdy zamówione auto ma inny kolor lub parametry techniczne

- utrudniania konsumentom dochodzenia roszczeń np. gwarancyjnych.

 

Większość firm stawia więc swoich klientów pod ścianą i ich po prostu kiwa. Albo podpisują przygotowany wzór umowy, albo auta nie kupują.

 

Stanowisko w tej sprawie zajęła Polska Izba Motoryzacji reprezentująca dilerów. W swoim oświadczeniu wyraziła otóż zaniepokojenie faktem, że UOKIK bez pogłębienia wiedzy na

Fot. Centrum im. Adama Smitha
Fot. Centrum im. Adama Smitha

temat struktur organizacyjnych występujących w handlu nowymi samochodami, za wykryte przez siebie nieprawidłowości obarcza dilerów samochodowych. Zdaniem PIM dilerzy w większości przypadków muszą bowiem dostosowywać się do narzuconych przez producentów i importerów warunków.

 

O zajęcie stanowiska w tej sprawie poprosiliśmy także eksperta niezależnego z Centrum im. Adama Smitha.

 

- Przerzucanie się odpowiedzialnością w takiej sytuacji nie ma najmniejszego sensu. Dilerzy samochodowi to samodzielne podmioty gospodarcze i jako takie mają obowiązek przestrzegania obowiązującego prawa. Nie mogą przy tym wyłączać swojej odpowiedzialności tłumacząc się rozkazami z góry. Interesujące jest również to, że dopiero po latach dochodzenia przez klientów swoich praw w sądach Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów raczył pochylić się nad ich problemami. W praworządnym państwie nie mogłoby to mieć miejsca - mówi Andrzej Sadowski, wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Motocyklista niemal potrącił dziewczynkę na przejściu dla pieszych

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Motofakty
Dodaj ogłoszenie