Klaudyna idzie do góry. Felieton Iwaszkiewicza

Jerzy Iwaszkiewicz
Udostępnij:
Zmienia się system zdawania egzaminów na prawo jazdy. Długo na to czekano, ale wreszcie. Egzaminator nie musi już przerywać egzaminu jeżeli potencjalny kierowca popełni błąd. Obowiązuje specjalna tabela z której wynika, że kiedy kierowca nie zatrzyma się np. przed zieloną strzałką przy skręcie w prawo, to egzaminator nie musi przerywać tak samo kiedy kierowca wjedzie nawet na czerwone światło, aby tylko się szybko zorientował i nie jechał dalej.
Fot. Archiwum
Fot. Archiwum

Egzaminator może po prostu przerwać egzamin, ale nie musi tak jak było dotychczas kiedy kierowca wjechał np. na kawałek ciągłej linii. Egzaminator ocenia obecnie ogólny obraz jazdy, szybkość reakcji i nie ma prawa czepiać się jednego błędu.

Takie są ogólne założenia. Jak będzie w praktyce nie bardzo wiadomo jako, że egzaminatorzy z reguły lubią się czepiać.  Egzamin na prawo jazdy była to jak dotychczas prawdziwa rzeź niewiniątek, kosili jak zboże i koszą dalej tylko trochę mniej. Są ludzie, którzy podchodzą do egzaminu po kilkanaście razy i za każdym razem płacą. Taki system. Jedni oblewają, drudzy zarabiają. Egzaminy w Polsce zdaje średnio 34,6 procent PKK – potencjalnych kandydatów na kierowców, jak to się ładnie nazywa podczas gdy np. w Niemczech zdaje 70 procent i taka jest też średnia europejska.

Egzaminy praktyczne trochę więc złagodniały i bardzo dobrze, pozostaje wszakże cała wielka szafa z pytaniami na egzamin teoretyczny. Różne zresztą są tu dane. Jedni twierdzą, że pytań jest 800, inni że aż 2661 i ma być jeszcze o 441 więcej, czyli bezsens. Takie dane drukowane są ostatnio w Internecie chyba, że ktoś robi sobie żarty. Panuje powszechna opinia, że autorzy testów mają w Polsce płatne od pytania i dlatego jest ich tak dużo.

W Ameryce o czym często piszemy, kierowcą może być analfabeta, aby tylko wiedział gdzie jest hamulec, a o resztę, z jaką częstotliwością np. migają światła awaryjne, albo też jaka jest szerokość tablicy rejestracyjnej nikt w Ameryce nie pyta, bo po co. Taka wiedza nie ma najmniejszego wpływu na umiejętność jazdy. Trochę i u nas zaczęło się zmieniać i najwyższy czas. Potencjalni kierowcy nie mogąc zdać prawa jazdy rezygnowali wręcz z zakupu samochodów.

Mamy też jak to w życiu i motoryzacji dwie wiadomości: dobrą i złą. Z Fiatem na zasadzie porozumienia stron rozstał się otóż     rzecznik prasowy Bogusław Cieślar, czego nie rozumiemy bo był świetny. W Skodzie natomiast na funkcję szefa kontaktów z prasą awansowała Klaudyna Gorzan z czego się cieszymy. Po pierwsze wie o co chodzi, a po drugie jest zawsze obficie uczesana co też budzi sympatię do firmy. Od pięciu lat Skoda prowadzi w rankingu sprzedaży samochodów w Polsce i sprzedaje najwięcej.
 

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska coraz bardziej rowerowa

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Motofakty
Dodaj ogłoszenie