Kierowca kontra insekty - jak pozbyć się owadów z szyb i nadwozia

Piotr Walczak
Rozbite na karoserii albo szybie czołowej samochodu owady szpecą jego wygląd. Powodują też uszkodzenia lakieru. Zobacz, jak je usuwać.
Usuwanie owadów
Usuwanie owadów

Szczególnie latem nawet po krótkiej wyprawie za miasto na zderzaku, tablicy rejestracyjnej, masce czy przedniej szybie znajdziemy dziesiątki rozbitych insektów. To zmora każdego kierowcy, któremu zależy na ładnym wyglądzie samochodu. Pół biedy, jeśli karoseria ma ciemny kolor. Na białym aucie przylepione komary, muchy albo osy rzucają się w oczy najbardziej. Z kolei nieusuwane insekty z szyby ograniczają widoczność. W nocy plamy rozszczepiają światło reflektorów pojazdów jadących z przeciwka, co oślepia kierowcę.

- Tak naprawdę nie ma idealnego sposobu, który zapobiegałby przylepianiu się owadów do nadwozia samochodu - twierdzi Wojciech Józefowicz, właściciel ręcznej myjni samochodowej Carwash w Białymstoku. - Bezwzględnie jednak należy usuwać insekty z lakieru. Im szybciej, tym lepiej dla jego trwałości. Co więcej, po dłuższym czasie będzie to trudne, bo resztki owadów zaschną, a szorując karoserię jest ryzyko, że ją porysujemy.

Ważne jest częste mycie i woskowanie

Insekty rozbite na lakierze rozpuszczają się podczas deszczu. W ten sposób tworzy się kwaśny odczyn, który następnie wchodzi w reakcje z lakierem, wżera się w niego, uszkadzając jego powłokę. Jest to przyczyna powstawania plam i odbarwień, trudnych potem do usunięcia. Zabrudzenia po owadach szybko prowadzą do uszkodzeń lakieru zwłaszcza, jeśli dodatkowo wystawione będą na działanie słońca.

Najłatwiejszy sposób na pozbycie się insektów z całego auta, to pojechać do myjni. Po wyczyszczeniu karoserii dobrze będzie nałożyć wosk. Dzięki temu brud czy owady nie będą tak łatwo przylegały do niej, gdyż jej powierzchnia będzie gładka. Pozostałości po insektach łatwiej będzie też potem zmyć. Wosk ponadto tworzy barierę ochronną na lakierze, dzięki czemu nie dochodzi do bezpośrednich reakcji z nim.

Po umyciu samochodu zdecydować możemy się na nałożenie wosku natryskiem - czyli polimerowego, albo wosku twardego. Ten - w postaci pasty - nanosi się na karoserię ręcznie albo maszynowo, a następnie poleruje do uzyskania efektu, kiedy samochód się błyszczy. Wosk polimerowy zapewnia ochronę do około tygodnia. Z kolei twardy chroni od miesiąca do trzech miesięcy.

Owady usunąć trzeba szybko

Nikt jednak nie będzie korzystał codziennie z myjni. Owady możemy usunąć specjalnymi środkami do tego przeznaczonymi. Najlepiej użyć ściereczki z mikrofibry - to delikatny materiał, który z pewnością nie spowoduje rys na lakierze. Preparaty antyinsektowe np. w atomizerach, w pojemnikach o pojemności 750 ml, kupimy w myjniach, sklepach motoryzacyjnych, niekiedy hipermarketach czy na stacjach benzynowych. Kosztują zwykle 20-25 zł.

- Są to preparaty o zasadowym pH, zmiękczają nawet stare pozostałości po owadach, ale nie wchodzą w reakcje z lakierem i nie są dla niego szkodliwe - wyjaśnia Wojciech Józefowicz. - Nie polecam usuwać insektów przy pomocy płynu do mycia naczyń, który rozpuszcza tłuszcze, a nie chitynowe pancerzyki owadów. Można w ten sposób uszkodzić lakier, bo będziemy trzeć, bądź co bądź, zaschniętym robakiem po nim. Nie muszą być to duże zarysowania, ale tak zwane mikrorysy, które na pierwszy rzut oka nie są widoczne.

Nie należy usuwać owadów z karoserii gąbką, bo może w nią wbić się niewielki kamyk albo ziarna piasku, które po każdym przejechaniu po lakierze będą go rysowały. Odradzamy też papier makulaturowy, bo jest chropowaty. Celulozowy ostatecznie może być użyty, ale pamiętajmy, że i tak jest twardszy niż ścierki z mikrofibry.

Czyste szyby to podstawa bezpieczeństwa

Nie ma skutecznego środka, by zapobiec przyklejaniu się owadów do szyby czołowej. Do pewnego stopnia pomóc może tzw. niewidzialna wycieraczka, czyli nałożenie na szybę powłoki hydrofobowej. Sprawia ona, że podczas jazdy w deszczu już przy prędkości kilkudziesięciu km/h, woda z brudem są samoczynnie usuwane z powierzchni szyby. Odporność na przyleganie zanieczyszczeń jest też większa. Powłoka jest gładka, dlatego owady łatwiej usunąć niż ze zwykłej szyby.

Usługa taka w warsztacie kosztuje około 50 zł. Na rynku znajdziemy też sporo preparatów opartych na nanotechnologii, które możemy zastosować sami. Kosztują w granicach 20 zł. Nakładając niewidzialną wycieraczkę należy postępować z dokładnie, jak nakazuje instrukcja na opakowaniu. Ważne jest, by szyba była wpierw wyczyszczona na błysk. Warstwa preparatu utrzymuje się przez rok.

- Najlepiej jednak jest usuwać rozbite na szybie czołowej insekty na bieżąco, za pomocą wycieraczek, zanim resztki owadów dobrze zaschną - mówi Tomasz Krajewski z firmy El-Lack w Białymstoku, zajmującej się m.in. naprawami szyb samochodowych. - Zalecam używać dobrych płynów do spryskiwaczy.

Jeśli mamy kiepski płyn, do zbiornika możemy dolać preparat pomagający w usuwaniu owadów. Za opakowanie 250 ml zapłacimy kilka złotych. Letnie płyny do spryskiwaczy kosztują zaś w granicach 10 zł (pięciolitrowe pojemniki). Istotna jest także regularna wymiana piór wycieraczek. Jeśli będą zniszczone, rozwarstwione i zużyte, tylko rozmażą brud. I nawet najlepszy płyn do spryskiwaczy na niewiele się zda. 

Gy zabrudzeń nie da się usunąć w ten sposób, pozostaje wyczyścić szybę samemu na postoju.

- Najlepiej spisują się pianki do mycia szyb - uważa Krajewski. Produkty w 400- czy 600-mililitrowych pojemnikach kosztują od kilku do kilkunastu złotych.

Przed wyczyszczeniem szyby należy pamiętać o tym, by usunąć z niej piach. Inaczej jest ryzyko, że porysujemy jej powierzchnię. Bez względu na to, czym umyjemy szybę, trzeba zawsze wytrzeć ją do sucha. Inaczej zostaną smugi.

Woskując auto po umyciu trzeba uważać, by wosk nie znalazł się na przedniej szybie. Po użyciu wycieraczek będą się na niej tworzyły smugi, mocno ograniczające widoczność. Woski polimerowe co prawda nie tworzą smug, ale po wizycie w myjni dobrze będzie ściągnąć wosk z szyb przeznaczonymi do tego nawilżonymi ściereczkami. Kosztują kilka-kilkanaście złotych.

Przykładowe ceny:
* preparat usuwający insekty z karoserii, 750 ml - do 25 zł;
* nałożenie tzw. niewidzialnej wycieraczki - powłoki hydrofobowej - w serwisie - 50 zł;
* "niewidzialna wycieraczka" do nałożenia samemu - 20 zł;
* płyn do spryskiwaczy, 5 l - 10 zł;
* dodatek do płynu do spryskiwaczy pomagający usuwać owady z szyby, 250 ml - 7-8 zł;
* pianka do mycia szyb, 400 lub 600 ml - od kilku do kilkunastu złotych;
* gąbka do usuwania owadów z szyb - 3 zł;
* ściereczka z mikrofibry - średnio kilkanaście złotych.

Piotr Walczak

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak kupić używany samochód i nie dać się oszukać? Zobacz 3 sposoby NA

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na motofakty.pl Motofakty
Dodaj ogłoszenie